Odparzenia na pupie - leczenie odparzeń

Dlaczego maluszkom tak często odparza się pupa? Jak temu zapobiec? Zaczerwienienie skóry, w miejscach, gdzie styka się ona z pieluchą, zdarza się mimo najlepszej pielęgnacji i stosowania najdelikatniejszych pieluszek. Nie przejmuj się nim, mamo. Spróbuj pozbyć się problemu.

Odparzenia u noworodkówOdparzenia u noworodków
Źródło zdjęć: © 123rf

Skąd to się bierze?

Skóra dziecka jest wyjątkowo delikatna. Ochronna warstwa lipidowa (tłuszczowa) tworzy się powoli, dlatego im mniejszy maluch, tym większe ryzyko podrażnień. Zbyt długi kontakt skóry z zawartym w moczu amoniakiem, spowodowany zbyt rzadką zmianą pieluszek, to najczęstsza przyczyna odparzeń. O kłopot nietrudno i wtedy, gdy malec w nocy zrobi kupkę i nie zaalarmuje rodziców. Rano na skórze mogą już być bolesne skutki nocnej wpadki. Rumień pieluszkowy bywa również efektem przegrzania lub otarcia.

Czasem niekorzystne zmiany są spowodowane wprowadzeniem nowego pokarmu czy źle dobranych kosmetyków, gdyż w ten sposób może objawiać się alergia. Podrażniona skóra jest obiektem ataku dla bakterii czy grzybów, dlatego nie lekceważ takich zmian, by uniknąć poważniejszych kłopotów.

Wietrzenie i pielęgnacja

Jeśli zapewnisz podrażnionej skórze odpowiednią dawkę tlenu oraz wyjątkowo starannie zadbasz o jej higienę, zapewne łagodne zmiany ustąpią samoistnie już po kilku dniach. Przede wszystkim pamiętaj, by po każdej kupce umyć skórę ciepłą, przegotowaną wodą i mydełkiem przeznaczonym dla dzieci w wieku twojego maluszka. Chusteczki nawilżane nie zastąpią solidnego mycia: wykorzystuj je raczej poza domem i w przypadku, gdy maluch zrobi siusiu.

Po myciu trzeba skórę dokładnie osuszyć i posmarować kremem, najlepiej leczniczym, przyspieszającym gojenie ran.

  • Kiedy to tylko możliwe, pozwól dziecku chociaż na parę minut odpocząć od pieluchy. Nie dopuść jednak, by malec w tym czasie przemarzł. Latem to nie problem, ale zimą postaraj się, by temperatura w pomieszczeniu nie spadła poniżej 20 st. C, a także, żeby nie było przeciągu. Jeśli maleństwu marzną stopy, załóż mu skarpetki.
  • Byłoby dobrze, by dzidziuś poleżał troszkę na brzuszku. Tak jest lepiej dla pupy, ale i dla kręgosłupa.Pamiętaj, że w tej pozycji nie zostawiamy śpiącego malca.
  • Zadbaj, by materiał, na którym leży maluch, był przyjazny podrażnionej skórze. Sprawdza się miękki ręcznik czy tetrowa pielucha, pod warunkiem, że są starannie wysuszone i wypłukane z proszku.

A może to uczulenie?

Proszek do prania (nawet ten przeznaczony dla niemowląt), żel do mycia czy leczniczy krem, jakiś związek chemiczny zawarty w mokrych chusteczkach czy jednorazowych pieluszkach - wszystko to może powodować alergię kontaktową. Zmiany na skórze to także efekt alergii pokarmowej. Jeśli podejrzewasz, że właśnie ona jest przyczyną problemów, skontaktuj się z pediatrą.

Bardzo rzadko zdarza się, by mały alergik źle reagował tylko na jedną substancję. Lekarz doradzi ci, jakich innych pokarmów czy kosmetyków unikać, żeby problem się nie powtórzył. Pomoże ci także dobrać te bezpieczne i w razie konieczności skieruje do alergologa. Zazwyczaj jednak u najmniejszych pacjentów z łagodnymi postaciami uczuleń problem z czasem rozwiązuje sam.

