Trwa ładowanie...

Lekarze biją na alarm. Fala infekcji w szkołach i przedszkolach

Wzrost zakażeń koronawirusem to niejedyny problem, z jakim zmaga się ochrona zdrowia. Obecnie coraz większym zagrożeniem, zwłaszcza dla najmłodszych dzieci, są również RSV, bostonka, a także... odra. Według WHO nawet 22 miliony dzieci na całym świecie nie otrzymało obowiązkowego szczepienia MMR. Może to doprowadzić do kolejnej epidemii.

Zobacz film: "Choroba bostońska. Nie myl z ospą wietrzną"

spis treści

1. 22 miliony dzieci bez podstawowych szczepień

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) alarmuje o kolejnym negatywnym skutku pandemii COVID-19. Ze względu na obostrzenia i utrudnienia w dostępie do opieki zdrowotnej miliony dzieci na całym świecie przegapiły obowiązkowe szczepienia na inne choroby.

Jak się okazuje, jest to największa liczba pominiętych szczepień od dziesięcioleci. Według szacunków WHO może to być nawet 22 miliony dzieci, co może spowodować wzrost zachorowań na odrę. Według UNICEF Polska poziom wyszczepialności szczepionką MMR (która zawiera szczepy wirusów świnki, różyczki i odry) spadła poniżej 93 proc. Tym samym utraciliśmy odporność stadną, co zagraża nie tylko dzieciom, ale również niezaszczepionym osobom dorosłym.

"Rutynowe szczepienia muszą być chronione i wzmacniane. W przeciwnym razie ryzykujemy wymianę jednej śmiertelnej choroby na inną" – powiedziała Kate O’Brien, dyrektor departamentu szczepień WHO.

Dziecko chore na odrę
Dziecko chore na odrę (GettyImages)

2. Choroby w polskich przedszkolach

Jednak to niejedyny problem, jaki dotyka najmłodszych. W polskich szkołach i przedszkolach sezon jesienno-zimowy zawsze niesie ze sobą wiele zachorowań, ale w tym roku jest wyjątkowo niebezpieczny. Lekarze od miesięcy alarmują o nałożeniu się na siebie COVID-19, wirusa grypy oraz RSV, który jest bardzo groźny szczególnie dla najmłodszych dzieci.

Wirus RSV (Respiratory Syncytial Virus) to najczęstsza przyczyna chorób dolnych dróg oddechowych u niemowląt oraz infekcji dróg oddechowych u starszych dzieci. Jest także jedną z głównych przyczyn zgonów wśród dzieci przed piątym rokiem życia. Ponadto odpowiada za 50 proc. hospitalizacji z powodu zapalenia oskrzeli i 25 proc. hospitalizacji związanych z zapaleniem płuc.

- Jest to wirus oddechowy, który rozpoczyna się objawami podobnymi do przeziębienia, a następnie schodzi często do dolnych dróg oddechowych i daje uczucie duszności podobne do astmy – mówi dr Wojciech Feleszko, specjalista w zakresie pediatrii i immunologii. - Część dzieci, która jest zarażona tym wirusem, musi trafić do szpitala i otrzymać tlen - dodaje.

3. Choroby wirusowe u dzieci – bostonka, jelitówka

Okazuje się jednak, że obecnie w placówkach edukacyjnych jest zatrzęsienie również innych chorób wirusowych, które dotykają najmłodszych dzieci. Jedną z nich jest bostonka. Jest to potoczna nazwa choroby dłoni, stóp i jamy ustnej (HFMD, z ang. hand, foot and mouth disease), która objawia się charakterystyczną wysypką i wysoką gorączką. Występuje głównie u dzieci poniżej 10. roku życia.

- Wspólna zabawa, picie z jednego kubeczka, wzięcie do buzi tej samej zabawki i zakażenie gotowe – tłumaczy lek. Dagmara Chmurzyńska-Rutkowska, znana w sieci jako Mama Pediatra. - Wirus choroby dłoni, stóp i ust (HMFD) wydalany jest przez przewód pokarmowy nawet przez kilka tygodni, stąd też możliwe jest zakażenie przez "brudne ręce". Póki jest wysypka, to choroba jest bardzo zaraźliwa – dodaje.

Bostonka powoduje wysypkę na dłoniach, stopach i w okolicach ust
Bostonka powoduje wysypkę na dłoniach, stopach i w okolicach ust (GettyImages)

Obecnie to właśnie bostonka odpowiada za większość zachorowań wśród maluchów. Jak zauważyła dziennikarka medyczna Marta Markiewicz-Melon, HFMD i RSV zamknęły przedszkolaki w domach.

Rodzice i nauczyciele przedszkolni zaznaczają, że nie wolno zapominać również o jelitówce. Jest to powszechna nazwa grypy żołądkowej, która co sezon "szaleje" w placówkach edukacyjnych.

Jest to choroba, która wynika z zakażenia układu pokarmowego rotawirusami i norowirusami. Głównymi objawami infekcji są bóle brzucha, wymioty oraz biegunka, które pojawiają się bardzo szybko (około 12 do 48 godzin od zarażenia) i utrzymują się maksymalnie 3 dni.

Niestety przechorowanie wymienionych wirusów nie zapewnia trwałej odporności. Można się nimi zakażać wielokrotnie. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i przestrzeganie podstawowych zasad higieny osobistej. Należy przede wszystkim nauczyć dzieci nawyku częstego mycia rąk oraz wzmacniać ich odporność.

4. Rodzice na zwolnieniach

- U mnie jest masakra! 2-latek chory, 5-latka chora. Tym razem w tym samym czasie. Miesiąc temu chorowai na zmianę. Nie mogę pracować nawet zdalnie z domu. To samo u moich sasiadów i przyjaciół - mówi Magda Marzec.

- Kolejny tydzien na zwolnienu, dzieciaki chorują nonstop. Byliśmy gotowi na sezon infekcji, ale to, co dzieje się w tym roku... nie spodziewaliśmy się. Wymianiamy się obowiązkami z żoną - mówi Maciej, tata 6-letniej Julii i 8-letniego Kryspina.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.