Wrażenia ze szkoły rodzenia

Nadszedł wreszcie ten dzień. Po wymianie kilku maili i wydzwonieniu kilku telefonów do szpitala, w którym zamierzałam rodzić, udało mi się zapisać na zajęcia do szkoły rodzenia. Zajęcia były w czwartkowe późne popołudnie. A ja… Ja od 12 siedziałam w domu jak na szpilkach i czekałam na swojego męża. W końcu przyjechał i wyruszyliśmy w drogę. Przez całą trasę mierzyłam czas – tak na wypadek, jakbym w domu zaczęła rodzić, a mąż musiałby mnie zawieźć do szpitala. 40 minut… No nie, w takim tempie i takim czasie to zdążyłabym urodzić chyba w samochodzie. Ale nie o tym ma tu być mowa.

1. Zajęcia w szkole rodzenia

Szkoła rodzenia a związek zobacz galerię
Szkoła rodzenia a związek

Zobacz film: "Parenting.pl"

Gdy stanęłam przed drzwiami szpitala, poczułam, głupio się przyznać, tremę. Odniosłam wrażenie, jakbym miała być już gościem porodówki, a nie przyszpitalnej sali gimnastycznej. Ale nic… Przełknęłam ślinę i wtoczyłam się (dosłownie) do holu, skąd potem korytarzami do małej, niezmiernie dusznej i wypełnionej po brzegi „ciężarówkami” salki.
- Ooo, jak Państwa dużo. Nie, nie. Tyle być nie może. Znów będziemy przenosić na inny termin. Mam na imię Krystyna i poprowadzę z Państwem zajęcia, które będą…… Reszty wypowiedzi Pani Krystyny, niestety, nie pamiętam, ale zaczęła notować, zapisywać, przyjmować wpisowe, ustalać terminy itp. Pierwsze zajęcia z reguły są teoretyczne i te także takie były. Dostaliśmy kalendarze, milion ulotek i stos reklam, każda opowiedziała coś o sobie, po czym wszyscy, pełni optymizmu na przyszłe zajęcia, rozjechali się do domów.

Kolejna wizyta w szpitalu nie napawała mnie już takim stresem. Znów z holu przez korytarze doszłam do owej dusznej salki, skąd razem z resztą ciężarnych i ich partnerów, niczym stadko kaczuszek, pomaszerowaliśmy do sali gimnastycznej. Tam, szybciutko (jak na moje brzuchate warunki) wskoczyłam w legginsy i trampki i zaczęła się lekcja rodzenia.

Pierwsze minuty były szalenie krępujące i czułam się jakoś tak nieswojo. Musiałam maszerować, wymachiwać kończynami, podczas gdy mój mąż wraz z innymi panami zalegali sobie słodko na materacach. Brrrrrr. Oswoiłam się troszkę z sytuacją, gdy przyszedł czas na wspólne, partnerskie „manewry”. Siedzieliśmy na karimacie i wykonywaliśmy szereg różnych ćwiczeń oddechowych (z przepony – to ważne!! Ulubione słowo Pani Krysi), przeciągań i skłonów. Położna podchodziła do każdego i instruowała z kamienną twarzą – bo to przecież poważne sprawy – uśmiechając się tylko przy każdym „o kopnął”, „o rusza się”, „ale mnie łaskocze”. Generalnie szkoła rodzeniaw niczym nie różni się od zajęć w-f. Siedzisz, leżysz, machasz, oddychasz, robisz to, co każe Ci „nauczycielka”. I podobałoby mi się niezmiernie, gdyby nie to, że pod koniec każdych zajęć, losowo wybierane po trzy, stawałyśmy bokiem przy drabinkach i musiałyśmy na „raz, dwa trzy, czteeeery” Pani Krysi, robić układ, jak jakieś prima baleriny. Zamiast skupiać się na ćwiczeniach, obserwowałam te kilkanaście wpatrujących się w owo przedstawienie twarzy. Może i potrzebne było to ćwiczenie, ale dla mnie jakieś takie niezbyt wciągające. Ale cóż mus, to mus… I tak przez kilka tygodni – szpital, hol, korytarz, salka, trampki, legginsy i hajda!

