Pytania do lekarzy

Mgr  Robert Gutkowski Psychoterapeuta , Rzeszów umów wizytę

Czy lek Silvecta osłabia skuteczność wkładki domacicznej?

Pytanie zasadniczo do ginekologa, ale program skierował je także do psychologa. Przyglądając się mu uważniej można by zmienić jego kierunek - jak używanie wkładki domacicznej wpływa na zdrowie psychiczne. Pozostając w ramach politycznej poprawności należałoby odpowiedzieć że nie ma żadnych ujemnych skutków. Ja dam pani jednak odpowiedź niepoprawną politycznie. Wyjdę w niej także poza neutralność światopoglądową. Próbując spojrzeć na problem nieco głębiej można powiedzieć że Pani antykoncepcję, (a właściwie wczesnoporonność) wbudowuje w siebie. Antykoncepcja i wczesnoporonność staje się elementem Pani organizmu, a w pewnym sensie także Pani psychiki. Pani organizm otrzymuje coś co ma głęboką symbolikę - zapobieganie nowemu życiu. Idąc dalej można by powiedzieć, że podobnie jak organizm zaczyna zawierać w sobie coś zapobiegającego rozwojowi nowego życia tak też w Pani psychice powstaje pewien obiekt zapobiegający nowemu życiu, w ogóle zapobiegający życiu. Gdyby psychikę potraktować jako składającą się z różnych części to pojawia się taka nowa cząstka która zapobiega życiu (w różnych aspektach). Biorąc pod uwagę, że w człowieku i tak istnieje popęd śmierci (tak przynajmniej uważają psychoanalitycy), to taka nowa śmiertelna cząstka w psychice może działanie tego popędu wzmacniać, a przez to przyczyniać się także do nasilania depresji.

Lek.  Janusz Jaworowski Chirurg , Chirurg plastyczny , Warszawa umów wizytę

Czy piersi po redukcji opadania się wyrównają?

Szanowna Pani, trudno się nie przejmować a radzić w takiej sytuacji można jedynie żeby poczekać bo jest jeszcze wcześnie po operacji. Może się wyrównają. Gdyby jednak miała Pani wątpliwości proszę o zdjęcia do oceny kontakt@drjaworowski.pl dr Janusz Jaworowski specjalista chirurgii plastycznej rekonstrukcyjnej i estetycznej specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej

Mgr  Maciej Rutkowski Psycholog , Psychoterapeuta , Seksuolog , Białystok umów wizytę

Co oznaczają tak bolesne stosunki?

Dzień dobry. Z opisu można wnioskować, że mimo intelektualnej gotowości do uprawiania seksu, emocjonalnie nie jest Pani jeszcze na nie gotowa - stąd prawdopodobnie nikła przyjemność podczas gry wstępnej i pieszczot i ból podczas stosunku. Dodać trzeba, że nierozsądne jest przechodzenie do seksu genitalnego, jeśli gra wstępna nie spełnia istotnej funkcji - czyli nie podnieca. Wygląda na to, że, powodowana uczuciem do partnera, zmusza się Pani do współżycia. Warto zatem na razie rozważyć zasadność podejmowania stosunków na rzecz rozwijania innych form seksualnych zachowań, ponieważ kontynuowanie bolesnych stosunków może skutkować zgeneralizowaną awersją do seksu. Powyższe rozważania niekoniecznie mogą być trafne, dlatego też, w celu rzeczywistego zdiagnozowania źródła problemu, sugerowałbym konsultację seksuologiczną - najlepiej razem z partnerem. Pozdrawiam.

Lek.  Janusz Jaworowski Chirurg , Chirurg plastyczny , Warszawa umów wizytę

Jakie są sposoby na powiększenie piersi?

Szanowna Pani, Według moich pacjentek najbardziej przewidywalne i trwałe powiekszenie piersi o ładnym naturalnym kształcie dają jedynie implanty. Inne tzw nie inwazyjne metody są równie kosztowne jednak efekt znika. Z punktu widzenia onkologa wszystkie preparaty wstrzykiwane do piersi stanowią pewne zagrożenie dla dalszej profilaktyki nowotworów piersi. Zapraszam do kontaktu kontakt@drjaworowski.pl dr Janusz Jaworowski specjalista chirurgii plastycznej rekonstrukcyjnej i estetycznej specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej

Mgr  Maciej Rutkowski Psycholog , Psychoterapeuta , Seksuolog , Białystok umów wizytę

Dlaczego partnerka nie ma orgazmu waginalnego?

