Trwa ładowanie...

Najbardziej niezdrowe i kaloryczne przekąski. Czego nie kupować dzieciom?

"Dział z żywnością dla dzieci" czy raczej "dział z artykułami chemicznymi"? Olej palmowy, emulgatory, barwniki, konserwanty, skrobia modyfikowana, regulatory kwasowości, syrop glukozowo – fruktozowy, cukier, cukier i jeszcze trochę cukru. To tylko nieliczne nazwy składników produktów przeznaczonych "dla dzieci".

Zobacz film: "Pomysły na wspólne, rodzinne spędzanie czasu"

spis treści

Robiąc zakupy, często w biegu, nieświadomi, łapiemy do ręki jogurt owocowy, płatki śniadaniowe, napój dla naszych dzieci. Nasz wzrok przykuwają napisy na opakowaniach poprawione grubą czcionką: "na dobry sen", "na wspaniałą pracę jelit", "witamina D", "dodatkowa porcja wapnia".

Do tego jeszcze z opakowania uśmiecha się pluszowy miś lub kotek, a my zadowoleni pędzimy do kasy, mając poczucie dobrze zrealizowanego zadania. A wystarczyłoby poświęcić kilka minut i przyjrzeć się zawartości tych produktów, żeby zdać sobie sprawę, że nasze dziecko codziennie zjada porządną dawkę chemii i pustych kalorii. Poniżej kilka takich najpopularniejszych "dziecięcych hitów".

Zobacz też:

Oto co tak naprawdę kryje się w produktach powszechnie uważanych za zdrowe

1. Kremy czekoladowe

Kupując krem czekoladowy, mamy przed oczami reklamę z uśmiechniętą rodziną siedzącą przy stole. No i te orzechy, przecież to samo zdrowie! A jak jest naprawdę? Skład najpopularniejszego masła orzechowego to przede wszystkim około 30 proc. oleju palmowego – obecnie uznanego za rakotwórczy, ponad 50 proc. cukru i 13 proc. orzechów.

Uwielbiany przez dzieci element śniadania absolutnie nie jest ani zdrowy, ani pożywny. Dla nikogo. Na szczęście w wielu sklepach możemy już dostać masła orzechowe bez dodatku oleju, soli i cukru, sporządzone w 100 proc. z samych orzechów.

Sprawdź też:

Smoczek upadł na ziemię? Obliż i daj dziecku. Tak radzi lekarz

2. Napoje

Z etykiety macha do nas zachęcająco sympatyczny zwierzak. A ten miś razem z napojem daje nam sporą dawkę regulatora kwasowości i syropu glukozowo – fruktozowego. Podobnie napoje na bazie wody, które z czystą wodą mają mało wspólnego i zawierają ok. 7 łyżeczek cukru, czyli tyle samo, co puszka coli. A wystarczyłoby wybrać 100 proc. sok ze świeżo wyciśniętych owoców, żeby dostarczyć naszemu dziecku potężną dawkę witamin.

3. Jogurty i serki owocowe

Im więcej dodatków smakowych w jogurcie, tym dłuższa lista niebezpiecznych składników, takich jak: skrobia modyfikowana, cukier, syrop glukozowo – fruktozowy, barwniki i aromaty, owoce w proszku.

Lepiej dla naszego zdrowia, jeśli dodamy do naturalnego jogurtu kilka truskawek, startą gruszkę czy rodzynki, by stworzyć smaczny i pożywny deser.

4. Płatki śniadaniowe

Kiedyś kojarzyły się z rodzinnym śniadaniem, szklanką mleka i długą listą witamin na opakowaniu, a tak naprawdę to nic innego jak śniadaniowy fast food.

Skład większości płatków to cukier, cukier brązowy, olej palmowy, emulgator, regulator, kwasowości, syntetyczne witaminy niewiadomego pochodzenia. Na szczęście na rynku możemy już dostać płatki owsiane, żytnie, dmuchane ziarna zbóż, które w połączeniu z owocami bakaliami zagwarantują naszym dzieciom dawkę energii na cały dzień.

5. Przybywa dzieci z nadwagą

Napoje gazowane, chipsy, landrynki i wszelkie kolorowe cukierki naszpikowane barwnikami i chemią, dosładzane nektary i soki owocowe, parówki, mrożone pizze, zupki w proszku, produkty smażone na głębokim oleju. Tę niemalże toksyczną listę można by tworzyć bez końca, tak wiele produktów przeznaczonych dla naszych dzieci powoduje ich otyłość oraz późniejsze problemy zdrowotne.

Co piąte dziecko w wieku szkolnym ma nadwagę. A ta, jeśli jest nieleczona, może łatwo przekształcić się w otyłość. Ona z kolei niszczy zdrowie naszych dzieci, przyczynia się do cukrzycy, chorób układu krążenia, może być czynnikiem sprzyjającym zachorowaniu na nowotwory złośliwe, a także zaburzenia psychiczne.

Epidemia otyłości wśród dzieci wynika z niewystarczającej aktywności fizycznej, ale przede wszystkim ze złych nawyków żywieniowych.

6. Kreuj zdrowe nawyki dziecka

A nawyki tworzą się w domu już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Chcąc wywołać uśmiech na twarzy malucha, poprawić jego humor, uciszyć płacz – najłatwiej wyciągnąć z kieszeni lizaka, zamówić frytki z coca – colą w restauracji. W wielu domach już niemowlęciu podaje się herbatę z cukrem, bo przecież inna mu nie będzie smakować.

A przecież wystarczy, że od najmłodszych lat pomoże się dziecku wykształcić zdrowe nawyki żywieniowe, by to zaprocentowało w całym jego późniejszym życiu.

Jeżeli od początku maluch będzie dostawał wodę niegazowaną do picia zamiast słodzonych napojów, wafla ryżowego zamiast drożdżówki czy suszone owoce zamiast chipsów, to naturalnym jego odruchem w późniejszych latach będzie sięgnięcie po jabłko zamiast po cukierka.

Bądźmy świadomi i otwarci, czytajmy etykiety produktów, które kupujemy. Nie wybierajmy przetworzonej żywności, stosujmy zdrowe alternatywy i zamienniki (np. zamiast cukru wykorzystujmy banany, daktyle, miód, syrop z agawy, ksylitol). Pogłębiajmy swoją wiedzę na temat zdrowej żywności i walczmy o zdrowie naszych dzieci. Jesteśmy za nie odpowiedzialni.

Artykuł powstał we współpracy z Klubem Rodzica.

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.