Dziecko przeklina

Dziecko przeklina, a rodzice zastanawiają się, skąd maluch zna brzydkie słowa i dlaczego ich używa. Maluchy szybko podłapują niecenzuralne wyrazy z telewizji, na ulicy, w przedszkolu czy na podwórku. Czasami również od rodziców. Złe nawyki u dziecka mogą pojawić się bardzo łatwo. Nawet jeśli na co dzień nie używasz wulgaryzmów, od czasu do czasu być może zdarza ci się wypowiedzieć parę nieładnych słów. Nawet jeśli wydaje ci się, że dziecko nie zwróciło na nie uwagi, pozory mogą mylić. Maluchy mają bardzo dobry słuch i niezawodną pamięć. Szczególnie przedszkolaki wyłapują wszystkie słowa i potrafią później użyć je w odpowiednim kontekście. Jak reagować na niecenzuralne słownictwo w ustach pociechy?

1. Dlaczego dzieci przeklinają?

Czy wolno dziecku przeklinać? Odpowiedź, jak dla mnie brzmi: nie. Zdecydowanie kompletnie nie pasuje ono do ust tak niewinnej istoty, jak dla dorosłego człowieka. Niestety, często winą są rodzice, w końcu to z nimi spędza sporo czasu i wszystko słyszy, wyłapuje.

Zobacz film: "Poznaj fakty o rozwoju dwulatka"

Dzieci można porównać do małych papużek, ponieważ uczą się poprzez naśladowanie innych. Wzorem do naśladowania są dla nich dorośli lub starsze rodzeństwo. Obserwowanie ich stylu zachowania, wypowiadanych słów, sposobów nawiązywania kontaktów stanowi źródło powielanych schematów. Dotyczy to również przekleństw. Jeśli dziecko słyszy, że tata po stłuczeniu sobie palca młotkiem krzyczy: „K* mać” i od razu łagodnieje, zauważa, że brzydkie słowa** mogą stanowić dobry sposób na rozładowanie negatywnych emocji i odreagowanie gniewu czy złości. Mówienie brzydkich wyrazów niekoniecznie więc znaczy, że mamy niegrzeczne dziecko.

Czasami dziecko wypowiada przekleństwa, by sprawdzić reakcję rodziców. Jeśli pierwsze brzydkie słowa z ust malca wzbudzą śmiech czy zakłopotanie, dziecko nie zawaha się tego wykorzystać. Skoro wulgaryzmy śmieszą rodziców, to czemu nie rozbawić nimi pani w sklepie czy pasażerów w autobusie. Jeśli maluch zauważa w zachowaniu rodzica konsternację i zagubienie, również nie zawaha się dalej stosować w słownictwie brzydkich słów. Dzieci mają ogromny wpływ na dorosłych i jeśli za pomocą kilku wyrazów mogą wzbudzić w nich tak silną reakcję, to jest to dla nich wielka satysfakcja. Czasami po prostu testują rodziców, na ile mogą sobie pozwolić, jak daleko sięga granica, której nie mogą przekraczać. Innym razem przeklinanie u dzieci jest po prostu chęcią zwrócenia na siebie uwagi. Czasami wynikać to może z poczucia osamotnienia i pragnienia zbliżenia się do rodziców.

Młodsze maluchy mogą używać brzydkich wyrazów, nie do końca zdając sobie sprawę z ich znaczenia. Stosują wulgaryzmy nieświadomie, ponieważ zasłyszały je, np. w jakimś filmie. Te słowa wydają się im po prostu atrakcyjne, niespotykane i tajemnicze. Warto wtedy powiedzieć dziecku, że używanie takich słów jest bardzo niestosowne, nieeleganckie i niegrzeczne. Wypowiadanie przekleństw przez starsze dzieci jest już w pełni świadome. Najczęściej wulgaryzmy mają sprawić, że dziecko poczuje się bardziej „dorośle”. Stosując brzydkie słownictwo, można bowiem dorównać rówieśnikom, gdyż dziecko odczuwa silną potrzebę identyfikacji z nimi.