Dzień dobry. Jak można przypuszczać, Pana partnerka jest - podobnie jak Pan - osobą młodą. U młodych ludzi, rozpoczynających dopiero współżycie nierzadko występują problemy z osiągnięciem właściwej erekcji, nawilżeniem pochwy, osiągnięciem satysfakcji, etc. W większości dolegliwości te ustępują same wraz z nabieraniem doświadczenia i "uczeniem się" własnego ciała i ciała partnera/ki. U części jednak osób problemy te nie tylko nie ustępują, ale wręcz się pogłębiają (najczęściej z powodu nadmiernego przejmowania się swoim stanem), w związku z czym wymagają pomocy specjalisty. Z opisu można wnioskować, że Pańskiej partnerce prawdopodobnie bardziej odpowiada drażnienie łechtaczki, co skutkuje osiągnięciem przez nią orgazmów - w dodatku wielokrotnych. Tego rodzaju "przypadłości" nie leczy się, ponieważ jest ona normą - wiele kobiet osiąga orgazm nie poprzez drażnienie pochwy, a właśnie łechtaczki. Pańskie wątpliwości najlepiej rozwiałaby konsultacja z seksuologiem, dzięki której mógłby Pan bliżej zapoznać się ze specyfiką kobiecego orgazmu - znacznie bardziej skomplikowanego niż orgazm męski oraz zrozumieć również własną rolę w relacji - nie tylko seksualnej. Pozdrawiam.

Mgr  Magdalena Golicz Psycholog , Psychoterapeuta , Chorzów umów wizytę

Czy miesiączka nasila nerwicę?

Wiele kobiet odczuwa zmiany zachodzące w organizmie w cyklu miesiączkowym. Objawy są różne, w tym wzrost napięcia, drażliwości. To z kolei może mieć wpływ na odczuwany przez Panią lęk lub niepokój lub też utrudniać wypracowane wcześniej strategie zaradcze. Warto jednak omówić to szerzej ze swoim psychoterapeutą. Być może także dobrym pomysłem byłoby zwiększenie częstotliwości spotkań z terapeutą?

Dr n. med.  Maciej Matuszczyk Psychiatra , Seksuolog , Katowice umów wizytę

Czy seks będzie mi kiedyś sprawiał przyjemność?

Ból przy stosunku nie jest niestety rzadkością. Polecam najpierw wizytę u ginekologa, aby wykluczyć jakiekolwiek przyczyny biologiczne. Polecam poszukanie ginekologa, który jest jednocześnie seksuologiem - bo jeśli wykluczy przyczyny organiczne - będzie mógł pomóc w zakresie problemu jakim jest Dyspareunia nieorganiczna (proszę poszukać w google). Podsumowując - to jest do wyleczenia, ale trzeba nie da się tego zrobić bez wizyty u specjalisty.

Fora dyskusyjne

Decyzja o ciąży

Dla współczesnej kobiety dziecko coraz rzadziej bywa zaskoczeniem. Macierzyństwo w dzisiejszych czasach jest na ogół dość precyzyjnie zaplanowane. Coraz częściej jednak decyzję o nim kobieta przesuwa w czasie. Obecnie coraz więcej kobiet po trzydziestce nie posiada dzieci, ani własnej rodziny. Jednocześnie nie brakuje kilkunastoletnich dziewczynek, którym los „spłatał figla”. Albo raczej tych, u których edukacja seksualna nie szła w parze z fizycznym rozwojem. Który moment jest lepszy? Czy w ogóle jest idealny czas, by zostać matką? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. My jedynie wskażemy kilka czynników, które warto wziąć pod uwagę.

Czynniki biologiczne wpływające na decyzję o ciąży

Według zegara biologicznego, najlepszym czasem dla kobiety na zajście w ciążę jest okres pomiędzy 20 a 25 rokiem życia. Wtedy jej organizm, przynajmniej teoretycznie, jest stuprocentowo przygotowany do ciąży i porodu. Wiek 25 lat to moment, w którym płodność kobiety jest na najwyższym poziomie. Od tej chwili z roku na rok będzie spadać. Początkowo dość nieznacznie.

Po 35 roku życia zmiana jest radykalna, a panie od 45 roku życia mają zaledwie 5% szans (niektórzy podają 10%) na naturalne poczęcie. Wiąże się to z zaburzeniami w cyklach miesięcznych, pojawieniem się cykli bezowulacyjnych i gorszą jakością komórek jajowych. Nawet gdy dojdzie do zapłodnienia, komórka jajowa ma 2 razy mniejsze szanse na zagnieżdżenie się. Częściej dochodzi do poronień samoistnych. U czterdziestolatek zdarzają się one cztery razy częściej niż u dwudziestolatek. Można znaleźć informacje, że nawet około 90% ciąż u pań po 45 roku życia kończy się poronieniem samoistnym. Za późnym macierzyństwem nie przemawia również rosnące ryzyko wystąpienia wad genetycznych u dzieci.

Do niedawna podkreślano, iż panie w okolicach 40 urodzin mają nienajlepszą kondycję, różne problemy zdrowotne, nadwagę, itp. Wystarczy jednak rozejrzeć się dookoła, by stwierdzić, że o zdrowiu, siłach witalnych i sprawności fizycznej nie decyduje wiek, ale styl życia. Wiele pań, nawet po 45 urodzinach, jest w bardzo dobrej formie, dzięki dbaniu o zdrową dietę i kondycję fizyczną. Niestety, nie ma to większego wpływu na płodność i procesy związane z menopauzą.

