Pozycje porodowe

Nie ma uniwersalnej pozycji porodowej, dobrej dla każdej kobiety w ciąży. Optymalnie jest, gdy w czasie porodu możesz być aktywna. Wtedy sama znajdziesz wygodną pozycję. Spaceruj, kucaj, klęcz, korzystaj z pomocy partnera, drabinek lub worka saco i piłki. Oczywiście, jeśli masz siłę i ochotę. Wszystkie pozycje wertykalne korzystnie wpływają na poród. Dzięki działaniu grawitacji ułatwiają dziecku drogę, pomagają szyjce się rozwierać, czynią skurcze macicy silniejszymi, ale i bardziej efektywnymi. W czasie przerw pomiędzy nimi łatwiej się „zrelaksujesz”. Gdy jesteś w pionie łatwiej oddychasz, maluch jest lepiej dotleniony. Również finał będzie lżejszy, gdy nie będziesz musiała przeć „pod górkę”.


Niestety, od XVII wieku kobiety przy porodzie najczęściej leżą. Dzięki temu personelowi łatwiej jest kontrolować sytuację. Tyle, że prawidłowo przebiegającego porodu to nie ułatwia. Niby wszyscy o tym wiedzą, a nadal kładzie się rodzącą, np.w celu ciągłego monitorowania czynności serca dziecka. A to nie zawsze jest konieczne. Gdy wszystko przebiega bez zarzutów, wystarczy, gdy średnio, co 15 minut położna osłucha tętno, bez podłączania KTG. Wilk będzie syty i owca cała, gdy trafisz na porodówkę, która dysponuje nowoczesnymi urządzeniami monitorującymi, umożliwiającymi całkowitą swobodę poruszania się.

Przyda się jeszcze położna i lekarz z nowoczesnym podejściem do pozycji porodowych. Gdy w kulminacyjnym momencie trafisz na fotel, niech osoba towarzysząca - bo ty raczej nie dasz rady - zwróci uwagę, aby twoje stopy nie znalazły się powyżej kolan. Oparcie pod plecy powinno być prawie pionowe.