Czy Bóg istnieje?

Małe dzieci zadają wiele trudnych i filozoficznych pytań, na które często nie wiemy, jak odpowiedzieć. Skąd biorą się dzieci? Co to jest prawda? Czy Bóg istnieje? Czy Pan Bóg lubi lody truskawkowe? Na czym polega śmierć? To tylko niektóre z licznych pytań dociekliwych szkrabów. Część z tych pytań budzi uśmiech na twarzy, inne – wprawiają w konsternację. Nad niektórymi kwestiami dorośli nawet się nie zastanawiają i dlatego nie wiedzą, jakiej odpowiedzi udzielić maluchom. Jak z dziećmi rozmawiać o sprawach religijnych i duchowych? Czy dziecko jest w stanie zrozumieć, czym jest wiara i Bóg?

1. Rodzic jako wzór do naśladowania

Każde dziecko z czasem przejawia zainteresowanie światem, sobą, istnieniem i śmiercią. Zadaje wówczas mnóstwo pytań: „A dlaczego…?”, „A po co…?” itp. Nie można ignorować ciekawości poznawczej szkrabów, śmiać się z ich pytań albo odburkiwać, że to nie czas na takie rozmowy. Odpowiedzi powinny być przemyślane, konkretne, jasne, tak by maluch miał szanse je zrozumieć. Rozmowy o Bogu i kwestiach wiary to jedne z najtrudniejszych rozmów z dzieckiem, ale nie warto odkładać je w nieskończoność na potem. Trzeba pamiętać, że w świat wiary wprowadzają szkraba przede wszystkim jego rodzice i robią to od najmłodszych lat dziecka. Dziecko uczy się poprzez obserwację i naśladownictwo dorosłych. Rodzice dają przykład maluchom, jak się modlić, jak odmawiać pacierz, jak traktować drugiego człowieka, jak przeżywać święta, jak zachwycać się przyrodą – to wszystko składa się na wiarę. Jeżeli rodzic żyje zasadami wiary, uczy swoją pociechę, jak rozumieć Boga, wiarę, moralność.

Zobacz film: "Wybór odpowiedniego przedszkola"

Dziecko nie dowiaduje się o Bogu z dnia na dzień. Maluch, obserwując rodziców, zaczyna wyczuwać, że jest rzeczywistość tutaj na ziemi i rzeczywistość „ta na górze”, którą często określa się obrazowo dla maluchów jako „niebo”. Wychowanie w duchu wiary nie bierze swojego początku od nauki pacierza. Zaczyna się znacznie wcześniej – od atmosfery rodzinnej, miłości do rodzeństwa, szacunku, zaufania, bliskości, wspólnego chodzenia do kościoła, od przytulania, wzajemnej pomocy, pocieszania w trudnych chwilach, rozsądnego wytyczania granic itp. Wychowanie dziecka to również nauka moralności. Czy nie pięknie mówić o Bogu, pokazując, że jest miłością, która płynie przez rodzica? Inni rodzice mówią o Bogu, zabierają maluchy na specjalne, pełne ekspresji msze dla najmłodszych albo czytają Biblię w obrazkach. Jest wiele metod, by uczyć na co dzień szkraby, kim jest Bóg i pokazywać dowody Jego istnienia w świecie.

2. O czym pamiętać, rozmawiając z dzieckiem o Bogu?

Każdy z nas może inaczej rozumieć wiarę i „Boga”. Wynika to przede wszystkim z tego, z jaką religią się utożsamiamy. Bez względu na różnice w dogmatach religijnych każdy rodzic może mówić o Bogu, odwołując się do piękna stworzonego świata. Zamiast gnać bez pamięci do przodu, lepiej na chwilę się zatrzymać, pójść z dzieckiem na spacer, zachwycić się zachodem słońca, zapachem kwiatów, świergotem ptaków. Można opowiedzieć maluchowi o św. Franciszku, który opiekował się zwierzętami i traktował wszystkie stworzenia na świecie jako swoich braci i siostry. Warto też uczynić ze wspólnej modlitwy rodzinny rytuał, w który zaangażuje się także najmłodsze szkraby. Maluchy chętnie naśladują rodziców, starają się kreślić znak krzyża, powtarzać słowa modlitwy za mamą. Wieczorna modlitwa może być elementem rytuału zasypiania. Ponadto pomaga ocenić miniony dzień, zmusza do autorefleksji i oczyszcza relacje rodzinne.

Modlitwa to nie tylko „klepanie pacierzy”. To także wspólna rozmowa, dziękczynienie, prośby, taniec i śpiew. Już niespełna półtoraroczne dziecko zdaje sobie sprawę z tego, że jego rodzice się modlą. Poza tym, maluch modli się w sposób spontaniczny i najbardziej ufny. Warto podkreślać, że formą modlitwy mogą być proste słowa typu: „Proszę”, „Dziękuję” i „Przepraszam”, wypowiedziane do drugiego człowieka. Nie warto jednak czynić z modlitwy pełnych patosu błagań. Niech przedszkolak modli się swoimi słowami. Nie należy też mówić o Bogu, używając słów typu „bozia”. Nie infantylizujmy religii. Nie straszmy Bogiem albo diabłem. Nie powtarzajmy dziecku nieprawdziwych wzorców Boga, np. czarodziej, surowy sędzia. Nie zmuszajmy szkraba do modlitwy, ale starajmy się pokazywać, że modlimy się dlatego, że chcemy, a nie dlatego, że musimy. Niech rozmowa z Bogiem nie będzie karą ani nieprzyjemnym obowiązkiem. Starajmy się wprowadzać w modlitwę elementy śpiewu, gestów, ruchu. Nie czyńmy jednak z religii jakiegoś folkloru i pokazujmy, jak sami potrafimy cieszyć się wiarą.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!