2. Jak reagować na przeklinanie dziecka?

Gdy po raz pierwszy usłyszysz przekleństwo w ustach kilkulatka, nie zwracaj na to uwagi. Taki maluch najczęściej nie wie, co dany wyraz oznacza. Widzi jednak, że dorośli zawsze wypowiadają go z pasją i ma to dużą siłę wyrazu. Dziecko może więc po prostu sprawdzać, jakie wrażenie zrobią na tobie te same słowa w jego wydaniu. Jeśli zauważy, że dzięki wulgaryzmom może być w centrum uwagi, wykorzysta to. Jeśli jednak nie będziesz robić dziwnych min, śmiać się czy reagować w żaden inny sposób, przeklinanie szybko przestanie dziecka fascynować i po prostu znudzi mu się. Przecież na mamę ani tatę takie słowa w ogóle „nie działają”, więc po co się silić. Pierwsze brzydkie słowo w ustach dziecka to jeszcze nie dramat. Najlepiej zignorować wypowiadane przez malucha przekleństwa i nie ekscytować się nimi. W ten sposób dziecko dowie się, że jego zachowanie i mówienie brzydkich słów nie wywołuje pożądanych emocji.

3. Co robić, gdy sytuacja się powtarza?

Jeśli stosowanie wulgaryzmów przez dziecko staje się sprawą nagminną i ciągle się powtarza, nie wolno wtedy bagatelizować zachowania malca. Należy przeprowadzić poważną rozmowę i jasno powiedzieć "nie" dziecku. Pamiętaj, aby rozmowa była stanowcza. Zapytaj, skąd dziecko zna takie słowa i czy wie, jakie jest ich znaczenie. Często zdarza się, że maluch przynosi niecenzuralne słownictwo z przedszkola lub z podwórka. Najczęściej nie zna znaczenia przekleństw i nie wie, dlaczego inni tak często je powtarzają. Dla niego są to swojego rodzaju słowa magiczne. Brzmią tajemniczo i wywołują rozmaite reakcje. Wtedy należy zakazać dziecku używania tych wyrazów i powiedzieć, że są one bardzo niegrzeczne i brzydkie. Warto wytłumaczyć maluchowi, że przekleństwa mogą ranić czyjeś uczucia i służyć obrażaniu kogoś. Po namyśle dziecko samo może dojść do wniosku, że jego zachowanie było nieodpowiednie.

Jeśli zaś dziecko stosuje wulgaryzmy świadomie, ponieważ nie radzi sobie z emocjami i poprzez agresję werbalną daje upust swoim odczuciom, należy działać bardziej zdecydowanie. Oduczanie dziecka posługiwania się obraźliwym słownictwem powinno rozpocząć się od kompromisu. Najlepiej przygotuj razem z maluchem listę brzydkich słów z ich bardziej cenzuralnymi zamiennikami. Gdy dziecko wypowiada brzydkie wyrazy w złości, zaproponuj mu używanie wymyślonych zamienników, np. „kurka wodna”. Brzydkie słownictwo można zastępować śmiesznymi wyrazami, co jest dla dziecka dobrą zabawą.

Jeśli powyższe metody zawiodą, a uparte dziecko nadal przeklina, trzeba pomyśleć o ukaraniu dziecka. Stanowczym tonem oznajmij dziecku, że zabraniasz mu używania brzydkich słów i jeśli jeszcze raz przeklnie, to dostanie karę. Musisz pokazać maluchowi, że jego złe zachowanie pociąga za sobą konsekwencje i udowadniaj, że lepiej jest być grzecznym. Gdy dziecko nagminnie przeklina, zostaw je w pokoju, by w samotności przemyślało swoje zachowanie. Jeśli sytuacja wydarzy się w miejscu publicznym, dyskretnie powiedz dziecku, że karą będzie powrót do domu i w razie złamania zakazu będą konsekwencje. Maluch musi wyraźnie wiedzieć, że nie życzysz sobie takiego słownictwa. Możesz dodać, że w waszym domu tak się nie mówi. Wtedy trzeba pilnować się nawzajem, by żadnemu z dorosłych nie wymknęło się przy dziecku brzydkie słowo. Jeśli ty dbasz o dobre maniery, nie będą one obce również twojemu dziecku. W końcu – jak to się mówi – przykład idzie z góry...

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!