2. Czy było to potrzebne?

Przyznam, że ekspresowego porodu nie miałam, łatwo także nie było, oddechy jakoś znieczulać nie chciały. Co jednak pomogło, to nauka NIEPANIKOWANIA podczas porodu. Znałam już dokładnie jego fazy, wiedziałam czego się spodziewać i jak przeć. Dodatkowo dowiedziałam się wielu rzeczy, które naprawdę pomogły mi przy późniejszej pielęgnacji malucha. Zachęcam Was, mamy, do udziału w takich zajęciach. Cudów nie ma, ale pomoc i wsparcie jest na pewno – zwłaszcza dla mam, które będą rodzić swoje pierwsze dziecko.

Ewelina Niestrawska-Mazur

Polecane dla Ciebie

Pytania do lekarzy

Mgr  Robert Gutkowski Psychoterapeuta , Rzeszów umów wizytę

Czy lek Silvecta osłabia skuteczność wkładki domacicznej?

Pytanie zasadniczo do ginekologa, ale program skierował je także do psychologa. Przyglądając się mu uważniej można by zmienić jego kierunek - jak używanie wkładki domacicznej wpływa na zdrowie psychiczne. Pozostając w ramach politycznej poprawności należałoby odpowiedzieć że nie ma żadnych ujemnych skutków. Ja dam pani jednak odpowiedź niepoprawną politycznie. Wyjdę w niej także poza neutralność światopoglądową. Próbując spojrzeć na problem nieco głębiej można powiedzieć że Pani antykoncepcję, (a właściwie wczesnoporonność) wbudowuje w siebie. Antykoncepcja i wczesnoporonność staje się elementem Pani organizmu, a w pewnym sensie także Pani psychiki. Pani organizm otrzymuje coś co ma głęboką symbolikę - zapobieganie nowemu życiu. Idąc dalej można by powiedzieć, że podobnie jak organizm zaczyna zawierać w sobie coś zapobiegającego rozwojowi nowego życia tak też w Pani psychice powstaje pewien obiekt zapobiegający nowemu życiu, w ogóle zapobiegający życiu. Gdyby psychikę potraktować jako składającą się z różnych części to pojawia się taka nowa cząstka która zapobiega życiu (w różnych aspektach). Biorąc pod uwagę, że w człowieku i tak istnieje popęd śmierci (tak przynajmniej uważają psychoanalitycy), to taka nowa śmiertelna cząstka w psychice może działanie tego popędu wzmacniać, a przez to przyczyniać się także do nasilania depresji.

Lek.  Janusz Jaworowski Chirurg , Chirurg plastyczny , Warszawa umów wizytę

Czy piersi po redukcji opadania się wyrównają?

Szanowna Pani, trudno się nie przejmować a radzić w takiej sytuacji można jedynie żeby poczekać bo jest jeszcze wcześnie po operacji. Może się wyrównają. Gdyby jednak miała Pani wątpliwości proszę o zdjęcia do oceny kontakt@drjaworowski.pl dr Janusz Jaworowski specjalista chirurgii plastycznej rekonstrukcyjnej i estetycznej specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej

Mgr  Maciej Rutkowski Psycholog , Psychoterapeuta , Seksuolog , Białystok umów wizytę

Co oznaczają tak bolesne stosunki?

Dzień dobry. Z opisu można wnioskować, że mimo intelektualnej gotowości do uprawiania seksu, emocjonalnie nie jest Pani jeszcze na nie gotowa - stąd prawdopodobnie nikła przyjemność podczas gry wstępnej i pieszczot i ból podczas stosunku. Dodać trzeba, że nierozsądne jest przechodzenie do seksu genitalnego, jeśli gra wstępna nie spełnia istotnej funkcji - czyli nie podnieca. Wygląda na to, że, powodowana uczuciem do partnera, zmusza się Pani do współżycia. Warto zatem na razie rozważyć zasadność podejmowania stosunków na rzecz rozwijania innych form seksualnych zachowań, ponieważ kontynuowanie bolesnych stosunków może skutkować zgeneralizowaną awersją do seksu. Powyższe rozważania niekoniecznie mogą być trafne, dlatego też, w celu rzeczywistego zdiagnozowania źródła problemu, sugerowałbym konsultację seksuologiczną - najlepiej razem z partnerem. Pozdrawiam.

