Trwa ładowanie...

W kobiecym kręgu. Młode mamy radzą, jak dbać o siebie w ciąży i jakich błędów unikać

Ciąża trwa zaledwie 9 miesięcy. To krótko, zważywszy na fakt, jak zmienia się w tym czasie nasza figura. Wiele kobiet boi się tego, co będzie potem. Nie ma powodu. Świeżo upieczone mamy podpowiadają, co robić, by w trakcie ciąży nie stracić na urodzie.

Materiał powstał przy współpracy z Palmer’s

Rosnący brzuszek i gromadzące się stopniowo dodatkowe kilogramy sprawiają, że zaczynamy czuć się ciężko. To czas, kiedy warto zaopatrzyć się w uniwersalne, "rosnące" wraz z brzuszkiem spodnie, a także zadbać o właściwą pielęgnację. Co nam wolno, a czego nie? Na co warto się zdecydować, a czego lepiej unikać w ciąży? O tym mówią mamy, które mają już ten etap za sobą. Kobiety, które zyskały większą świadomość siebie, i te, które kontynuują przygodę, oczekując kolejnego maleństwa.

Mówi się, że w ciąży cera pięknieje

Istnieje przesąd, że kiedy kobieta spodziewa się chłopca, jej cera staje się gładka i promienna, natomiast gdy na świat ma przyjść dziewczynka, na twarzy przyszłej mamy pojawiają się brzydkie wypryski. Czy rzeczywiście córki odbierają nam urodę? Tego nie wie nikt, ale faktem jest, że w ciąży mogą pojawić się problemy ze skórą. Cera może być bardziej sucha lub tłusta, czasem pojawia się nawet trądzik. Typowymi zmianami są też pajączki (pęknięte naczynia krwionośne) czy ostuda – przebarwienia skóry, które zwykle znikają w ciągu 3 miesięcy po porodzie. Najlepiej więc wzmocnić pielęgnację i dostosować ją do zmian, jakie się pojawiają. Jeżeli mamy cerę suchą, nie oszczędzajmy na kremie nawilżającym. Tłustą cerę przemywajmy łagodnym tonikiem oczyszczającym pory.

– Codziennie rano myję twarz łagodnym żelem. Oprócz tego stosuję maseczki z białej glinki, a jeśli zauważę wypryski, na noc smaruję je maścią cynkową. I, co według mnie najważniejsze, przed każdym wyjściem na dwór stosuję kosmetyki z wysokim filtrem. Dzięki regularnej pielęgnacji udało mi się zachować względnie gładką cerę, a córeczka wcale nie odebrała mi urody. Raczej nie wierzę w przesądy, niewiele mają wspólnego z rzeczywistością – zauważa Iwona z Łodzi.

Włosy – farbować czy nie?

Zazwyczaj włosy w ciąży robią się gęstsze i bardziej lśniące, ale mogą również przetłuszczać się, być suche, a w dodatku matowe. W tym wyjątkowym okresie trzeba traktować je łagodnie. Najlepiej myć je często i unikać energicznego szczotkowania, by nie pobudzać gruczołów do wytwarzania łoju. W przypadku łupieżu można sięgnąć po specjalną szczotkę do włosów z miedzią – podczas czesania drobinki wnikać będą w głąb skóry, poprawią kondycję włosa, delikatnie odżywiając go i zapobiegając nawrotom łupieżu. Gdy włosy są suche, warto używać delikatnych odżywek i pianek zwiększających objętość. A co z farbowaniem? Nie ma dowodów, że nowoczesna koloryzacja szkodzi dziecku. Preparaty i farby mają bezpośredni kontakt z włosem, który jest martwy, a nie z jego cebulką. Jedyne, czego powinnyśmy unikać, to preparaty ze szkodliwymi składnikami.

– Od lat farbuję włosy na jasny blond. Dawniej robiłam balejaż, ale odkąd zauważyłam, że włosy mocno się po nim kruszą, przerzuciłam się na tradycyjną farbę. Ponieważ lubię o siebie dbać, nie wyobrażałam sobie, by w czasie ciąży mieć kilkucentymetrowe odrosty, zwłaszcza na porodówce. Choć brzmi to paradoksalnie, każda dziewczyna chciałaby wyglądać w tym najważniejszym dniu najlepiej, jak to możliwe. Z drugiej strony bałam się, że farby do włosów mogą zaszkodzić dziecku, dlatego zrezygnowałam z tych, które zawierają amoniak, barwniki azotowe i hydrochinon – mówi Renata, mama 5-miesięcznej Julii.

