Trwa ładowanie...

Ukrywała przed partnerem, że łysieje. Powoli oswaja się z chorobą

Tanya Hughes miała 22 lata, gdy zdiagnozowano u niej łysienie plackowate. Kobieta nie mogła pogodzić się z chorobą, dlatego ukrywała ją przed całym światem. Nawet jej partner i ojciec jej córeczki nie wiedział o chorobie. W końcu postanowiła to zmienić.

Zobacz film: "Przez 30 lat nie obcinała włosów"

1. Ukrywanie łysienia plackowatego przed światem

Tanya Hughes nie potrafiła pogodzić się z diagnozą, jaką było łysienie plackowate. Po raz pierwszy zauważyła niewielkie łyse placki na swojej głowie, gdy miała 22 lata. Potem ubytków było coraz więcej. Z czasem zaczęły jej też wypadać rzęsy i brwi.

W końcu Tanya poszła do lekarza. Po różnych badaniach krwi, specjalista stwierdził, że łysienie może być spowodowane stresem. Tanya była w trakcie rozwodu i walki z byłym mężem o prawa do opieki nad ich dwójką dzieci.

2. Życie z łysieniem plackowatym

Tanya rozwiodła się z mężem i planowała nowe życie. Poznała nowego mężczyznę, w którym się zakochała. Postanowiła jednak ukrywać przed nim swoją chorobę. Miała przedłużane włosy, doklejone rzęsy i malowane brwi.

W nocy wstawała przed ukochanym i ''doprowadzała się do porządku''. Nawet na porodówce w momencie, gdy rodziła ich wspólne dziecko, ukrywała fakt choroby.

W końcu zdecydowała się powiedzieć prawdę i opowiedziała o łysieniu plackowatym. Podjęła decyzję o ogoleniu głowy na łyso. ''Powiedział mi wtedy, że mam ładną buzię i nie mam się czego bać'' - mówiła w jednym z wywiadów.

Tanya płakała podczas golenia głowy i przez kilka następnych dni. Bała się jak taka zmiana wpłynie na jej otoczenie. Nie wiedziała jak zareagują jej starsze dzieci, rodzina i przyjaciele. Jak można się domyślić, dodali jej mnóstwo otuchy i okazali wsparcie.

Gorzej było z osobami nieznajomymi. Młoda kobieta bez włosów od razu kojarzy się z osobą chorą na nowotwór. Tanya tłumaczy cierpliwie, że to z powodu łysienia plackowatego. Ma nadzieję, że w ten sposób chociaż na własnym podwórku podniesie świadomość na temat jej choroby. Nie tylko nowotwory powodują łysienie.

Przyznanie się do choroby i pogodzenie się z nią dało Tanyi dużo siły. Czuje się na tyle pewnie, że zdarza jej się wychodzić z domu bez peruki. Dołączyła też do różnych grup wsparcia, gdzie dzieli się swoją historią i pomaga innym zaakceptować chorobę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Dowiedz się więcej:

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.