Imiona dla dzieci inspirowane social media

Wybór imienia dla dziecka to nie lada wyzwanie. W końcu to decyzja, której brzemię dziecko będzie nosiło przez całe życie. Młodzi rodzice szukają inspiracji wszędzie. Niektóre maluchy dostają imiona po swoich dziadkach, inne po idolu mamy czy taty, a jeszcze inni inspirują się... mediami społecznościowymi.

1. Na imię mi Facebook!

Można uwielbiać technologie i internet, ale żeby zaraz czerpać z nich imiona dla dzieci? Rodzice inspirując się mediami społecznościowymi, nazywają swoje dzieci tak, jak wielkie firmy technologiczne, symbole czy słówka ze slangu internetowego. Naszym zdaniem to lekka przesada, jednak każdy ma swoje racje...

Gwyneth Paltrow na przykład, nazwała swoją córkę Apple, chociaż, jak tłumaczy aktorka, to imię akurat ma więcej wspólnego z pospolitym owocem niż z potentatem technologicznym.

Zobacz film: "Jak kąpać niemowlę w wiaderku?"

Ale już egipska rodzina nadała swojej córeczce imię Facebook, aby wyrazić wdzięczność dla tego portalu społecznościowego za wkład w tamtejszą rewolucję.

Izraelczycy, Lior i Vardit Adler, poszli o krok dalej i nazwali nowonarodzoną córkę Like, czyli tak jak przycisk na Facebooku. Ojciec dziecka tłumaczył, że nie jest fanem tego portalu, sam ma jedynie 120 znajomych na FB, ale bardzo spodobało mu się brzmienie tego słowa.

2. A ja wolę Instagrama

Pewna para Amerykanów nazwała swoją córkę Hashtag – czyli tak jak popularny znacznik w social mediach. Przekornie, rodzice Hashtag Jameson pochwalili się jej narodzinami na Facebooku.

Hashtag Jameson / Facebook.com
Hashtag Jameson / Facebook.com

Olivier Kai może uważać się za szczęściarza, ponieważ „Google” rodzice dali mu dopiero na drugie imię. Ojcem Oliviera Googla jest dr Walid Elias Kai, który jest specjalistą od wyszukiwarek i wielkim fanem najpopularniejszej z nich. Czy kolejne dzieci będą nazywać się Bing lub Ask? Tego nie wiadomo.

3. Wersja 2.0

Popularnym zwyczajem, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, jest nadawanie potomkowi takiego samego imienia, jakie nosi ojciec wraz z członem „Junior”. Jon Blake Cusack poszedł o krok dalej i po narodzinach syna, nazwał go...  Jon Blake Cusack 2.0, czym chciał zaznaczyć, że to jego ulepszona wersja.

Para Chińczyków zapragnęła nazwać swoje dziecko @, czyli „małpa” używana w e-mailach. Rodzice uzasadniali to tym, że angielska wymowa symbolu brzmi jak chińskie „kochamy go”. Niestety, urzędnicy uznali, że dziecko nie może się tak nazywać i rodzice musieli znaleźć dla swojego potomka inne imię.

Kiedy na świat przychodziło dziecko Bila Simsera, akurat swoją premierę miał nowy system operacyjny Microsoftu. Ojciec zdecydował, że jego córka będzie miała na imię Vista. Tym razem nikt nie miał nic przeciwko. Dziś dziewczynka ma 9 lat i cieszy się sporą popularnością wśród rówieśników.

4. Co na to właściciele marek?

Wydawać by się mogło, że dziecko o imieniu Facebook, Google czy Vista to świetna reklama dla firmy. Tymczasem efekt jest zupełnie odwrotny: kiedy media publikują taką historie, społeczeństwo nie myśli o marce, ale o rodzicach i ich dziwnym pomyśle.

Szybciej zastanowimy się, co jest nie tak z rodzicami dziecka i na jakie drwiny będzie ono narażone w przyszłości, niż czy rzeczywiście dana firma jest aż tak dobra, że ludzie nazywając swoje dzieci inspirują się nią.

Na dość oryginalny pomysł wpadła za to firma Bethesda Softworks, która zaproponowała rodzicom, których dzieci urodziły się 11 listopada 2011, a więc w dniu premiery gry "The Elder Scrolls V: Skyrim", że jeżeli nazwą swoje dziecko "Dovahkiin" (co oznacza "Dragonborn", a więc „Smoczy Pomiot”), to dostaną świetną nagrodę.

Na spontaniczną decyzję zdecydowali się Megan i Eric Kellermeyerowie, którzy dzięki synkowi Dovahkiin'owi wygrali dożywotnio darmowe gry Bethesdy.

Zdecydowalibyście się na taki krok?

To musisz wiedzieć

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.