Jak wychować chorego na serce?

Na zdrowie naszych dzieci pracujemy przez całe życie. To zasługa stylu życia, jaki sami prowadzimy, jak i tego, co wpajamy dzieciom. Zdrowe żywienie, ruch, a także przestrzeganie wytycznych lekarzy, choć nie daje nam 100 proc. gwarancji, przybliża nas do tego, czego każdy rodzic pragnie - długiego i zdrowego życia pociech.

1. Stresujący i niehigieniczny tryb życia

Na dobrą kondycję dzieci wpływa wiele czynników – odpowiednia dieta, styl życia, a nawet stres, na który zdarza się nam je narażać.

– Współczesny styl życia dostarcza wielu stresów, co powoduje, że wzrasta ryzyko sercowo-naczyniowe. Mamy przez to większe prawdopodobieństwo rozwoju miażdżycy, a także zawału serca, udaru mózgu czy też innych chorób wynikających ze zwężenia tętnic - mówi prof. Piotr Hoffman, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Jest wiele elementów, na które składa się wychowanie pacjenta kardiologicznego. Czasem, nie do końca świadomie, narażamy dzieci na choroby cywilizacyjne w dorosłym wieku.

– Przyczynia się do tego brak aktywności i dieta - jemy zbyt dużo węglowodanów i choć są to smaczne rzeczy, to niestety źle wpływają na nasze zdrowie. Mówimy o wzroście wagi ciała, cukrzycy, nadciśnieniu tętniczym. Wszystkie te elementy stanowią czynniki zawału serca i udaru mózgu, które mogą doprowadzić do zgonu - komentuje profesor.

Jak wychować dziecko chore na serce?
Jak wychować dziecko chore na serce? (123rf)

2. Zdrowa dieta

Dziś widoczny jest duży dualizm żywieniowy, który opanował nasze społeczeństwo. Znaczna część z nas jest bardzo zaabsorbowana trendami, które pokazują, że zdrowa dieta nie tylko wpływa korzystnie na nasz organizm, ale również na bycie “na czasie”. I choć często nie należy ślepo podążać za modą, ta na zdrowe odżywianie jest jak najbardziej uzasadniona.

– Daje się zaobserwować trend, który można nazwać zwiększającą się świadomością rodziców w zakresie zdrowego odżywiania. W mediach dominuje przekaz, by odżywiać najmłodszych zdrowo, z ograniczeniem słodyczy i fast-foodów czyli nie tak, jakby chciały tego dzieci – przekonuje prezes PTK.

Niestety, ciągle zdarza się, że rodzice idą łatwiejszą i szybszą drogą. Tempo życia powoduje, że jedzenie na mieście staje się normą, a rodzinne wycieczki ograniczają się do restauracji typu fast food. Tak przynajmniej było kilka lat temu.

– Rodzinna wyprawa do restauracji typu McDonald's to już przeszłość. Takie jedzenie sprzyja nadwadze, otyłości, zaburzeniom metabolicznym, które w przyszłości prowadzą do miażdżycy. Z moich obserwacji wynika, że coraz więcej rodziców jest w odpowiedni sposób wyedukowanych i stara się żyć zdrowo, unikając zagrożeń. Fast foody oferują nasycone kwasy tłuszczowe, sprzyjają tyciu. Wystarczy spojrzeć na plagę otyłości spowodowaną tą dietą w USA – twierdzi prof. Piotr Hoffman.

6 dziwnych znaków, które świadczą o problemach z sercem
6 dziwnych znaków, które świadczą o problemach z sercem [7 zdjęć]

Około miliona osób w Polsce choruje na niewydolność serca. 60 tysięcy co roku umiera. Dolegliwości sercowe...

zobacz galerię

3. Ruch na wagę złota

Nie od dziś wiadomo, że dzieciństwo rządzi się swoimi prawami. Tym elementarnym prawem są figle i nieustanny ruch. Jeszcze do niedawna ogromnym problemem był fakt, że wielu rodziców nakazywało dzieciom "bezruch", co miało świadczyć o ich dobrym wychowaniu.

