Urodził się z rzadką deformacją twarzy. Nazwali go "Mask Boy"

Kiedy Huikang przyszedł na świat, jego mama nie mogła na niego spojrzeć. Chłopiec urodził się z rzadką wadą wrodzoną, która sprawia, że wygląda, jakby miał na twarzy maskę. Właśnie dlatego został nazwany Mask Boy.

Urodził się z rzadką deformacją twarzy. Nazwali go "Mask Boy"Urodził się z rzadką deformacją twarzy. Nazwali go "Mask Boy"
Źródło zdjęć: © Facebook

Nie mogła spojrzeć na dziecko

Yi Lianxi z Chin miała 22 lata, kiedy dowiedziała się, że zostanie mamą. Początkowo nic nie zapowiadało, że z dzieckiem może być coś nie tak. Ciąża przebiegała książkowo, a wszystkie badania prenatalne były w normie.

Niestety wszystko zmieniło, kiedy mały Huikang przyszedł na świat. Lekarze początkowo nie chcieli pokazać młodej mamie noworodka, a Yi Lianxi była zdruzgotana. Nie była w stanie znieść rozłąki z dzieckiem. Kiedy wreszcie je zobaczyła, nie mogła uwierzyć własnym oczom.

- Widziałam, że dziecko płacze, ja też płakałam. Czułam, jak serce mi pęka. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego mi się to przytrafiło - mówi cytowana przez "Daily Mail".

Huikang
Huikang © Facebook

Ze względu na deformację, stan noworodka był bardzo poważny. Jak zaznaczył dr Wang Duquan, lekarz ze szpitala wojskowego w Changsha w Chinach, taki rozszczep zdarza się bardzo rzadko.

- Nie tylko jego tkanki miękkie były złamane i przesunięte, ale również jego kość skroniowa, kości policzkowe, kość klinowa i górna szczęka zostały uszkodzone - wytłumaczył cytowany przez "Daily Mail".

Yi Lianxi z synem
Yi Lianxi z synem © Facebook

Chłopiec urodził się z poprzecznym rozszczepem twarzy. Oznacza to, że po obu stronach jego ust znajdowały się dwie ogromne szczeliny prowadzące do uszu. Właśnie dlatego jego twarz wyglądała, jakby była zasłonięta maską, a chłopiec został nazwany Mask Boy.

Kosztowne leczenie dziecka

Gdy młoda mama wróciła do domu ze swoim synkiem, musiała mierzyć się z nieprzychylnymi komentarzami ze strony lokalnej społeczności. Oboje byli wyśmiewani i poniżani ze względu na wygląd chłopca, którego porównywano do demona.

Prof. Zajkowska o powikłaniach po grypie. Najczęstsze są zapalenie zatok i ucha

Personel szpitala, w którym chłopiec się urodził, postanowił pomóc rodzinie uzbierać pieniądze na kosztowną operację plastyczną. Uzbierano 400 tys. juanów (ok. 230 tys. zł).

Mask Boy
Mask Boy © Facebook

Szczęśliwie zabieg zakończył się sukcesem. Od tamtej pory ślad po całej rodzinie zaginął. Jeden z chińskich reporterów Liu Jun próbował znaleźć chłopca, by dowiedzieć się, czy nadal cierpi z powodu deformacji twarzy. Bez skutku. Nie wiadomo, czy w przypadku Huikanga udało się zoperować rozszczep.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie