Trwa ładowanie...

"Squid Game" – sukces Netfliksa, za który zapłacą najmłodsi odbiorcy? "To wirtualna rzeczywistość, w której możemy się zabijać i na końcu dostajemy za to nagrodę"

Wyraziste postaci, budzące niepokój kostiumy, krew, przemoc, intryga, tajemnica i duże pieniądze. Prawdopodobnie to okazało się kluczem do sukcesu, jakim jest najnowsza serialowa produkcja serwisu VOD Netflix. Jednak za koreańskim serialem kryje się także poważne niebezpieczeństwo. W rozmowie z WP Parenting mówi o nim Agata Majda, psycholog dziecięcy i pedagog.

Zobacz film: "Dlaczego dziewczynki mają lepsze oceny w szkole?"

spis treści

1. "Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy"

"W ostatnich dniach skontaktowało się ze mną kilku pedagogów szkolnych z pytaniem o najnowszy serial na Netfliksie pt. Squid Game i gry w kałamarnicę (...) W grach tak samo, jak w serialu, postacie są zabijane i torturowane dla sadystycznej przyjemności mistrza gry. Jest seks, są zabójstwa, groźby przemocy seksualnej, gwałty i promowanie hazardu. Prognozuję, że treści związane z serialem będą masowo pojawiały się w najbliższych tygodniach w świecie cyfrowym, głównie w mediach społecznościowych.".

Taki wpis pojawił się na koncie Jakuba Andrzejczaka, badacza w dziedzinie edukacji, społeczeństwa i kultury w dobie cyfryzacji świata. O co chodzi?

Koreański twórca scenariusza mrocznego serialu w zamyśle chciał ukazać alegorię współczesnego społeczeństwa kapitalistycznego. Ale "Squid Game" zawiera wszystko to, czego w ostatnich latach łakną fani seriali – mroczną intrygę, wyraziste postacie oraz przemoc w dużych dawkach.

Kilkaset zdesperowanych osób otrzymuje propozycję wygrania dużych pieniędzy – wystarczy, że zagrają w kilka gier, które większość z nas kojarzy z dzieciństwa. Jednak rozpoczynająca serial gra "światło czerwone, światło zielone", znane nam jako "raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy" nie jest wcale niewinna – przegrani umierają. Jak zawsze – zwycięzca może być tylko jeden.

- Najgorsze w serialu jest to, że jest krwawy, dzieje się dużo, oczywiście pojawia się magia pieniądza, która hipnotyzuje bohaterów – są w stanie zrobić wszystko dla kasy - zwłaszcza, że są w trudnej finansowej sytuacji. Film jest tak skonstruowany, że wciąga, sama zresztą oglądałam i faktycznie dotrwałam do końca. Przypuszczam, że młodych ludzi tym bardziej może intrygować – mówi w rozmowie z WP Parenting psycholog dziecięcy i pedagog Agata Majda z Pracowni Terapeutycznej ALFA.

Reżyser i scenarzysta rozpoczął pracę nad swoją "Kałamarnicą" już w 2008 roku, ale rok później scenopis wylądował w szufladzie. Dlaczego? Zdaniem Hwang Dong-hyuka fabuła była zbyt abstrakcyjna i brutalna. Dekadę później jednak okazała się strzałem w dziesiątkę.

- Co pokazuje ten film? Że bezkarnie uchodzi nam to, że robimy komuś krzywdę. To wirtualna rzeczywistość, w której możemy się zabijać i na końcu dostajemy za to nagrodę – tłumaczy pedagog i psycholog dziecięcy.

Gry oparte na motywach serialu cieszą się ogromną popularnością
Gry oparte na motywach serialu cieszą się ogromną popularnością (YouTube)

Serial stanowi nie lada pokusę - nie tylko dla młodzieży powyżej 16. roku życia, ale też dla młodszych dzieci. To nie wszystko – na motywach produkcji Netfliksa powstało też wiele gier. Jedna z nich pobrana została ponad milion razy z serwisu Google Play, zanim ją usunięto.

- Może nawiązanie do konwencji gry przyciąga młodych odbiorców - dzieciaki idą w gry. Przecież w niemal każdym domu system kar i nagród opiera się na tym, że za karę odbieramy dziecku konsolę, telefon, żeby nie grało. Więc może to z tego wynika popularność serialu "Squid Game" wśród dzieci? – przypuszcza ekspertka.

