Skazane ciężarne. Ich dzieci "trafiają za kratki" zaraz po narodzinach

Do celi często trafiają już w ciąży. Z dala od swoich partnerów skreślają dni do porodu. Stamtąd zabiera je karetka. Chociaż w zakładzie karnym znajduje się oddział ginekologiczno-położniczy, dziecko rodzi się na wolności. Tam, gdzie nie ma krat w oknach.

Zobacz film: "Dziewczyna, która sfałszowała raka i oszukała przyjaciół na 10 000 $, nie pójdzie do więzienia"

1. Droga do porodu

Gdy w więzieniu pojawia się kobieta w ciąży, już na samym początku jest badana przez lekarza ginekologa, który stwierdza, czy skazana musi przebywać na oddziale ginekologiczno-położniczym. Jeśli jej stan jest dobry, trafia do oddziału mieszkalnego. Tam zawsze jest pod opieką specjalistów. Gdy coś złego dzieje się z matką lub ciążą, oddziałowa na bieżąco informuje położną.

- Lekarze i położne, czyli funkcjonariuszki służby więziennej, przebywają na oddziale ginekologiczno-położniczym 24 godziny na dobę. Oddział od szpitalnego różni się tylko tym, że w oknach są zabezpieczenia techniczno-ochronne – wyjaśnia porucznik Elżbieta Kamińska, psycholog i zastępca rzecznika prasowego Zakładu Karnego nr 1 w Grudziądzu.

Tak wygląda Dom dla Matki i Dziecka
Tak wygląda Dom dla Matki i Dziecka (Zakład Karny nr 1 w Grudziądzu)

Ciężarna za kratkami ma stałą opiekę psychologiczną. - Skazane są często zdemoralizowane, uzależnione od narkotyków czy alkoholu. Nie każda kobieta chce wychowywać dziecko, ale jeśli wyraża taką chęć, to robimy wszystko, aby jej to umożliwić – dodaje por. Kamińska.

Skazane więc nie tylko odbywają karę, ale muszą też pracować nad sobą, tak żeby choć w minimalnym stopniu wypełnić rolę matki wobec dzieci, którym i tak zafundowały ciężki życiowy start. Biorą udział w terapiach odwykowych i treningach zastępowania agresji. Mają także możliwość udziału w Szkole Rodzenia.

2. Pierwszy krzyk na wolności

Trzy tygodnie przed planowanym porodem skazana z oddziału mieszkalnego przechodzi do oddziału ginekologiczno-położniczego. Tam jest przygotowywana do porodu.

- Względem skazanych prowadzi się obserwację okołoporodową oraz psychoedukację z zakresu opieki nad noworodkiem. Poród odbywa się w szpitalu w Grudziądzu, na wolności – dodaje por. Kamińska.

Plac zabaw przy Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu
Plac zabaw przy Zakładzie Karnym nr 1 w Grudziądzu (Zakład Karny nr 1 w Grudziądzu)

Czy partner kobiety może brać w nim udział? - Jeżeli są zgody na poród rodzinny, ojciec dziecka może być przy kobiecie – tłumaczy. Takich sytuacji jest jednak bardzo mało, ojcowie zazwyczaj nie chcą brać w nim udziału.

Po kilku godzinach od porodu kobieta wraz z dzieckiem jest przewożona do przywięziennego oddziału ginekologiczno-położniczego. Dzieje się tak po decyzji lekarza. Bada on, czy stan zdrowia na to pozwala.

Zobacz też:

3. Więzienna rzeczywistość

Zakład Karny Nr 1 w Grudziądzu to miejsce, gdzie trafiają wszystkie skazane ciężarne. Sąd rodzinny, na wniosek matki orzeka, czy dziecko może przebywać z matką w izolacji. W tym miejscu rocznie rodzi się ok. 50 dzieci, które do trzeciego roku życia mogą razem z matkami przebywać w Domu dla Matki i Dziecka. Granica wieku jest podyktowana rozwojem pamięci oraz potrzeb rozwojowych dziecka.

Słyszy się, że kobiety, które wiedzą że są w ciąży, kradną, by trafić za kratki. Podobno tutaj, w zakładzie karnym, ciężarne skazane mają lepszą opiekę medyczną niż na wolności. Por. Kamińska mówi wprost – to mit. Za co najczęściej kobiety tu trafiają? Za przestępstwa. Od kar zastępczych za popełnione wykroczenia po morderstwo.

