Nieidealne mamy są najlepsze

Szczupła, zadbana, wyspana i promienna, tryskająca humorem, a na dodatek dobrze zorganizowana, ubrana i umalowana. Taki obraz kobiety-matki kreujemy sobie my – kobiety. A później, gdy okazuje się, że rzeczywistość odbiega nieco od wymarzonego ideału – zaczynamy się zastanawiać: co z nami jest nie tak? Otóż wszystko jest w porządku.

Jeszcze 20–30 lat temu macierzyństwo wyglądało zupełnie inaczej. Dzieci wychowywane były w wielodzietnych rodzinach, kobiety nierzadko oddawały je pod opiekę babć i licznych cioć. Było w tym trochę wolności. A dziś? Zachodzimy w ciążę w coraz późniejszym wieku, często mieszkamy z dala od rodziny, więc ta nie może pomóc w opiece nad naszym brzdącem, a na dodatek każdy dzień musi być zaplanowany i dopięty na ostatni guzik. Czy rzeczywiście musi? Skąd takie oczekiwania?

1. Mama w mediach

Od pewnego czasu kobieta w ciąży, świeżo upieczona mama czy jej dziecko stali się swego rodzaju produktami. Z każdej strony bombardowane jesteśmy komunikatami, które wymagają od nas perfekcji - która z nas nie widzi zdjęć wysportowanej fit mamy na tle posprzątanego mieszkania w regularnie przez nas odwiedzanych mediach społecznościowych?

Od siebie oczekujemy więc, że będziemy stale wypoczęte, uśmiechnięte, zgrabne, że jednocześnie ugotujemy, posprzątamy, zapłacimy rachunki i pójdziemy do pracy na etat. Od innych mam – że podzielą te nasze oczekiwania. Od dzieci – że będą grzeczne, zdrowe, posłuszne, czyste, radosne i zawsze w dobrym humorze. Idealny świat? Tak. I przesłodzony. Bo życie wygląda zupełnie inaczej. To wszystko jest jedynie obrazkiem rodem z portali społecznościowych i reklam.

Pojawienie się dziecka to zupełnie nowa bajka, która często sprowadza się do kilkukrotnego wstawania w nocy, do wizyt w poradniach lekarskich, gotowania wieczorami i zwyczajnego, ludzkiego zmęczenia. Co więcej – w tym zmęczeniu nie ma nic złego. Każda z nas ma do tego prawo. Bo życie nie jest i nie będzie idealne.

Dr Małgorzata Sikorska (socjolog) przeprowadziła bardzo ciekawe badania na temat samopoczucia młodych mam. Z raportu pt. "Ciemne strony macierzyństwa” wynika, że najczęstszym uczuciem, jakie towarzyszy mamom, jest poczucie niepokoju. Z czego to wynika? Już jakiś czas temu mit "matki tytanki", która jest aktywną mamą oraz menedżerką na wysokim stanowisku w korporacji, został częściowo odczarowany. Niemniej jednak wciąż funkcjonuje. Bo mimo tego, iż coraz częściej się mówi, że mama ma prawo być zmęczona, to jednak wciąż nie powinno odbijać się to na dziecku.

– Mamy pracujące zmagają się z poczuciem winy, że spędzają ze swoimi dziećmi za mało czasu. Natomiast te niepracujące zmagają się z mniejszym szacunkiem społecznym oraz dewaluacją pracy w domu – wyjaśnia dr Agata Grabowska, socjolog. Według ekspertki kampanii Emolium „Wspieramy Was od 1. dnia”, mama wciąż jest tym "najważniejszym rodzicem". To sprawia, że czuje się odpowiedzialna za podejmowanie decyzji dotyczących dzieci. Tatusiowie nadal są jedynie pomocnikami.

2. Jak sobie pomóc?

Socjolożka potwierdza, że opieka kobiety nad dzieckiem staje się coraz większym wzywaniem.

– Presja bycia "matką Polką" wiąże się również ze zmianą w podejściu do bycia mamą. Dziecko zaczyna być postrzegane w kategoriach "projektu”, czyli dobrze zaplanowanej inwestycji. Jest to związane również z olbrzymim odsetkiem jedynaków w Polsce – już połowa dzieci wychowuje się bez rodzeństwa. Dlatego dla wielu kobiet ten projekt jest jednym na całe życie. Tym bardziej musi być zrealizowany idealnie, prawda? – pyta przekornie dr Agata Grabowska.

Trzeba powiedzieć sobie jasno: młode mamy potrzebują pomocy. Presja, jaka wywierana jest przez otoczenie oraz często przez same matki, staje się nie do zniesienia. Warto zatem odczarować mit idealnej mamy, która zawsze jest gotowa do działania i tryska energią. Zbudujmy sobie "sieć wsparcia" bliskich osób, która w naturalny sposób pozwoli nam na chwile odpoczynku i dopuszczenie myśli, że zmęczenie to tylko etap naszej drogi. A najlepiej zrozumieć, że nie istnieją mamy idealne. Ideał to coś, do czego dąży wiele kobiet, choć w wielu przypadkach same nie wiedzą, jak on wygląda. Jak zatem wyjść z tego impasu?

– Przede wszystkim pozwólmy sobie na błędy – mówi dr Aleksandra Piotrowska, psycholog, ekspert kampanii Emolium „Wspieramy Was od 1. dnia". – Wyluzujmy. Dajmy sobie czas. Nauczmy się cierpliwości. Bądźmy dla siebie wyrozumiałe. Po prostu pozostańmy sobą. Poświęcenie nie prowadzi do celu.

Zobacz film: "Skąd w kobietach potrzeba bycia idealną matką?"

Dr Agata Grabowska dodaje z kolei, że ten wybór "bycia sobą” wpisuje się w silny, rosnący trend kulturowy, który można skrótowo określić "przyzwoleniem na niedoskonałość”. – Jeśli już nawet James Bond posiwiał i w kolejnym filmie z serii zmaga się z niedowładem ręki, jeśli w sieciowych sklepach spożywczych zaczęły pojawiać się niedoskonałe owoce i warzywa, a celebrytki pozwalają się fotografować bez makijażu – może mamy też mogą sobie odpuścić? I przyznać się, nawet jeśli tylko przed sobą, że nie trzeba być idealną.

Nie musimy być idealne, żeby być najlepszymi mamami dla swojego dziecka!

SAPL.EMO.17.04.0830

Następny artykuł: Powrót do pracy

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.