Trwa ładowanie...

Picie wody u niemowląt i małych dzieci. Zdrowe nawyki kształtuj od początku

Dzienne zapotrzebowanie niemowląt na wodę, w przeliczeniu na kilogram masy ciała, jest 4-krotnie wyższe niż u osób dorosłych. Co więcej, optymalne nawodnienie warunkuje zdrowy rozwój małego organizmu i wpływa na kształtowanie się późniejszych nawyków żywieniowych. Ile wody pić, jaką wybrać i co zrobić, gdy nasza pociecha nie chce pić wody? Podpowiadamy.

Partnerem treści jest Żywiec Zdrój

1. Woda dla niemowlaka

Organizm niemowlaka składa się aż w 75 proc. z wody, a starszego dziecka - w ok 60 proc. Dbanie o właściwe nawodnienie malucha jest więc sprawą kluczową. Jej niedobór może prowadzić do zaburzeń homeostazy oraz termoregulacji organizmu. Nawet niewielkie odwodnienie może z kolei skutkować zmęczeniem i szybszym znużeniem malucha, obniżać poziom energii czy wpływać na zmniejszenie apetytu. Jaka ilość płynów będzie więc odpowiednia?

Zapotrzebowanie na wodę zwiększa się wraz z rozwojem małego organizmu. I tak noworodki i niemowlęta poniżej 6. miesiąca życia potrzebują ok. 700-1000 ml płynów na dobę. W tym początkowym okresie zapotrzebowanie na wodę pokrywa całkowicie mleko matki. Między 6. a 12. miesiącem życia dziecka dzienne normy spożycia płynów oscylują pomiędzy 800 a 1000 ml, w wieku 1-3 lata jest to 1250 ml. Nie bez znaczenia są tu również takie czynniki, jak temperatura powietrza czy aktywność małego smyka. Jeśli na zewnątrz lub w pomieszczeniu, w którym przebywa maluch, panują wysokie temperatury, a starszy maluch jest bardzo aktywny i szaleje podczas zabaw fizycznych, zapotrzebowanie na płyny się zwiększa. Warto przy tym podkreślić, że wodę bardzo trudno przedawkować, dlatego jako jedyny płyn nie ma ona ustalonego górnego limitu spożycia.

Sprawdź koniecznie: Jak przekonać dziecko do picia wody?

Najprostszym, dostępnym dla każdego sposobem weryfikacji, czy maluch pije wystarczającą ilość płynów, jest obserwacja liczby mikcji oraz koloru moczu – gdy dziecko jest prawidłowo nawodnione, jego mocz ma kolor słomkowożółty.

2. Jaka woda dla dziecka?

Przede wszystkim woda dobrej jakości – butelkowana, pozytywnie zaopiniowana przez ośrodki pediatryczne. Takie wody mają skład ilościowy i jakościowy optymalny dla rozwijającego się organizmu, nie zawierają też w większej ilości składników, które mogłyby być dla niego szkodliwe, takich jak sód, chlorki, fluorki, azotany czy azotyny. W przypadku niemowląt i małych dzieci najbardziej optymalnym rozwiązaniem będą wody źródlane (np. Żywiec Zdrój) oraz naturalne wody mineralne niskosodowe, niskosiarczanowe, do 500 mg/l składników mineralnych. Są one pierwotnie czyste, pozyskiwane ze złóż o udokumentowanych zasobach, o znanym, stałym składzie. Dodatkowo wody tego rodzaju mają łagodny, delikatny smak, co w przypadku najmłodszych ma nierzadko kluczowe znaczenie. Wody te możesz wykorzystać też do przygotowania mieszanki mlekozastępczej.

A co z popularną kranówką? Woda z kranu jest wodą uzdatnioną, a więc podlegającą procesowi pozbawienia jej między innymi metali ciężkich i chlorowania lub ozonowania dla zapewnienia odpowiednich parametrów mikrobiologicznych, dzięki czemu powinna być bezpieczna. Warto jednak wiedzieć, że dopuszczalne limity na niektóre substancje (jak siarczany, fluorki, chlorki, sód, azotany czy azotyny) są w tym przypadku wyższe niż dla wód butelkowanych, które są odpowiednie dla najmłodszych dzieci. Niestety na jakość kranówki wpływa też stan instalacji, którymi płynie. Długość rur, liczba zastojów w sieci, wiek i materiały, z jakich jest wykonana infrastruktura, mogą negatywnie wpływać na to, co finalnie popłynie z naszego kranu.