Dzieci bawią się jak w przedszkolu
Dzieci bawią się jak w przedszkolu (Zakład Karny nr 1 w Grudziądzu)

4. Dziecięce widzenia

Skazane mają możliwość widzeń z bliskimi. W zakładzie karnym znajduje się także sala przystosowana dla dzieci. - Ponadto za zgodą sądu dziecko może w towarzystwie ojca, dziadków bądź innych bliskich korzystać z wyjazdów do domów rodzinnych – dodaje por. Kamińska.

Jak wygląda codzienność dzieci mieszkających za kratami?

Jest tu bawialnia, kuchnia i łazienki. W salach mieszkalnych łóżko matki zawsze jest obok łóżeczka dziecięcego. Obecnie przebywa tu 30 maluchów. Korzystają z zabawek, które są na wyposażeniu zakładu karnego. Mogą też otrzymywać prezenty od swoich bliskich.

Posiłki dla dzieci są przygotowywane przez dietetyka, zgodnie z wytycznymi Instytutu Matki i Dziecka. Żadna matka nie gotuje swojemu dziecku. Rozszerzanie diety dziecka jest konsultowane z lekarzem pediatrą, który bada maluchy według ich potrzeb.

Każdego dnia matka może zabrać swoje dziecko na spacer. Codzienne bawią się z nimi na terenie ogródka przyległego do Domu dla Matki i Dziecka. Jest w nim piaskownica, plac zabaw i dużo roślin.

- W zależności od poru roku matki z dziećmi mogą przebywać na dworze nawet kilka godzin dziennie, uwzględniając rytm dnia dzieci – dodaje por. Kamińska.

Skazane cały czas zajmują się swoimi dziećmi
Skazane cały czas zajmują się swoimi dziećmi (Zakład Karny nr 1 w Grudziądzu)

5. Rozwój dziecka

- Małe dzieci potrzebują przede wszystkim bliskości i miłości matki. Rozwój psychofizyczny tych, które przebywają w placówce przebiega prawidłowo. Diagnozujemy dzieci za pomocą Dziecięcej Skali Rozwojowej. W przypadku jakichkolwiek trudności rozwojowych, wzmacniamy i stymulujemy umiejętności małych podopiecznych – komentuje por. Kamińska.

I dodaje: - Staramy się dostarczać dzieciom różnych bodźców. Do placówki przyjeżdżają aktorzy wykonujący spektakle i teatrzyki. Osadzone matki także organizują zajęcia kulturalne dla swoich dzieci. W ramach programu "Opowiem ci bajkę" same przygotowują kukiełki, scenografię i scenariusze bajek, które później przedstawiają.

Dzieci zwykle są zachwycone i oglądają swoje mamy z radością. To wspiera ich rozwój i pokazuje osadzonym, że bez nakładów finansowych można dzieciom zapewnić dużo atrakcji i zabawy. Celem personelu placówki, poza szeroko rozumianą resocjalizacją, jest wykształcenie pozytywnej więzi między matką a dzieckiem.

- Tworzymy ją poprzez samodzielnie organizowane zabawy, znacznie inne niż te we współczesnym świecie. Nasze dzieci wychowują się bez nadmiaru sprzętów elektronicznych. Ich dnia nie wypełniają komórki, tablety i inne tzw. zapychacze czasu - mówi nam por. Kamińska.

Do zabaw w zakładzie karnym wykorzystuje się to, co każdy może mieć w domu. - Z mąki i oleju robimy plażę, malujemy jogurtami, tworzymy muzykę grzechotkami z butelek wypełnionych grochem, piachem czy makaronem. Matki będąc z dziećmi 24 godziny na dobę mają możliwość stałej obserwacji rozwoju dziecka, co wzbudza pozytywne uczucia mające istotne znaczenie w tworzeniu się przywiązania. Pozostaje ono w psychice dziecka na resztę życia. Według naukowców trzy pierwsze lata życia człowieka to najważniejszy okres mający wpływ na dalsze etapy rozwojowe.

Wspólny pozytywny czas matki z dzieckiem zmienia kobiety. U skazanych matek w trakcie odbywania kary wraz z dziećmi widoczna jest zmiana sensu życia, wartości i tożsamości. Matki często mówią: "Jestem już innym człowiekiem, chcę żyć inaczej".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.