Modny uczeń

Obowiązujące trendy nie spędzają dorosłym snu z powiek – większość z nich nie ma pojęcia, co jest modne, a w czym nie wypada pokazać się publicznie. Inaczej sprawa przedstawia się w przypadku dorastających dzieci. Młodzież nie tylko śledzi na bieżąco nowinki, lecz także chętnie zajmuje stanowisko w temacie mody. Z wiekiem wielu miłośników mody wyrasta z tej fascynacji, ale w okresie nastoletnim trendy są niezwykle ważne.


Z punktu widzenia rodziców dążenie do bycia modnym ma jedną zasadniczą wadę – koszty. Ubrania z najnowszych kolekcji to niemały wydatek, a moda zmienia się tak często, że nie sposób za nią nadążyć bez uszczerbku na domowym budżecie. W tej sytuacji najrozsądniejszym wyjściem jest ustalenie zasad dotyczących ubraniowych zakupów. Uleganie nastoletniemu dziecku w kwestii kompletowania garderoby to droga donikąd – apetyt młodego konsumenta rośnie w miarę jedzenia, a nawet największe zakupowe szaleństwo nie zaspokoi żądzy posiadania kolejnych ubrań, butów i dodatków.

Ograniczony budżet to codzienność w polskich domach, dlatego warto znaleźć kompromis w kwestii ubrań dla ucznia. Obowiązkiem rodzica jest zapewnienie dziecku stosownych do pogody strojów i butów – na liście niezbędnych przedmiotów nie ma jednak wisiorków, kolczyków, torebek ani markowych okularów przeciwsłonecznych. Jeśli nastolatek czuje potrzebę wzbogacenia swojego stroju o akcesoria tego typu, czas pomyśleć o pracy. Kilkunastoletni człowiek jest w stanie podołać obowiązkom i pogodzić naukę z roznoszeniem ulotek, wyprowadzaniem psa sąsiadów lub okazjonalną opieką nad młodszym kuzynem.