Lek.  Janusz Jaworowski Chirurg , Chirurg plastyczny , Warszawa umów wizytę

Jakie są sposoby na powiększenie piersi?

Szanowna Pani, Według moich pacjentek najbardziej przewidywalne i trwałe powiekszenie piersi o ładnym naturalnym kształcie dają jedynie implanty. Inne tzw nie inwazyjne metody są równie kosztowne jednak efekt znika. Z punktu widzenia onkologa wszystkie preparaty wstrzykiwane do piersi stanowią pewne zagrożenie dla dalszej profilaktyki nowotworów piersi. Zapraszam do kontaktu kontakt@drjaworowski.pl dr Janusz Jaworowski specjalista chirurgii plastycznej rekonstrukcyjnej i estetycznej specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej

Mgr  Maciej Rutkowski Psycholog , Psychoterapeuta , Seksuolog , Białystok umów wizytę

Dlaczego partnerka nie ma orgazmu waginalnego?

Dzień dobry. Jak można przypuszczać, Pana partnerka jest - podobnie jak Pan - osobą młodą. U młodych ludzi, rozpoczynających dopiero współżycie nierzadko występują problemy z osiągnięciem właściwej erekcji, nawilżeniem pochwy, osiągnięciem satysfakcji, etc. W większości dolegliwości te ustępują same wraz z nabieraniem doświadczenia i "uczeniem się" własnego ciała i ciała partnera/ki. U części jednak osób problemy te nie tylko nie ustępują, ale wręcz się pogłębiają (najczęściej z powodu nadmiernego przejmowania się swoim stanem), w związku z czym wymagają pomocy specjalisty. Z opisu można wnioskować, że Pańskiej partnerce prawdopodobnie bardziej odpowiada drażnienie łechtaczki, co skutkuje osiągnięciem przez nią orgazmów - w dodatku wielokrotnych. Tego rodzaju "przypadłości" nie leczy się, ponieważ jest ona normą - wiele kobiet osiąga orgazm nie poprzez drażnienie pochwy, a właśnie łechtaczki. Pańskie wątpliwości najlepiej rozwiałaby konsultacja z seksuologiem, dzięki której mógłby Pan bliżej zapoznać się ze specyfiką kobiecego orgazmu - znacznie bardziej skomplikowanego niż orgazm męski oraz zrozumieć również własną rolę w relacji - nie tylko seksualnej. Pozdrawiam.

Mgr  Magdalena Golicz Psycholog , Psychoterapeuta , Chorzów umów wizytę

Czy miesiączka nasila nerwicę?

Wiele kobiet odczuwa zmiany zachodzące w organizmie w cyklu miesiączkowym. Objawy są różne, w tym wzrost napięcia, drażliwości. To z kolei może mieć wpływ na odczuwany przez Panią lęk lub niepokój lub też utrudniać wypracowane wcześniej strategie zaradcze. Warto jednak omówić to szerzej ze swoim psychoterapeutą. Być może także dobrym pomysłem byłoby zwiększenie częstotliwości spotkań z terapeutą?

Dr n. med.  Maciej Matuszczyk Psychiatra , Seksuolog , Katowice umów wizytę

Czy seks będzie mi kiedyś sprawiał przyjemność?

Ból przy stosunku nie jest niestety rzadkością. Polecam najpierw wizytę u ginekologa, aby wykluczyć jakiekolwiek przyczyny biologiczne. Polecam poszukanie ginekologa, który jest jednocześnie seksuologiem - bo jeśli wykluczy przyczyny organiczne - będzie mógł pomóc w zakresie problemu jakim jest Dyspareunia nieorganiczna (proszę poszukać w google). Podsumowując - to jest do wyleczenia, ale trzeba nie da się tego zrobić bez wizyty u specjalisty.

Fora dyskusyjne

Popularne preparaty i suplementy diety

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.