Gdy dziecko przyjmuje antybiotyk i pojawiły się zmiany na skórze, najczęściej nie są objawem uczulenia na lek, a raczej reakcji skóry na zmieniony skład stolca. Dziecięce jelita często źle znoszą antybiotyki, dlatego konieczne jest przyjmowanie leków osłonowych. Jeśli lekarz ich nie przepisał, koniecznie go o to dopytaj.

Nie podrażnienie, a zakażenie

Zdarza się, że łagodne zmiany na skórze przechodzą w pieluszkowe zapalenie skóry, które objawia się pojawieniem na skórze dziecka drobnych pęcherzyków z płynem, wysypką, pojedynczymi krostami, bądź krwawiącymi rankami. Objawem poważniejszej infekcji jest także podwyższona temperatura ciała (ponad 38 st. C), kłopoty ze snem, płaczliwość, rozdrażnienie.

Gdy tylko zauważysz takie zmiany, koniecznie umów się na wizytę do pediatry. Zapewne będzie konieczne leczenie antybiotykiem. Jeśli kłopot jest wywołany właśnie przez stosowany już antybiotyk, także trzeba iść z dzieckiem do lekarza. Być może zmieni lek, bądź zaproponuje dodatkowe leczenie, by wykurować także skórę na dziecięcej pupie.

Źródło artykułu: WP Parenting
Wybrane dla Ciebie
Kreatywność nie ma ograniczeń. Kort tenisowy zamieniony w Świąteczną Strefę Zabawy
Kreatywność nie ma ograniczeń. Kort tenisowy zamieniony w Świąteczną Strefę Zabawy
"Survival rodzicielski". Zakupy z dziećmi bywają wyzwaniem. Jak sobie z tym radzić?
"Survival rodzicielski". Zakupy z dziećmi bywają wyzwaniem. Jak sobie z tym radzić?
Rodzice i dzieci mijają się w rozmowie. Kampania Mów Do Mnie #TokTuMi pokazuje skalę problemu
Rodzice i dzieci mijają się w rozmowie. Kampania Mów Do Mnie #TokTuMi pokazuje skalę problemu
Odkryli jedną z możliwych przyczyn poronień. Naukowcy wskazali na rolę metabolizmu
Odkryli jedną z możliwych przyczyn poronień. Naukowcy wskazali na rolę metabolizmu
Gorączka bez objawów? Eksperci tłumaczą, co może się za tym kryć
Gorączka bez objawów? Eksperci tłumaczą, co może się za tym kryć
Kobiety w patowej sytuacji. Odstawienie tych leków przed ciążą zwiększa ryzyko tycia
Kobiety w patowej sytuacji. Odstawienie tych leków przed ciążą zwiększa ryzyko tycia
Emoji jako wołanie o pomoc. KidsAlert ujawnia ukryty język dzieci w internecie
Emoji jako wołanie o pomoc. KidsAlert ujawnia ukryty język dzieci w internecie
Dwulatek po hipotermii wrócił do zdrowia. "Cud zespołowej pracy"
Dwulatek po hipotermii wrócił do zdrowia. "Cud zespołowej pracy"
Przełomowe wytyczne dotyczące cukrzycy w ciąży. 27 kluczowych rekomendacji WHO
Przełomowe wytyczne dotyczące cukrzycy w ciąży. 27 kluczowych rekomendacji WHO
Dwa produkty dla dzieci wycofane z dużych sieciówek. Stanowią realne zagrożenie
Dwa produkty dla dzieci wycofane z dużych sieciówek. Stanowią realne zagrożenie
Liczba dzieci z nadciśnieniem się podwoiła. Eksperci alarmują
Liczba dzieci z nadciśnieniem się podwoiła. Eksperci alarmują
Barwniki w żywności zagrażają zdrowiu dzieci. Naukowcy alarmują o skali problemu
Barwniki w żywności zagrażają zdrowiu dzieci. Naukowcy alarmują o skali problemu