Odraczając decyzję o macierzyństwie trzeba mieć jeszcze jedną rzecz na uwadze - ryzyko niepłodności. By przezwyciężyć ten problem i mieć szansę na dziecko potrzebny jest czas. Leczenie zaczyna się na ogół po 2 latach bezskutecznych prób. Przeprowadza się kolejne badania, wdraża nowatorskie procedury medyczne. Staranie się o potomstwo przeradza się w proces trwający niekiedy kilka lat.

Jeśli na początku tej drogi kobieta miała lat 25, jej szanse na szczęśliwe zakończenie są większe, niż u tej, która o dziecku zaczęła myśleć tuż przed 40. Niestety, in vitro nie jest 100% skuteczną metodą. Tym bardziej, że w Polsce państwo refunduje koszty tylko w szczególnych przypadkach.

Czynniki ekonomiczne wpływające na decyzję o ciąży

Gdyby decyzja o rodzicielstwie podyktowana była jedynie czynnikami biologicznymi, prezentowałaby się ona znacznie prościej. Najlepszy czas plasowałby się pomiędzy 20 a 30 rokiem życia. Jednak, jak pogodzic inne sfery życia z rola rodzica? Co z nauką, karierą, poznawaniem świata i zabawą? Przecież akurat ta dekada to bardzo burzliwy okres w życiu większości młodych ludzi. Rozpoczynają studia, usamodzielniają się, szukają swego miejsca w dorosłym życiu. Młodzi chcą być odpowiedzialni. Skoro nie czują się emocjonalnie gotowi na dziecko, nie śpieszą się z jego poczęciem. Nie chcą ryzykować, że całe życie będą zmagać się z poczuciem starty, a za niewykorzystane szanse i niezrealizowane plany obwinią syna lub córkę.

Wielu dwudziestokilkulatkom na przeszkodzie w realizacji ich planów związanych z rodzicielstwem staje ekonomia. Brak mieszkania, dobrze płatnej pracy, stabilizacji finansowej - to wszystko sprawia, że młodzi odkładają decyzję o dziecku na przyszłość. Na ogół, przyszłość odległą o awans zawodowy, nowe mieszkanie, spłacony kredyt, większy samochód, wczasy za granicą. Zawsze jest jakiś cel do osiągnięcia. Jednakże, czas spędzony na tylko na polepszaniu swojej sytuacji materialnej, oddala szansę na bezproblemowe i szybkie staranie się o dziecko.

Nastoletnia mama

Skoro wraz z wiekiem płodność kobiet spada, może należy sądzić, że lepszym czasem na poczęcie dziecka jest bardzo młody wiek? Oczywiście, nie jest to prawda. Wiadomym jest fakt, że w przypadku kilkunastoletnich dziewczynek ciąża nie jest wyborem, ani świadomą decyzją. Choć były czasy, gdy ciąża w wieku 13 – 15 lat była zjawiskiem powszechnym. Współcześnie nikt chyba nie będzie bronił tezy, iż tak wczesne macierzyństwo jest korzystnym rozwiązaniem.

Dziewczynka trzynastoletnia, choć w ciążę zajść może, nie jest ani pod względem fizycznym, ani tym bardziej psychicznym gotowa na ciążę, poród i wychowanie dziecka. Uznajmy można zatem, że najlepszy moment na dziecko nie przypada przed 18 urodzinami. Dlatego też, zarówno rodzice jak i szkoła, powinni dokładać wszelkich starań, aby jak najlepiej wyedukować młodzież. Rzetelne informacje i brak tematów tabu, mają tu kluczowe znaczenie.

Najlepszy czas na dziecko

Optymalny moment na poczęcie dziecka, to ten, w którym kobieta:

  • ma około 25 lat,
  • posiada kochającego i odpowiedzialnego partnera,
  • jest osoba spełnioną zawodowo,
  • czuje i wykazuje emocjonalną gotowość do bycia matką,
  • zrealizowała swoje pasje i marzenia,
  • jest niezależna finansowo.

Pary coraz częściej modyfikują punkt pierwszy, uważając, że zrealizowanie następnych punktów jest zdecydowanie ważniejsze, gdy planuje się dziecko. Takie podejście dość szybko może doprowadzić do konkluzji, że nigdy nie ma odpowiedniego momentu na poczęcie. Jak zatem rozwiązać ten problem?

Przede wszystkim, trzeba ustalić, jak wysokie miejsce na liście życiowych celów zajmuje rodzicielstwo. Później trzeba sobie uświadomić, że stwierdzenie, że na dziecko przyjdzie czas, jest w przypadku kobiety prawdziwe tylko przez krótki czas. Decyzję o dziecku dobrze jest podejmować odpowiedzialnie, w sposób przemyślany, mając stabilne zaplecze ekonomiczne. Trzeba jednak pamiętać o tym, iż bez względu na wszystko, każda kobieta ma swój zegar biologiczny, którego nie może oszukać. A idealny moment nie istnieje.