Jest pierwszą kobietą, która zaszła w ciążę w ten sposób. Teraz daje nadzieję innym

Nikt nie zrozumie, co czuje kobieta, która bardzo chce być mamą, ale budowa jej ciała sprawia, że to niemożliwe. Tak czuła się Malin Stenberg. Z czasem jednak pogodziła się z tym, że nigdy nie będzie mogła przytulić urodzonego przez siebie maluszka. Wszystko zmieniło się, gdy kobieta poznała swojego przyszłego męża Claesa.

Zobacz film: "W Polsce rośnie liczba bezpłodnych par. Z czego to wynika?"

Największym marzeniem pary było wydanie na świat owocu ich wielkiej miłości. Malin i Claes szukali wszelkich sposobów, które pozwolą im spełnić swoje marzenie. W końcu postanowili przystąpić do projektu badawczego, organizowanego przez Uniwersytet w Göteborgu. Malin towarzyszyło 9 innych kobiet, które także bardzo pragnęły potomstwa.

Malin urodziła się bez narządów rodnych. Dziś jest szczęśliwą mamą (Facebook)
Malin urodziła się bez narządów rodnych. Dziś jest szczęśliwą mamą (Facebook)

[/image]

Wkrótce Malin przeszła operację przeszczepu macicy. Miał to być pierwszy krok do spełnienia marzenia. Dawcą macicy była kobieta, która dobrowolnie i świadomie podjęła decyzję o tym, że nigdy więcej nie chce urodzić dziecka. Po kilku miesiącach starań w końcu się udało. Malin i Claes dowiedzieli się, że zostaną rodzicami. Ich radość była ogromna.

Objawy niepłodności, które bagatelizujemy
Objawy niepłodności, które bagatelizujemy [6 zdjęć]

Jeszcze kilkanaście lat temu para nieposiadająca ani jednego dziecka była rzadkością. Obecnie z problemem...

zobacz galerię

Pomimo problemów z zajściem w ciążę i przeszczepu macicy ciąża kobiety przebiegła bez żadnych komplikacji, a wkrótce na świat przyszedł mały Vincent. Para jednak nie ujawniała swojego sekretu. Bali się reakcji innych ludzi na wieść o tym, że Malin przeszła przeszczep. Kiedy jednak ich syn skończył rok, postanowili podzielić się z innymi swoją historią.

- Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mam nadzieję, że ujawnienie tej historii sprawi, że więcej kobiet, które nie mają macicy, spróbuje zajść w ciążę w ten sam sposób co ja. Po urodzeniu Vincenta musiałam mieć usuniętą przeszczepioną macicę, bo kolejna ciąża byłaby dla mnie zbyt dużym zagrożeniem. Niczego jednak nie żałuję - mówi dziś Malin.

Zobacz także:

Malin i Claes przyznają, że podzielili się swoją historią, aby dać otuchę i nadzieję innym parom, które bardzo chcą, ale z wielu powodów nie mogą mieć dzieci. Być może w przyszłości przeszczep macicy będzie powszechną metodą na spełnianie ich marzeń.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.