Poród w domu

To, co jeszcze za czasów naszych babć, czy nawet obecnych trzydziestokilkuletnich „ciężarówek” było normą ,teraz traktowane jest trochę jak fanaberia, trochę jak igranie z losem. Lekarze są sceptyczni i odradzają. Przyszłe mamy się boją. NFZ nie chce płacić. Znajomi pukają się w czoło, twierdząc, że to nielegalne. O czym mowa? O porodach w domu.


W Polsce odsetek porodów domowych jest znikomy. Nie oznacza to jednak, że Polki nie chcą tak rodzić. Odrzucenie tej możliwości nie jest wynikiem ich wewnętrznego przekonania popartego refleksją i dogłębną analizą danych. Współczesne Polki najczęściej nawet nie rozważają takiej możliwości, bo o niej nie wiedzą. A gdy już któraś napomknie lekarzowi o porodzie w domu, najprawdopodobniej zostanie bardzo skutecznie zniechęcona.

Czy to dobrze? Czy poród w domu to naprawdę tak ogromne ryzyko? Czy nie ma opcji, by dziecko bezpiecznie przyszło na świat w domowych pieleszach?

Z relacji tych nielicznych mam, które dopięły swego i urodziły w ten, niekonwencjonalny dla nas sposób, wynika, że przy spełnieniu określonych przesłanek bezpieczny poród domowy jest możliwy. Co więcej, można wymienić wymierne zalety porodu w domu. Jednak nim zadecydujesz, że tak właśnie chcesz rozwiązać swą ciążę, znajdź kompetentną położną i lekarza. Wypytaj o wszelkie możliwe komplikacje porodowe związane z narodzinami w warunkach domowych. Zapoznaj się z relacjami innych mam, które rodziły w domu, by przekonać się, jak to wygląda w praktyce. Jak domowy poród przebiega i czy ma jakieś wady?

Niestety, nawet, jeśli bardzo byś chciała powitać swoje dziecko we własnym pokoju, musisz w planach uwzględnić zdanie lekarza. Istnieją sytuacje, w których poród w domu jest wykluczony.