Rodzina wielodzietna, to znaczy patologiczna?

"Co prawda nie pójdziemy na bezrobocie, żeby żyć z zasiłków, nie będziemy balować do rana za 500+, (...) ale wkrótce i tak będziemy patologią" – pisze na swoim blogu Mamoholiczka. Blogerka w ten sposób poinformowała swoich czytelników, że spodziewa się trzeciego dziecka. I poruszyła tym niezwykle istotny temat.

Rodzina wielodzietna, to znaczy patologiczna?Rodzina wielodzietna, to znaczy patologiczna?
Ewa Rycerz

"Nie będziemy pić wódki czy chociażby taniego wina i głodzić naszych dzieci, trwając w narkotykowym cugu, ale wkrótce i tak będziemy patologią. Bo będziemy rodziną wielodzietną 2+3! A przecież większość par (czytaj: nikt normalny) nie decyduje się w tych czasach na trzecie dziecko" – pisze Mamoholiczka. Z pozoru niewinny wpis trafia w sedno i demaskuje stereotyp rodziny wielodzietnej, która w Polsce często traktowana jest jak rodzina patologiczna.

"Pamiętam, gdy położna, która do mnie przyszła po urodzeniu trzeciego dziecka, nie złożyła mi gratulacji, tylko wyrazy współczucia! I zaczęła pouczać mnie odgórnie, jakich mam używać środków antykoncepcyjnych, żeby więcej dzieci nie było. Używała przy tym języka stosowanego zazwyczaj do osób z ciężkim opóźnieniem umysłowym" - pisze internautka na forum (zachowano pisownię oryginalną - przyp. red.).

Inna dodaje: "Na moim osiedlu mieszka rodzina z 7 dzieci. Finansowo radzą sobie świetnie, ale oczywiście co kolejna ciąża, w sklepie osiedlowym toczą się dyskusje: jak ona tak może, zabezpieczyłaby się. I wcale nie jest to troska, tylko prawie nienawiść. Oczywiście dyskutujący radzą sobie w życiu często o wiele gorzej od tej rodziny, pojawia się alkohol itd., ale wszyscy żałują akurat ich".

Ile mieć dzieci?

2 + 3 = patologia?

Patologia, grubiaństwo, nieroby. Takie krzywdzące stereotypy przekazujemy z pokolenia na pokolenie. Mamy trojga i więcej dzieci często czują się bezpodstawnie osądzane i krytykowane. Powód? Urodziły więcej niż jedno dziecko. Sąsiedzi mówią o nich, że są leniwe, żerują na państwie i rządowym programie, połasiły się na 500 złotych na dziecko. Precyzyjnie wyliczają, ile pieniędzy trafi do portfela takiej rodziny.

Przeczytaj koniecznie

- W związku z tym, że pracowałam na uczelni wyższej obracałam się wśród ludzi z wyższym wykształceniem. Co mnie najbardziej zaskoczyło to fakt, iż to właśnie ci ludzie byli najbardziej zainteresowani czy i ile dostajemy na dzieci – przyznaje Joanna z Olsztyna. - Moja odpowiedź brzmiała: Nie 1500 zł na trójkę, tylko tyle, co się według ustawy należy. Zaskakujące jest, że ogólnie znajomych mam z tych niższych sfer i nikt o to nie pytał.

Joanna przyznaje, że w sytuacji gdy różnica pomiędzy dziećmi jest niewielka, to idącą mamę z dzieckiem w wózku, drugim na ręku, a trzecim i kolejnym idącym obok, ludzie postrzegają jako dziecioroba. - Nie mi jest oceniać liczbę posiadanych dzieci. Znam rodzinę 2+13, która pomimo skromnego budżetu jest wspaniała. Znam i takie, w których dzieci jest mniej i latają samopas – podkreśla.

Rodziny wielodzietne w Polsce

Jak wynika z raportu "Wielodzietni w Polsce", opracowanego przez IPSOS na zlecenie Związku Dużych Rodzin "Trzy Plus", 3,5 mln Polaków żyje w rodzinach wielodzietnych. Co czwarte polskie dziecko wychowuje się właśnie w rodzinie wielodzietnej. A jednak liczba rodzin 2+3 z roku na rok spada. Jedną z przyczyn jest właśnie negatywny odbiór zjawiska wielodzietności.

Eksperci twierdzą, że negatywne reakcje na pojawienie się kolejnego dziecka w rodzinie najczęściej spotykane są ze strony rodziców i teściów (52 proc.), sąsiadów (46 proc.) oraz lekarzy, pielęgniarek i położnych (44 proc.). Stosunek do wielodzietności częściej jest negatywny lub obojętny (65 proc.) niż pozytywny (35 proc.).

Z czego wynika takie nastawienie społeczne? Aby móc zacząć mówić o źródłach problemu, należy sprecyzować, że nie chodzi o patologiczne rodziny, ale o patologicznych rodziców.

- Jeśli faktycznie istnieje para, która nie radzi sobie w życiu, nie posiada tzw. mocy rodzicielskiej, a jednocześnie nie stosuje metod antykoncepcji i zachodzi w ciążę, wtedy faktycznie można mówić o rodzinie dysfunkcyjnej, ponieważ tacy rodzice będą swoje zachowania projektować na dziecko – wyjaśnia Anna Ingarden, psycholog.

