Uczeń

Okres spędzony przez dzieci w szkole to jeden z najbardziej burzliwych etapów ich życia.To początek okresu dojrzewania, uniezależniania się od rodziców, odnajdywania, własnej indywidualności. Już pierwsze kroki bywają trudne. Początek edukacji wczesnoszkolnej to prawdziwa rewolucja dla dziecka. Zmieniają się metody wychowawcze i sposób nauczania. Inna jest organizacja zajęć lekcyjnych. Również wymagania względem dziecka, które stało się uczniem, rosną. Oczekuje się od niego samodzielności, samodyscypliny, koncentracji, przyswajania wiedzy, odrabiania prac domowych. Nawet w domu zostają mu wyznaczone nowe obowiązki.


Gdy dojrzałość szkolna sześciolatka, który znalazł się w pierwszej klasie, nie jest wystarczająca, może mieć on kłopoty z przystosowaniem się do nowej sytuacji. Tym bardziej, gdy w ławkach szkolnych spotkają się sześciolatki i siedmiolatki. Poziom rozwoju fizycznego, umysłowego, emocjonalnego i społecznego, decydujący o tym, czy dziecko może rozpocząć naukę w szkole nie zależy wyłącznie od wieku. Istotne jest indywidualne tempo rozwoju dziecka. Wielkie znaczenie ma też model wychowania, jaki przyjęto w jego rodzinie. Niebagatelną rolę odgrywają doświadczenia przedszkolne naszego dziecka.

Wraz nowymi wymaganiami dziecko uzyska swobodę, jakiej jeszcze nie miało. Stopniowo będzie uniezależniać się od rodziców. Odnajdzie inne autorytety. Początkowo w osobie nauczyciela, później w grupie rówieśniczej. Wpływ kolegów i koleżanek będzie rósł z każdym rokiem. Może to być potencjalnym źródłem problemów. Pojawi się, tzw. bunt nastolatka. Dziecko będzie negować większość wpojonych mu zasad. To moment, w którym część uczniów przechodzi, tzw. inicjację nikotynową, alkoholową lub narkotykową. Niektórymi kieruje ciekawość, innymi potrzeba zademonstrowania swej dorosłości. Niektórzy, ci z niską samooceną, nieasertywni, chcący przypodobać się rówieśnikom, robią to pod presją innych. Bez względu na pobudki, jakie dzieckiem kierują rodzic musi odnaleźć właściwy sposób by mu pomóc.

Przed rodzicami ucznia, tak jak przed nim samym, stawiane są zupełnie inne niż dotychczas wymagania. Należy dać dziecku odrobinę swobody, szanując jego potrzeby, zdanie i uczucia. Choć rodzicielska troska musi przejść transformacje, nie może zniknąć. Dziecko,które jest uczniem, nadal potrzebuje czuć miłość, wsparcie i akceptację. Nadmierna krytyka, wygórowane wymagania, chęć dalszego kierowania dzieckiem i brak poszanowania prywatności, działają destrukcyjnie. Nie sprawdza się również całkowite zrzucenie funkcji wychowawczej na szkołę i wypełnienie wolnego czasu dziecka zajęciami dodatkowymi. Wspólnie spędzany czas nadal ma ogromne znaczenie.Tak samo, jak spotkania z rówieśnikami, aktywność fizyczna, hobby i odpoczynek.

Od tego, jak przebiegną pierwsze lata edukacji szkolnej dziecka, w znacznym stopniu zależą dalsze jej losy. Istotne jest, by we wczesnym okresie szkolnym,na bieżąco, uzupełniane były wszelkie braki w wiedzy i umiejętnościach. Problemy w nauce nie zawsze wynikają z lenistwa ucznia. Czasem ich podłoże jest znacznie poważniejsze. Istotną rolę w ich wychwytywaniu i diagnozie mają nauczyciele i pedagog szkolny. Dysponują oni odpowiednią wiedzą, by wyłapać takie problemy, jak dysortografia, dysleksja czy dyskalkulia.