Adoptuj list do świętego Mikołaja. W Czeladzi spełniają dziecięce marzenia

"Kochany Mikołaju, proszę o lalkę Barbie i ręcznik na basen – Weronika, 8 lat", "Witaj Mikołaju, zbliżają się święta i mam pewne życzenie, może się spełni..." - to tylko kilka z listów, które każdy może zaadoptować. Co to znaczy? O tym opowiedziała nam sama organizatorka akcji, Karolina Glinka.

Zobacz film: "Jak wygląda życie w lubelskim domu dziecka? Czy warto wierzyć stereotypom?"

1. Zaczęło się od 14 listów

Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku. Karolina pracowała wtedy jako wychowawca w jednym z domów dziecka w Katowicach. Gdy zbliżały się święta Bożego Narodzenia, poprosiła swoich wychowanków o napisanie listów do św. Mikołaja. Później każdy z 14 listów zeskanowała, a następnie stworzyła wydarzenie na Facebooku.

W jakim celu? Chciała znaleźć darczyńców, którzy spełnią te wzruszające, dziecięce marzenia. Sama nie dałaby rady, więc szukała "Mikołajów". Udało się. Efekt przeszedł oczekiwania Karoliny. Odezwało się wiele osób chcących zrobić coś dobrego dla innych.

- Przez rok pracowałam w katowickim domu dziecka. Z dziećmi, które miały marzenia. Jednym z nich był dziewięcioletni Kamil, który bardzo chciał mieć wóz policyjny. I tak się zaczęło... - mówi Karolina Glinka, organizatorka akcji.

Listów do św. Mikołaja jest coraz więcej
Listów do św. Mikołaja jest coraz więcej (@https://www.facebook.com/events/1480949825275715/)

Akcja zakończyła się zaadoptowaniem 161 listów. Tyle dzieci otrzymało prezenty. Do wydarzenia dołączali się uczniowie szkół, studenci, rodziny, firmy i osoby prywatne.

Zapytałam Karolinę o najbardziej wzruszający moment, który przeżyła w trakcie wydarzenia.

- Najbardziej wzrusza to, gdy wrzucam listy na naszego fanpage'a. A za pięć minut wszystkie zostają zaadoptowane. Nie zdawałam sobie sprawy, że jest tyle osób, które chcą pomagać. Kolejny moment to przekazanie paczek. W tamtym roku byłam świadkiem rozpakowywania prezentów przez moich wychowanków. Ta ich radość jest nieprawdopodobna, nie do opisania - dodaje organizatorka.

Zobacz też:

2. Zaadoptuj list

W tym roku cała machina ruszyła już we wrześniu. Zbiórkę zgłoszono do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jest teraz legalną zbiórką publiczną.

Jak to wszystko działa? Dzieci z domów dziecka piszą listy do św. Mikołaja. W każdym z nich opisują, o czym marzą. Umowa jest jedna – prezenty nie mogą przekraczać wartości 100 zł. Nie ma tutaj nazwisk, darczyńcom musi wystarczyć imię i wiek dziecka.

Co wybierają mali marzyciele? Najczęściej zabawki i bony do sklepów. Ta druga opcja jest wybierana przez starsze dzieci, które same później mogą kupić to, co im się podoba. Organizatorzy zbierają listy, a następnie je skanują – tak, by każde dziecko mogło dostać prezent. W całej akcji biorą udział domy dziecka z woj. śląskiego.

Mikołaj i Wigilia coraz bliżej. Podpowiadamy, co jest obecnie najpopularniejszymi prezentami dla dzieci
Mikołaj i Wigilia coraz bliżej. Podpowiadamy, co jest obecnie najpopularniejszymi prezentami dla dzieci [7 zdjęć]

Każdy z nas lubi być obdarowywany prezentami. Najbardziej czekają na nie jednak dzieci. Wraz z okresem...

zobacz galerię

Prezenty będą odbierane w dniach 9-10 grudnia br. Do każdego z nich organizatorzy dołączają list... od św. Mikołaja. Dzieciaki otrzymają prezenty dopiero tuż przed świętami.

- W tamtym roku przez te kilka dni przez dom mojej teściowej przewinęło się ponad 100 osób! To niesamowity czas, gdy zwykły dom zmienia się w Biegun Północny. Początkowo myślałam, że wystarczy nam nasza kawalerka (śmiech). Prezentów jednak z każdą chwilą przybywało. Później te prezenty zawoziliśmy do placówek, jak na św. Mikołaja przystało. Wychowawcy chowali je do składzików tak, by dzieci nie zobaczyły ich przed Wigilią - mówi Karolina.

Wydarzenie "Adoptuj list do Świętego Mikołaja" na Facebooku do tej pory zostało już udostępnione kilkadziesiąt razy. Na stronie akcji znajdziemy wiele zeskanowych listów do św. Mikołaja, które możemy adoptować. Cały regulamin akcji również jest dostępny.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!