– Sportu nic nie zastąpi. Dostrzegamy, że rodzice częściej spędzają wolny czas z dziećmi aktywnie: chodzą na basen, rowery itp. Warto wybierać przedszkole, w którym realizowane są programy aktywności fizycznej. To, co obserwujemy, zwłaszcza w dużych miastach, napawa otuchą. Dane, które obejmują również Polskę, mówią o korzystnym trendzie, jeśli chodzi o mniejsze dzieci. Natomiast dzieci starsze niestety nie należą do grup lubiących się ruszać - częściej przesiadują przed komputerem – mówi prof. Hoffman.

Jak wspomina ekspert, pozytywne zmiany nie dotyczą dzieci starszych. Znaczna część młodzieży szkolnej ciągle spędza większą część dnia przed komputerem i telewizorem.

– Trzeba zachować bardzo duży rozsądek, co nie jest proste we współczesnych czasach, które oferują bardzo dużo atrakcyjnych technologicznych nowości, gadżetów – ostrzega ekspert.

Dużym utrudnieniem jest tu również fakt, że coraz więcej szkół nakazuje wykonywanie prac domowych właśnie na komputerze. Dziś internet jest głównym źródłem informacji, które są nieodzowne w wykonaniu zadań. Innym wątkiem tego problemu jest też przyzwolenie rodziców na relaks dzieci opierający się na grach komputerowych i przed telewizorem.

Zobacz także:

4. Zabójcze dla serca… bakterie

Ruch, bycie fit i powrót do naturalnych metod leczenia nie zawsze idzie w dobrym kierunku. Bardzo widoczne są ostatnimi czasy ruchy antyantybiotykowe i antyszczepionkowe, których tezy często są oparte na przesądach. Niestety ten trend może stać się bardzo niebezpieczny dla zdrowia nie tylko jednostek, ale również i całego społeczeństwa.

– Znowu wraca choroba polio, odra i inne choroby zakaźne, co znaczy, że jest coś nie tak z naszą wiedzą i zaufaniem do współczesnej medycyny. Skręt w kierunku zabobonów i przesądów nie służy zdrowiu. Nawet klasyczna angina - choroba ropna, gorączkowa, wywołana przez paciorkowca - prowadzi do poważnych konsekwencji, np. do gorączki reumatycznej. Jeśli lekarz stwierdzi zmiany ropne na migdałach, musi być jak najszybciej podany antybiotyk - przypomina profesor.

Jak tłumaczy kardiolog Piotr Hoffman, powikłania anginy w początkowym stadium obejmują stawy. Pojawia się wysoka gorączka, obrzęki, bolesność, które w wyniku leczenia mijają. Po czasie, gdy choroba jest nieleczona lub leczona nieodpowiednio, pojawiają się problemy kardiologiczne - dochodzi do uszkodzenia zastawek.

– Nie można dopuścić do sytuacji, żeby choroby, które są pod kontrolą od dawna, nagle stawały się znów problemem. Wracamy do XIX wieku, jeśli chodzi o epidemiologię – ostrzega specjalista.

- Oczywiście nie każdy ból gardła należy leczyć antybiotykami. Jeżeli dziecko ma takie dolegliwości i nie ma czopów ropnych, to są to zapewne zmiany wirusowe. Są jasno zdefiniowane sytuacje, w których antybiotyk jest niezbędny, np. przy anginie ropnej - wyjaśnia lekarz.

5. Złoty środek nie istnieje?

Zdrowie dzieci nie leży tylko w rękach rodziców. Bardzo dużo zależy od genetyki. Nie mamy wpływu na dziedziczenie, od którego często może zależeć podwyższony cholesterol. 1 na 250 osób w całej populacji ma genetycznie uwarunkowane zaburzenia lipidowe, które w wielu sytuacjach prowadzą do zawału serca, niewydolności serca i przedwczesnego zgonu. Jest również wiele innych czynników ryzyka, które mogą definiować problemy kardiologiczne w przyszłości.

– Genetykę odrzućmy na bok i skupmy się na czynnikach modyfikowalnych, takich jak palenie tytoniu, nadciśnienie tętnicze, otyłość, cukrzyca, przewlekłe choroby nerek. Nazywane są czynnikami ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, które można kontrolować poprzez nawyki żywieniowe, aktywność fizyczną i nastawienie prozdrowotne, budowanie świadomości życia "fit". Do tego dochodzi też kontrola emocji, radzenie sobie ze stresem – wskazuje profesor.

