Czy warto stawiać dziecku bańki?

Dawniej bańki stosowano bardzo często. Zwolennicy tej metody przekonują, że to skuteczne uzupełnienie terapii przy infekcjach wirusowych. Moda na stawianie baniek powraca. Czy warto się ku niej zwrócić?

Stawianie baniek niewątpliwie miało w sobie coś z magii. Nie każdy potrafił je stawiać, stąd często jedna kobieta chodziła wieczorami po domach i „leczyła” dzieci. Rozwój medycyny konwencjonalnej sprawił, że o metodzie próżniowej na wiele lat zapomniano. Dzisiaj jednak szklane kule wracają do łask. Pytają o nie zwłaszcza rodzice przedszkolaków.

1. Naturalna szczepionka?

Kiedy bańka zostaje przyłożona do ciała, wytwarza się podciśnienie, które zasysa skórę do wnętrza kuli. Powstaje siniak, który wywołany został pęknięciem podskórnych naczyń krwionośnych. Wynaczynione białe i czerwone krwinki traktowane są przez organizm jako ciała obce, a zatem układ odpornościowy zostaje pobudzony do walki z nimi. I dlatego też niektórzy nazywają bańki naturalną szczepionką.

Bańki kupić można w niemal każdej aptece. Dostępne są trzy ich rodzaje:

  • klasyczne bańki do stawiania na gorąco,
  • bańki szklane do stawiania bez użycia ognia (powietrze odsysa się w nich za pomocą specjalnej pompki),
  • bańki gumowe.

Stawiać bańki może każdy, bo do każdego kompletu dołączona jest szczegółowa instrukcja. Jednak zanim zastosuje się metodę próżniową, zwłaszcza u dziecka, warto skonsultować się z lekarzem. Specjalista wskaże miejsca na ciele pacjenta, w których postawione powinny zostać bańki i określi ich liczbę.

Istnieje szereg przeciwwskazań do stawiania baniek, z których najważniejsze to:

Bańki można stawiać raz na kilka dni, choć u dzieci zaleca się zrobić tygodniową przerwę między kolejnymi sesjami.

2. Kiedy warto postawić dziecku bańki?

Z terapii próżniowej warto skorzystać, gdy dziecko często choruje. Pomoże to uniknąć podania kolejnego antybiotyku.

Bańki stawiać można wspomagająco w czasie leczenia zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc i infekcji górnych dróg oddechowych. To również dobry sposób na wzmocnienie układu odpornościowego.

U osób dorosłych bańki stanowią skuteczną broń w walce z bólem. Metoda ta ponadto poprawia krążenie, łagodzi stres i napięcie psychiczne.

Cztery rodzaje bólu brzucha, których nie wolno ignorować

Ból zaczyna się z prawej strony, a z czasem zaczyna promieniować nawet na plecy? To może być zapalenie pęcherzyka żółciowego. Właśnie tam tworzą się kamienie...

3. Zasady stawiania baniek

W pokoju, w którym stawiane będą bańki, muszą być pozamykane okna, by uniknąć przeciągów (zaleca się jednak wcześniejsze przewietrzenie pomieszczeń).

Skórę w pierwszej kolejności przemywa się wodą, zaś miejsce, w którym stawiana będzie bańka, musi być natłuszczone, np. oliwą (to zapewni jej lepszą przyczepność).

Bańkę zanurza się w ciepłej wodzie, następnie przykłada do ciała (między kręgosłupem a łopatkami). Gdy postawiona bańka boli, oznacza to, że została za mocno zassana i trzeba ją natychmiast zdjąć.

Z bańkami należy poleżeć pod przykryciem przez około 5 minut. Po tym czasie bańki należy zdjąć, i jeśli stawiane one były wieczorem – małego pacjenta można ubrać w piżamę i położyć spać. W nocy objawy choroby mogą się nasilić, by rano infekcja zaczęła powoli ustępować.

Dawniej mówiono, że baniek nie wolno przeziębić, stąd zalecano, by po tego rodzaju kuracji przez kilka dni nie wychodzić z domu. Dzisiaj zwolennicy terapii próżniowej przeczą tej teorii, podpowiadając, że pacjentowi wystarczy doba odpoczynku. Wszystko uzależnione jest jednak od infekcji, z jaką zmaga się organizm.

Stawianie baniek jest metodą stosunkowo bezpieczną. Nie wywołuje żadnych skutków ubocznych. Jest przy tym tanie i, jak mówi coraz szersze grono jej zwolenników, skuteczne. Czy zatem wzorem lat 80. XX wieku znowu stanie się popularną metodą leczenia dziecięcych infekcji i przeziębień? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jednak już dzisiaj niektórzy pediatrzy podpowiadają skorzystanie z tej metody rodzicom swoich małych pacjentów.

Agnieszka Gotówka , około miesiąca temu

Jak wzmocnić odporność malucha?

Komentarze