Czy jesteśmy skazane na rozstępy?

Rozstępy pojawiają się pod wpływem gwałtownego rozciągania się skóry lub zmian hormonalnych – w ciąży zwiększa się produkcja estrogenów, przez co skóra jest bardziej wrażliwa, napięta i swędzi. Rozstępy najczęściej występują na brzuchu, ale mogą pojawić się również na piersiach, biodrach czy pośladkach. Początkowo są to różowoczerwone kreseczki, ale z czasem bledną i stają się mniej widoczne. Aby zapobiec problemom, przede wszystkim trzeba nawilżać ciało specjalnymi kosmetykami przeciw rozstępom. Specjalistyczne, bezpieczne balsamy i kremy można stosować już od pierwszego miesiąca ciąży.

Dobrze jest wybierać produkty bez sztucznych dodatków i alergenów, oparte na naturalnych wyciągach z roślin i masłach, które uelastyczniają i ujędrniają skórę. Skuteczne i bezpieczne komponenty znajdziemy w dermokosmetykach Palmer’s, które zawierają m.in. masło kakaowe, masło shea, witaminę E, a także opatentowaną formułę Bio-C-Elaste®, czyli kombinację aktywnych składników: kolagenu, elastyny, wąkrotki azjatyckiej i olejku ze słodkich migdałów oraz olejku arganowego.

(Palmer's)

– Od 4. miesiąca ciąży zaczęłam używać skoncentrowanego kremu przeciw rozstępom Palmer’s i muszę powiedzieć, że pod koniec ciąży na moim brzuchu nie było ani jednego rozstępu! Te, które mam na udach od czasu liceum, prawdopodobnie zostaną ze mną na zawsze, ale teraz mam większą świadomość, jak dbać o swoje ciało. Trzeba uderzać od razu i, co ważne, nie przerywać kuracji. Moim zdaniem tylko regularne stosowanie dobrze dobranych produktów może zwiększyć szansę na uniknięcie rozstępów – radzi Justyna, mama 3-miesięcznego Stasia.

"Nie będę udawać, że wyglądam szczupło"

Nie tylko solarium powinnyśmy unikać, gdy spodziewamy się dziecka. Wśród zabiegów zakazanych w ciąży są m.in. lifting twarzy (zarówno chirurgiczny, jak i niechirurgiczny), drenaż limfatyczny, jonofreza, endermologia, liposukcja ultradźwiękowa, kriolipoza czy karboksyterapia. Jeżeli nie ma przeciwwskazań medycznych, kobiety, które przed ciążą uprawiały sport, w dalszym ciągu mogą kontynuować ćwiczenia. Nie wolno jednak korzystać z urządzeń, które mogłyby w jakikolwiek sposób zaszkodzić dziecku – do takich należy m.in. bieżnia na podciśnienie i podczerwień. Należy też zrezygnować z zabiegów z retinolem i kwasami (np. glikolowym), a także depilacji laserowej czy makijażu permanentnego. Na wszystko przyjdzie czas po porodzie.

– Moja pierwsza ciąża była dla mnie ogromnym stresem. Wstydziłam się swojego ciała, a zwłaszcza spojrzeń ludzi, którzy mijali mnie na ulicy. To był irracjonalny lęk. Po porodzie zrozumiałam, że to była głupota, wcale nie byłam gruba, tylko w ciąży! Teraz, gdy spodziewam się drugiego dziecka, już nie będę maskować się i udawać, że wyglądam szczupło. Trzeba cieszyć się tym pięknym stanem, cudem, który w nas rośnie. A mówiąc żartobliwie, dobra wiadomość jest taka, że w ciąży nie trzeba wciągać brzucha. Wreszcie mogę czuć się swobodnie – podkreśla z uśmiechem Iza.

(Pexels)

Jak widać, ciąża i macierzyństwo mają wiele odcieni. Nie inaczej jest z pielęgnacją ciała w tym okresie. Należy podchodzić do niej z rozwagą, a jednocześnie stawiać na to, co dobre zarówno dla naszej skóry, jak i mieszkającego w łonie maleństwa. W ten sposób zyskujemy pełen komfort oraz świadomość siebie – nie tylko jako przyszłej mamy, ale także pięknej, zadbanej kobiety.

Materiał powstał przy współpracy z Palmer’s

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.