Szczególnie przeciwwskazana dla najmłodszych jest woda studzienna. Co prawda gotowanie pozbawi ją przynajmniej części zanieczyszczeń bakteryjnych, ale wciąż pozostaje kwestia potencjalnych zanieczyszczeń chemicznych, które mogą okazać się szkodliwe, zwłaszcza dla tak wrażliwej grupy jak niemowlęta. Chodzi tutaj głównie o azotany i azotyny, sód, chlorki czy fluorki, które mają większe dopuszczalne limity dla wody kranowej, a w studziennej często nie są w ogóle monitorowane. Organizm dziecka w pierwszych miesiącach i latach życia jest wyjątkowo wrażliwy na wpływ potencjalnie szkodliwych substancji, dlatego wymagania czystości stawiane wodzie butelkowanej, zwłaszcza tej przeznaczonej dla niemowląt, w wielu krajach są bardziej restrykcyjne niż dla wody dla ogółu społeczeństwa. Tak też jest w Polsce.

Czy znasz smaczne sposoby na to, by pić więcej wody?

Szczególnie w pierwszych miesiącach życia dziecka warto więc zadbać o jakość i bezpieczeństwo podawanych płynów, a wodę z kranu w miarę możliwości ograniczyć. W przeciwieństwie do wody wodociągowej, wody butelkowane są wodami o pierwotnej czystości. Oznacza to, że nie trzeba ich uzdatniać. Poza tym mają bardziej restrykcyjne wymagania dotyczące obecności substancji potencjalnie niebezpiecznych, takich jak bar, kadm, miedź, bromiany czy wspomniane już fluor, azotyny i azotany. Jeśli decydujemy się na korzystanie z wody wodociągowej, to przed jej użyciem należy upuszczać strumień zimnej wody kranowej przez 2 minuty i dopiero wtedy zebrać potrzebną objętość wody, następnie doprowadzić ją do wrzenia i gotować przez kolejne 1–2 minuty.

3. Nie dosładzaj

Według analizy przeprowadzonej przez interdyscyplinarną grupę ekspertów Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci polskie dzieci spożywają zdecydowanie za dużo cukru. U przedszkolaków dostarcza on aż 17% energii, a zgodnie z wytycznymi wartości ta absolutnie nie powinna przekraczać 10%. W porównaniu z innymi krajami europejskimi polskie dzieci niekorzystnie wyróżniają się wysokim spożyciem napojów słodzonych i soków przy niskim spożyciu wody. Taka sytuacja może mieć wpływ na późniejszy stan zdrowia i zwiększać ryzyko wystąpienia otyłości, próchnicy czy po prostu – nadmiernego przyzwyczajenia do słodkiego smaku. Determinuje również nawyki żywieniowe, które bardzo często towarzyszą nam przez całe dorosłe życie. Podawanie do picia przede wszystkim naturalnej wody pomaga zadbać o zdrowie dziecka zarówno teraz, jak i w przyszłości.

4. Jak nauczyć dziecko picia wody?

Skoro już wiemy, jak ważna w żywieniu najmłodszych jest woda – zastanówmy się, co zrobić, by nasze pociechy częściej i chętniej sięgały właśnie po nią. Najlepiej i najskuteczniej będzie zacząć budować zdrowe nawyki od samego początku rozszerzania diety. Woda powinna być więc pierwszym po mleku matki lub mleku modyfikowanym płynem wprowadzonym do diety smyka. Jej istotną zaletą jest to, że nie wpływa na budowanie preferencji słodkiego smaku, jak ma to miejsce w przypadku słodkich napojów czy soków. Dziecko, które zaakceptuje jej smak i wykształci zdrowy nawyk picia wody we wczesnym dzieciństwie, chętniej będzie po nią sięgać także w starszym wieku z korzyścią dla zdrowia.

Należy przy tym pamiętać, że z akceptacją smaku wody może być podobnie jak z przyzwyczajaniem maluchów do smaku pozostałych wprowadzanych do diety pokarmów. Niekiedy potrzebne będą wielokrotne próby (nawet po 10–15 razy). W takiej sytuacji można spróbować podawania wody dziecku między posiłkami, najlepiej małymi porcjami, warto również poeksperymentować z różnymi formami podania płynów - z profilowanego kubeczka czy specjalnej butelki przystosowanej do możliwości picia i chwytania najmłodszych (np. Zdrojek).

W przypadku starszych dzieci można również dodać do wody plasterki cytrusów czy kilka malin lub truskawek - taka owocowa kompozycja może mieć z perspektywy malucha ciekawszy smak i bardziej atrakcyjny wygląd. I wreszcie - pamiętajmy, że dzieci najlepiej uczą się przez naśladownictwo – nic nie będzie dla nich tak dobrą zachętą jak rodzic często i chętnie sięgający po wodę.

Partnerem treści jest Żywiec Zdrój

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.