Pomoc po poronieniu

Nie każda ciąża kończy się szczęśliwym happy endem, czyli narodzinami maluszka. Czasami partnerom przychodzi radzić sobie z traumą poronienia. Utrata dziecka jest wyzwaniem zarówno dla kobiety, jak i mężczyzny. Każde z nich cierpi, tylko na inny sposób. Kobiety, które straciły ciążę, bardzo często obwiniają się za poronienie. Otoczenie niejednokrotnie też nie pomaga w dochodzeniu do normalności. Owszem, daje prawo do przeżycia żałoby po stracie dziecka i wypłakania łez, ale jednocześnie pojawia się oczekiwanie, często niezwerbalizowane bezpośrednio, by kobieta szybko wróciła do rzeczywistości i zaczęła żyć „normalnie”. Jak wygląda pomoc po poronieniu? Gdzie szukać takiej pomocy?

1. Uczucia kobiety i mężczyzny po stracie dziecka

Pomoc po stracie dziecka
Pomoc po stracie dziecka

Nie każda ciąża kończy się szczęśliwym happy endem, czyli narodzinami maluszka. Czasami partnerom przychodzi...

zobacz galerię

Zobacz film: "Żelazo w ciąży"

Przyszli rodzice, którzy z utęsknieniem oczekują potomka, nie mogą pogodzić się z przykrą rzeczywistością, kiedy kobiecie nie udaje się donosić ciąży. Trauma utraty dziecka dotyka bezpośrednio kobiet, bo to one noszą w łonie maluszka. Mężczyźni jednak też przeżywają śmierć dziecka. Różnica dotyczy jedynie ekspresji uczuć. Mężczyźni przeżywają smutek w środku, nie manifestują w sposób widoczny swojego cierpienia. Na początku pojawia się szok, bezradność, zaprzeczanie, potem złość, ból, frustracja, poczucie winy, pustka i żal. Mężczyzna cierpi dodatkowo, widząc, jak płacze jego kobieta. Czuje wewnętrzny obowiązek, by zadaniowo podejść do cierpienia swojej partnerki i otoczyć ją wsparciem. W ten sposób ukrywa swoje negatywne uczucia. Często nie pozwala sobie na wypłakanie łez i smutek. Coraz mocniej zaciska zęby, by „z twarzą” przejść przez okres żałoby po stracie dziecka. Czas leczy rany. Co może zrobić partner dla swojej kobiety w tym trudnym dla nich czasie? Może z nią i przy niej być, towarzyszyć jej. To tyle i aż tyle.

Jak stratę dziecka przeżywa kobieta? Inaczej niż mężczyzna. Kobieta ma potrzebę pokazania, że cierpi, wypłakania się, wykrzyczenia bólu, porozmawiania o tym z innymi, bycia wysłuchaną, zrozumianą, potrzebuje podzielić się z innymi swoimi bolesnymi doświadczeniami. Ekspresja negatywnych emocji umożliwia przeżycie żalu, złości, bólu, smutku, poczucia pustki oraz poszukanie wsparcia z zewnątrz. W tym czasie bardzo ważny dla kobiety jest kontakt z partnerem i jego wsparcie. Kobiety też chętniej niż mężczyźni szukają wsparcia u specjalistów, psychologów, terapeutów, zapisują się do grup wsparcia, udzielają się na forach dla „aniołkowych rodziców”, piszą pamiętnik itp. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna potrzebują pożegnania z nienarodzonym dzieckiem. Czasami istnieje możliwość zabrania płodu ze szpitala i urządzenia pogrzebu. Czasami nie ma takiej możliwości i partnerzy żegnają się z dzieckiem w sposób symboliczny, rytualny, np. pisząc list pożegnalny albo zapalając świeczkę na rzece. Oboje potrzebują czasu, by oswoić się z myślą, że stracili dziecko i dojrzeć do decyzji o kolejnym maleństwie.

2. Wsparcie po poronieniu

Większość kobiet, które przeżyły poronienie, przeżywa tzw. zespół utraty dziecka, który może przedłużyć się w czasie i przekształcić w pełnoobjawowy epizod depresyjny. Strata dziecka jest wielką traumą dla rodziców, dlatego niejednokrotnie potrzebna jest specjalistyczna pomoc psychologiczna lub/i psychiatryczna. Kobiety mogą obwiniać się za poronienie. Nie znając przyczyn utraty dziecka, lokują winę w samych sobie, co staje się bazą dla rozwoju zaburzeń depresyjnych. Dochodzenia do siebie po poronieniu nie ułatwiają komentarze otoczenia w stylu: „Kobieta, która nie chce dziecka, odrzuca je w swoim umyśle, co może przyczynić się do zatrzymania rozwoju płodu i śmierci dziecka w łonie”. Kobieta zaczyna się zastanawiać nad naturalnymi przyczynami poronienia, a kiedy ich nie znajduje, myśli, że straciła maluszka, bo dokonała „mentalnej aborcji”, myśląc, że to może nie jest dobry czas na dziecko.

Myślami nie da się przyczynić do utraty płodu. Nie warto propagować takich mitów, które niepotrzebnie wpędzają w poczucie winy niedoszłe matki. Owszem, psychika jest bardzo ważna w ciąży, ale nie przeceniajmy jej znaczenia w przypadku poronień. Nie każdej kobiecie, która zobaczy dwie kreseczki na teście ciążowym, towarzyszy uśmiech na twarzy i euforia. Kobieta, nawet ta, która bardzo pragnęła dziecka, może na początku przerazić się wizją macierzyństwa i radykalnymi zmianami w jej życiu wraz z pojawieniem się malucha na świecie. Brak pełni szczęścia na wieść o ciąży nie jest argumentem, który mógłby uzasadniać poronienie. Ani to, że nie nałożyłaś skarpetek, ani to, że poszłaś w ten dzień do kina, nie miało wpływu na fakt, że straciłaś dziecko. Nie można obwiniać siebie. Trzeba poszukać wsparcia i pomocy, by z czasem zacząć optymistycznie patrzeć w przyszłość. Trzeba dać sobie czas na przeżycie żałoby po stracie dziecka i żyć z myślą, że na górze czuwa nad nami mały aniołek.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!