- Nie można jednak generalizować i twierdzić, że każda rodzina, w której urodziło się więcej niż 3 dzieci jest rodziną patologiczną. To bardzo krzywdzące i upokarzające tak dla rodziców, jak i dla dzieci – podkreśla ekspertka.

- Przede wszystkim patologia nie zależy od liczby dzieci w rodzinie – dodaje Anna Suligowska, psychoterapeutka. - Szukając na siłę, patologię można znaleźć wszędzie. A to nie o to chodzi. Duże rodziny naprawdę świetnie sobie radzą, choć często z każdej strony lecą w nich ciosy.

Cecha narodowa: złośliwość

Tak było w przypadku pani Haliny, matki siedmiorga dzieci. Na spacerze jedno miała w wózku, dwoje na rękach, troje na specjalnych szelkach, a jedno biegło z przodu. Na pierwszy rzut oka – patologia. I tak też ją odbierali sąsiedzi w wiosce, w której mieszkała. Wytykano jej, że mąż w więzieniu, że dzieci nie mają się w co ubrać, że sąd powinien jej te dzieci odebrać.

Ale w 2016 roku wprowadzono program Rodzina 500+ i kobiecie udało się stanąć na nogi. Spłaciła długi, kupiła dzieciom ubrania, wyposażyła dom.

- Nie chcę gloryfikować pomocy socjalnej, ale pokazać, że mimo to, kobieta jest nadal obiektem krytyki. Bo przecież – jak złośliwie twierdzą sąsiedzi – finansuje ją państwo – stwierdza ironicznie Suligowska.

Tymczasem życie w rodzinie wielodzietnej ma pozytywny wpływ na rozwój dziecka. Uczy się ono funkcjonowania w grupie, wie, czym jest empatia, samodzielność, uczy się pomagania i odpowiedzialności.

- Ale tutaj również nie można generalizować, ponieważ są różne style wychowania. W dużej rodzinie ważne jest, by spędzać z każdym dzieckiem tyle samo czasu, taką samą uwagę poświęcać każemu. Wtedy wyrosną one na szczęśliwych ludzi – podkreśla Anna Ingarden.

A komentarze społeczeństwa? Warto zbywać je humorem. Tak, jak zrobiła to Mamoholiczka. - Tylko asertywność i traktowanie komentarzy pół żartem-pół serio odeprze stereotypy – stwierdza psycholog.

Wybrane dla Ciebie
Kreatywność nie ma ograniczeń. Kort tenisowy zamieniony w Świąteczną Strefę Zabawy
Kreatywność nie ma ograniczeń. Kort tenisowy zamieniony w Świąteczną Strefę Zabawy
"Survival rodzicielski". Zakupy z dziećmi bywają wyzwaniem. Jak sobie z tym radzić?
"Survival rodzicielski". Zakupy z dziećmi bywają wyzwaniem. Jak sobie z tym radzić?
Rodzice i dzieci mijają się w rozmowie. Kampania Mów Do Mnie #TokTuMi pokazuje skalę problemu
Rodzice i dzieci mijają się w rozmowie. Kampania Mów Do Mnie #TokTuMi pokazuje skalę problemu
Odkryli jedną z możliwych przyczyn poronień. Naukowcy wskazali na rolę metabolizmu
Odkryli jedną z możliwych przyczyn poronień. Naukowcy wskazali na rolę metabolizmu
Gorączka bez objawów? Eksperci tłumaczą, co może się za tym kryć
Gorączka bez objawów? Eksperci tłumaczą, co może się za tym kryć
Kobiety w patowej sytuacji. Odstawienie tych leków przed ciążą zwiększa ryzyko tycia
Kobiety w patowej sytuacji. Odstawienie tych leków przed ciążą zwiększa ryzyko tycia
Emoji jako wołanie o pomoc. KidsAlert ujawnia ukryty język dzieci w internecie
Emoji jako wołanie o pomoc. KidsAlert ujawnia ukryty język dzieci w internecie
Dwulatek po hipotermii wrócił do zdrowia. "Cud zespołowej pracy"
Dwulatek po hipotermii wrócił do zdrowia. "Cud zespołowej pracy"
Przełomowe wytyczne dotyczące cukrzycy w ciąży. 27 kluczowych rekomendacji WHO
Przełomowe wytyczne dotyczące cukrzycy w ciąży. 27 kluczowych rekomendacji WHO
Dwa produkty dla dzieci wycofane z dużych sieciówek. Stanowią realne zagrożenie
Dwa produkty dla dzieci wycofane z dużych sieciówek. Stanowią realne zagrożenie
Liczba dzieci z nadciśnieniem się podwoiła. Eksperci alarmują
Liczba dzieci z nadciśnieniem się podwoiła. Eksperci alarmują
Barwniki w żywności zagrażają zdrowiu dzieci. Naukowcy alarmują o skali problemu
Barwniki w żywności zagrażają zdrowiu dzieci. Naukowcy alarmują o skali problemu