Koniecznie przeczytaj:

6. Czym skorupka nasiąknie…

I choć nie istnieje złoty środek, który zagwarantuje dzieciom zdrowie, warto pamiętać, że odpowiednie nawyki wpajane od małego, mogą być znaczące dla życia osoby dorosłej. Przez pierwsze lata jedynym wzorcem do naśladowania naszych dzieci, jesteśmy my – rodzice.

– Rodzice muszą dawać przykład co do aktywności fizycznej, sposobu odżywiania. Ważne jest ich wewnętrzne i głębokie przekonanie o tym, że te prozdrowotne zachowania mają sens – apeluje prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

W zdrowym stylu życia nie chodzi jedynie o aktywność fizyczną i odpowiednie produkty żywnościowe, ale również używki. Jeśli dziecko wychowuje się w rodzinie palaczy, ma dużo większe predyspozycje do bycia nałogowcem w życiu dorosłym. Wcześniej też sięga po papierosy niż równieśnicy.

– Coraz więcej dziewczynek z dużych miast sięga po papierosy, ten problem jest widoczny również wśród chłopców z małych ośrodków. Tutaj też musi być przykład od rodziców. Interakcja pomiędzy dziećmi, rodzicami, a nawet dziadkami jest niezwykle ważna. Dziadkowie w wieku 50-60 lat mogą nadal być aktywni, promować ruch w rodzinie, przejmować obowiązki rodziców w tym zakresie – zachęca kardiolog.

Nosi pod sercem nieuleczalnie chore dziecko. Chce je urodzić, by przekazać narządy innym dzieciom
Nosi pod sercem nieuleczalnie chore dziecko. Chce je urodzić, by przekazać narządy innym dzieciom [4 zdjęcia]

Para pochodząca z Ameryki, Keri i Royce Young podjęli dość kontrowersyjną decyzję. Wiele osób ich postanowienie...

zobacz galerię

Nie ma jednej drogi, która prowadzi do zdrowego stylu życia, a tym samym do zespalania rodziny w walce o wspólne dobro.

– To mogą być wspólne zajęcia. To może być sposób wychowania. Odpowiedzialność na rodzicach jest ogromna. "Czym skorupka za młodu nasiąknie…” – to bardzo aktualne przysłowie. Rodzice muszą być autorytetami. Nie da się od dzieci wymagać czegoś, czego nie wymagamy od siebie. Czy w wieku 20-30 lat dziecko będzie miało czynniki ryzyka, zależy w dużej mierze od rodziców – ostrzega prof. Piotr Hoffman.

Nie jest dla nikogo zaskoczeniem, że w życiu dorosłym może być trudno wyjść z otyłości, jeśli nikt wcześniej nie nauczył zasad zdrowego żywienia.

- To rola rodziców i dziadków. Jednak nie tylko ich. System edukacji powinien uwzględniać elementy prozdrowotne w znacznie większym stopniu - proponuje prof. Hoffman.

– Choroba to nie tylko problem pacjenta, ale również państwa, które finansuje leczenie. Musimy zacząć od prewencji i musimy zacząć od dzieci już w przedszkolu. Rodzice mogą uczyć się prawidłowych nawyków od maluchów, jeśli te są odpowiednio edukowane w placówkach.

Ponieważ choroby serca wciąż są najczęstszą przyczyną zgonów wśrod Polaków. Czy można temu zapobiec? O tym opowiada prof. Adam Witkowski, kardiolog. ⬇

Zobacz film: "Choroby serca najczęstszą przyczyną zgonów Polaków"

Kardiolodzy dostrzegają coraz większą rolę profilaktyki. Widać to na krajowych i międzynarodowych konferencjach. Podczas 80. jubileuszowej konferencji Wiosna PTK, kardiolodzy poświęcili zagadnieniom prewencji specjalne sesje. To korzystne nie tylko dla samych pacjentów, ale również dla całego systemu opieki zdrowotnej.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.