Dyrektorka domu dziecka dementuje doniesienia medialne. "Chciało mi się płakać"
Dotarliśmy do Agnieszki Klajn, dyrektorki domu dziecka w Krasnym Polu, w którym, według medialnych doniesień, grupa dzieci miała być pozostawiona bez pomocy w czasie powodzi. - Jak zobaczyłam w mediach, jak nas opisano, że rzekomo jesteśmy odcięci od świata, nikt nam nie pomaga, to chciało mi się płakać - mówi w rozmowie z WP Parenting.