2. Rodzice i nauczyciele są zaniepokojeni

W ciągu kilku tygodni od premiery serial stał się hitem, a zarazem powodem niepokoju pedagogów, psychologów i rodziców.

Serial stał się niepokojącą inspiracją dla dzieci i młodzieży
Serial stał się niepokojącą inspiracją dla dzieci i młodzieży (Netflix)

Jak donoszą brytyjskie media, w jednej ze szkół w Ilford wystosowano list do rodziców, w którym władze szkoły podkreśliły, że nie będą tolerowały odgrywania scenek z popularnego serialu przez dzieci. Ten apel miał być reakcją na "zabawy" uczniów na boisku – dzieci udawały, że strzelają do siebie. "Proszę mieć świadomość niebezpieczeństw związanych z tym programem" – podkreślała dyrekcja szkoły.

Niebezpieczeństwo związane z serialem dostrzeżono także w Belgii – tam doszło do bójek pomiędzy dziećmi i znęcania się nad przegranymi z odtwarzanej gry.

"Jesteśmy zdeterminowani, by zatrzymać tę niebezpieczną grę! Liczymy na Wasze wsparcie i współpracę, aby Wasze dzieci były świadome konsekwencji, jakie może to mieć!" – poinformowała dyrekcja jednej z belgijskich szkół za pośrednictwem Facebooka.

- Na szczęście nie miałam jeszcze w gabinecie dziecka, które przyznałoby, że oglądało ten serial i inspirowało się nim w jakiś sposób, ale śledzę to, co się dzieje w mediach i widzę, że zaczyna to zmierzać w niepokojącym kierunku. Może więc lepiej dmuchać na zimne i zwrócić uwagę rodziców na ten serial – komentuje te doniesienia ekspertka.

Jednak to niepokojące zainteresowanie brutalnym serialem i grami opartymi na jego motywach dotarło oczywiście także do Polski. Na Dziejesię napisała do nas mama, która to zaobserwowała.

"W tamtym tygodniu podeszłam do grupki chłopców siedzących na ławce na placu zabaw, którzy wpatrywali się w telefon jednego z kolegów. Najmłodszy miał 8 lat. Okazało się, że oglądają właśnie 'Squid Game'. To jest sygnał alarmowy dla rodziców, żeby rozmawiali z dziećmi, pytali, co oglądają. Wydaje nam się, że mamy kontrolę nad nimi, ale to tylko pozory, nie jesteśmy w stanie cały czas kontrolować dzieci!".

- Porozmawiać z dzieckiem trzeba, bo nie ukrywajmy – realne zagrożenie to jest, mamy już tego przykłady – apeluje mgr Majda.

3. Zabraniać czy uświadamiać?

W Wielkiej Brytanii pedagodzy domagali się, by rodzice zakazali oglądania serialu, w Belgii – podkreślali wagę rozmowy na temat zagrożeń związanych z produkcją.

- Jeśli czegoś zabronimy, to automatycznie staje się to ciekawsze. To, co zakazane, bardziej wciąga. Całkowicie zakażemy oglądania serialu czy grania w gry? Dzieciaki tym chętniej będą odkopywać i patrzeć, czego rodzice i nauczyciele im zakazują – przekonuje ekspertka.

Jej zdaniem istotne jest, by uświadomić dziecku, m.in. to, że serial jest fikcją.

- To kwestia rozmowy i pokazania tego, że to nie jest świat realny, to nie jest prawda. Nie można się przecież dostać do żadnej gry. Kolejna kwestia to uświadomienie dziecku, że tam jest przemoc, że drugiego człowieka nie można traktować w sposób przedmiotowy i kłaść na szali jego życie obok pieniędzy – przekonuje pedagog i psycholog.

Rozmowa na temat serialu może być też dobrym wstępem do dyskusji na temat wartości w życiu.

- Co z tego, że na końcu jest kula z pieniędzmi, kiedy zapłacimy za nią życiem swoim lub innego człowieka? Nie można za wszelką cenę walczyć o pieniądze, bo są jeszcze inne wartości. To trzeba przekazywać dzieciom – podsumowuje ekspertka.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.