Szczesliva ostrzega rodziców! Oto nowe niebezpieczne wyzwanie wśród dzieci

Szczesliva, znana blogerka parentingowa, na prośbę jednej z internautek opublikowała swoją opinię na temat nowego wyzwania, które powoli wkracza do Polski. Co tym razem wymyślili nastolatkowie? I jak nowy trend wpływa na ich zdrowie?

Zobacz film: "O tym, dlaczego młodzież bierze udział w takiej zabawie i o psychomanipulacji rozmawiają prof. Mariusz Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej i Magdalena Chorzewska psycholog i psychoterapeuta"

1. Skin stitching

Szczesliva na prośbę internautki opublikowała na swoim blogu opinię na temat nowego trendu, który panuje wśród nastolatków za granicą i powoli zaczyna pojawiać się w Polsce. Jak podaje blogerka, jedna z matek po rozmowie z córką dowiedziała się szokujących rzeczy.

Skin stitching - nowe wyzwanie wśród nastolatków
Skin stitching - nowe wyzwanie wśród nastolatków (imgur)

Córka opowiedziała jej, że koleżanka z ławki potrafi z nudów bawić się w zszywanie własnych ust. Podobno z początku było to wyłącznie delikatne przeciąganie nici, z czasem zaczęła zszywać sobie skórę. W ten sposób dochodzi do krwawienia, a na ciele pozostają głębokie rany.

Kiedy ktoś pyta ją, skąd wzięły się rany, ta tłumaczy, że są spowodowane ciągłym zagryzaniem ust. Matka po rozmowie z nastolatką postanowiła powiadomić o sytuacji rodziców dziewczynki.

Obecnie nastolatkowie w ten sposób okaleczają również skórę dłoni. W jednym i drugim sposobie chodzi o to, aby jak najgłębiej przeciągnąć nici. Dodatkowo ważne jest wyszywanie ciekawych wzorków na skórze, które mają pozostać na ciele jak najdłużej.

Skin stitching - nowe wyzwanie wśród nastolatków
Skin stitching - nowe wyzwanie wśród nastolatków (imgur)

Szczesliva zwraca uwagę, że aby sprawdzić popularność nowego wyzwania wystarczy w Google wpisać hasło: skin stitching lub skin sewing. Zdjęcia, które pokażą się w wyszukiwarce są dowodem na to, jak wiele dzieciaków podąża za nowym wyzwaniem.

Czym właściwe jest skin stitching lub skin sewing? To wyszywanie na skórze rysunków, symboli, cytatów i zwrotów na skórze za pomocą cienkiej igły i nici lub sznurka.

Kolejne samobójstwa nastolatków. Przyczyną jest cyberprzemoc na Snapchacie
Kolejne samobójstwa nastolatków. Przyczyną jest cyberprzemoc na Snapchacie [5 zdjęć]

Jedna z matek była przerażona, gdy córka opowiedziała jej o nowej grze przez aplikację Snapchat. Nowy...

zobacz galerię

Blogerka zwraca uwagę, że nastolatkowie, którzy sami się okaleczają nie zachowują zasad higieny, nie dbają również, jakimi narzędziami wykonują rany, "zaczynają bawić się w chirurgów własnego ciała nie mając świadomości tego, że o zakażenie prowadzące nawet do śmierci nie jest trudno."

Najbardziej zastanawiające jest, gdzie w tym wszystkim znajdują się rodzice? Blogerka nie może uwierzyć, jak rodzice nie mogą mieć świadomości, co dzieje się z ich dziećmi.

‐ Skoro wygląd dziewczynki, która jest koleżanką córki Anety, zastanowił samą Anetę a zupełnie nie zastanowił jej rodziców, może to świadczyć o jednym – zainteresowanie swoim dzieckiem niektórzy mają w poważaniu, aby nie nazwać tego bardziej dosadniej! – pisze Szczeliva.

Zobacz także:

2. Interesuj się dzieckiem!

W ten sposób Szczesliva zwraca uwagę na to, że rodzice powinni bardziej interesować się swoimi dziećmi, ponieważ taka sytuacja pokazuje zaburzenia relacji między dzieckiem, a rodzice. Na koniec wyraża swoją opinię na temat wyzwań panujących wśród nastolatków:

"Mój komentarz? Będzie zwięzły. Nie byłoby Niebieskich Wielorybów ani żadnego skin stitchingu wśród dzieciaków i młodzieży, gdyby ich rodzice interesowali się swoimi dziećmi. Każdego dnia się nimi interesowali, a nie tylko w weekendy pytając: “Gdzie wychodzisz i za ile będziesz?” Proste? Dla mnie to jest logiczne, ale może ja jestem jakaś dziwna. Nie chcę zgrywać idealnego rodzica, bo pewnie popełnię jeszcze masę błędów i będę biła się w pierś, ale nie wyobrażam sobie nie wiedzieć o tym, że moje dziecko od roku samookalecza się w widocznym miejscu…

Przeczytaj koniecznie

Rozmawiajmy, obserwujmy, bądźmy czujni. Nie poddawajmy się, mimo że zadanie mamy niełatwe. Pytanie “jak było w szkole?!” nie wystarczy. Aby zdobyć i poznać nasze dziecko musimy postarać się o wiele bardziej i musimy starać się każdego dnia…"

Trudno nie zgodzić się z opinią blogerki.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.