Wakacje z dziećmi - planowanie, gdzie jechać

spis treści
rozwiń

Choć nie każdy o tym pamięta, mieszkając w Polsce mamy wielkie szczęście. Przynajmniej jeżeli chodzi o atrakcje turystyczne. Mamy piękne, zróżnicowane pasma górskie. Liczne, malowniczo położone jeziora i długie piaszczyste plaże. Nie brakuje też lasów. Jakby tego było mało, każdy z regionów naszego kraju bogaty jest w zabytki, parki tematyczne, muzea, skanseny i wiele innych atrakcji. Czemu więc przy tak wielu możliwościach wybranie miejsca na wakacje z dziećmi bywa sporym kłopotem? Czemu wielu z nas wraca z wyczekanego urlopu z kwaśną miną i zmęczeniem wypisanym na twarzy? Czy zawsze jest winna zła pogoda i kwatera odbiegająca od oczekiwań? A może czasem winni jesteśmy sobie sami? Może na etapie planowania popełniamy jakiś błąd?

1. Wakacje z dzieckiem - nad morze czy w góry?

Wakacje z dziećmi należy wcześniej zaplanować. Polska jest przepięknym krajem, w którym mamy dostęp do morza i do gór. Decydując się na wypoczynek w górach z dziećmi, zazwyczaj spędzimy czas bardziej aktywnie. Można wybrać się na długie lub krótkie podróże po górach, ale także można wybrać się na wycieczki rowerowe. Góry są urokliwym miejscem, dlatego ich klimat będzie odpowiadała każdemu. Dziecko na wakacjach w górach będzie się czuło zadowolone.

Zobacz film: "Jak zadbać o prawidłowe relacje z dzieckiem?"

Wakacje nad morzem z dziećmi również oznaczają wspaniały wypoczynek w urokliwym miejscu. Codzienny dostęp do Morza Bałtyckie niewątpliwe jest dużą zaletą. Piękne piaszczyste plaże, na których dzieci będą bawiły się całymi dniami, są kolejnym atutem wakacji nad morzem.

Jak kiedyś dzieci spędzały wakacje?
Jak kiedyś dzieci spędzały wakacje? [5 zdjęć]

Mają fidget spinnery, tablety i smartfony. Przynajmniej raz w roku jeżdżą z rodzicami na wakacje all...

zobacz galerię

2. Wakacje z dzieckiem - gdzie jechać?

Nim zdecydujmy, w jakie miejsce pojechać na wakacje z dziećmi, przyjrzyjmy się własnej rodzinie. Zastanówmy się, co lubią nasze dzieci. Przemyślmy, na jakie ustępstwa potrafimy pójść, nie skazując się na męczarnię. Może rozwiązaniem dylematów będzie ośrodek oferujący opiekę nad dziećmi, gdy rodzice mają ochotę na samotny spacer? Przeanalizujmy sposób funkcjonowania maluchów. Czy lubią wędrówki czy może wolą zabawę w piachu? Jak znoszą podróż? Czy bez problemu zaakceptują nocleg pod namiotem? A może do spania potrzebują idealnej ciszy (wtedy gwarny pensjonat odpada w przedbiegach). Pamiętajmy również o ich szczególnych zainteresowaniach. Już trzylatek może mieć swoją małą pasję. Jedne dzieci interesują się rycerzami, historią i zamkami, inne wolą dinozaury, a jeszcze inne godzinami podziwiają robaczki, listki i krzaczki.

By zyskać szansę na fajne wakacje musimy uwzględnić potrzeby i marzenia dzieci, ale nie musimy dostosowywać się do nich w 100%. Miejsce do zabawy w wodzie czy w piachu można znaleźć nie tylko nad morzem. Gdy lubimy chodzić po górach, a dzieci dobrze znoszą wędrówki, zamiast w wysokie Tatry wyjedźmy w niższe góry. Jeżeli mieszkamy w mieście i na co dzień brak nam kontaktu z naturą i ciszy, poszukajmy gospodarstwa agroturystycznego z prawdziwego zdarzenia. Jak dobrze trafimy, będziemy mieli jak u Pana Boga za piecem. Spokój, rodzinna atmosfera, pyszne jedzonko i wiejskie atrakcje dla pociech. Prawda jest taka, że pomysłowy i zaangażowany rodzic jest w stanie sprawić, że syn/córka odkryje piękne strony nawet tam, gdzie wcześniej ich nie widzieli.

Wakacje z dzićmi nie oznaczają również, że trzeba spędzić cały czas w jednym miejscu. 2 tygodnie na tej samej plaży, na tym samym skrawku piachu, wg identycznego planu dnia może wykończyć. Dzieci nudzą się dość szybko, a znudzone stają się marudne. Marudne dzieci to zaś poirytowani rodzice. Dobrze jest tak wybrać rejon, by w zasięgu naszych możliwości logistycznych były ciekawe miejsca, dzięki którym uatrakcyjnimy wyjazd. Możemy również postawić na mobilne wakacje. Kilka dni tu, kilka dni tam…. A gdy dzieci są w odpowiednim wieku, zaś my w dobrej kondycji, wplećmy w nasz urlop mini rajd rowerowy lub spływ kajakowy.

Musisz to wiedzieć

Przy bardzo niepewnej aurze w Polsce trzeba mieć również alternatywę na pochmurne, deszczowe dni. Gry, książki, zabawki i interesujące wycieczki, nie wymagające lazurowego nieba. Nawet spacer z dzieckiem po plaży w sztormową pogodę może okazać się świetnym pomysłem.

Choć region, rodzaj kwater oraz ilość atrakcji mają znaczenie, najważniejsze jest nasze zaangażowanie. Bez niego nawet super wypasione wczasy w kurorcie okażą się porażką. Letni (i nie tylko letni) wakacje z dziećmi to szansa by pobyć razem, a nie obok siebie. To okres, gdy nie musimy chodzić do pracy, nie mamy miliona pilnych spraw na głowie. Mamy za to czas.

Czas, który powinniśmy poświecić nie tylko sobie, ale również dzieciom i partnerowi. Czas na rozmowy, gry, beztroskie zabawy, wspólne posiłki i spacery, czas na obserwowanie chmur i biedronek. Wykorzystajmy go. Nie uciekajmy od dzieci i siebie, tłumacząc się potrzebą odpoczynku. Nauczmy się relaksować wspólnie. Nie oznacza to oczywiście, że 24 godziny na dobę w czasie urlopu mamy skupiać się na dzieciach, nawet z kwaśną miną. Pamiętajmy, że nie zegarek jest wyznacznikiem jakości wspólnie spędzanego czasu. To nasze zaangażowanie, nasza szczerość, radość z bycia razem sprawią, że pociechy poczują się zadbane, ważne i kochane. Jeżeli damy dzieciom „zadowolonych” siebie, to nawet urlop spędzony w domu będzie dla nich udany, pełen wrażeń i radości. Dobrze o tym pamiętać szczególnie teraz, gdy wielu z nas boryka się z problemami finansowymi.

 

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!