Trwa ładowanie...

Polki będą kłamać w gabinetach? Kontrowersyjny rejestr ciąż staje się rzeczywistością

1 października w życie weszło rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, dotyczące obowiązkowego rejestrowania dodatkowych danych w Systemie Informacji Medycznej. Lekarze będą mieli obowiązek wpisywania do rejestru między innymi ciąże pacjentek. Zmiany te budzą wątpliwości zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentek.

Informacja o ciąży pacjentki
Informacja o ciąży pacjentki (Getty Images)

1. Zmiany budzą strach wśród Polek

Od 1 października 2022 roku lekarze mają wpisywać do Systemu Informacji Medycznej dodatkowe dane. Są nimi grupa krwi pacjenta, alergie, ciąża, a także informacja o zaimplantowanych wyrobach medycznych.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że zmiany te mają na celu poprawę standardów i polepszenie opieki medycznej szczególnie nad ciężarnymi w Polsce. Jednak kontrowersje budzi nie tylko zapis o ciążach i zaimplantowanych wyrobach medycznych, ale fakt, że lekarz będzie miał obowiązek wpisania tych informacji do systemu, a kobieta nie będzie miała możliwości sprzeciwu i nie będzie mogła zażądać usunięcia danych.

Wiele kobiet obawia się ingerencji państwa w prywatne życie. Obawy te dzielą również lekarze.

Ginekolożka dr n. med Beata Makowska zauważa, że obowiązkowe wpisywanie do rejestru ciąży pacjentki nie ma medycznego uzasadnienia.

- Opieka nad pacjentkami w ciąży oraz opieka okołoporodowa jest w Polsce na tak wysokim poziomie, że nie widzę sensu wprowadzania dodatkowych rejestrów. Na ten moment i tak na lekarzy nałożone jest wiele obowiązków, a zapisywanie danych w systemie to dodatkowe zadanie, które będziemy musieli wykonać w czasie wizyty. Nie wiem, jaki jest cel rejestrowania ciąży pacjentki, tym bardziej nie rozumiem, w jakim celu mielibyśmy rejestrować wyroby medyczne, takie jak wkładki antykoncepcyjne, implantowane pacjentkom - mówi ekspertka.

Pani doktor zauważa, że lekarz powinien wiedzieć o domacicznej wkładce antykoncepcyjnej jedynie wtedy, gdy pacjentka ma mieć wykonany rezonans magnetyczny. Jednak nie słyszała o przypadku, w którym pacjentka byłaby na tyle nieodpowiedzialna, by nie poinformować o niej lekarzy.

Lekarze będą mieli obowiązek wpisywania informacji do systemu
Lekarze będą mieli obowiązek wpisywania informacji do systemu (Getty Images)

- Istnieje ryzyko, że kobiety nie będą chciały zachodzić w ciążę. Jeśli już taka im się przydarzy, to będą zwlekały z wizytą u ginekologa, by nie być wpisaną do rejestru - zauważa dr Makowska.

Podobnego zdania jest jedna z naszych czytelniczek. 30-letnia Karolina Zuba coraz bardziej sceptycznie podchodzi do macierzyństwa.

- Przy obecnym systemie i znikomym wsparciu w przypadku urodzenia chorego dziecka jest to bardzo zniechęcające, biorąc pod uwagę zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. Osobiście po prostu bałabym się, że zostanę zmuszona do urodzenia chorego dziecka. Jeśli by się zdarzyła taka sytuacja, to potem byłabym głównie zdana na siebie i najbliższych z ogromnymi wydatkami związanymi z utrzymaniem oraz leczeniem dziecka. To moje prywatne obawy, ale z pewnością nie jestem w tym jedyna - mówi Karolina.

30-latka uważa także, że taka praktyka państwa sprawi, że bardziej zamożne kobiety będą decydowały się na wizyty lekarskie poza granicami kraju. Nie chodzi jedynie o wizyty, mające na celu aborcję, a o prowadzenie ciąży bez konieczności bycia wpisanym do rejestru. Dodatkowo rośnie obawa, że Polki zaczną kłamać podczas wizyt u lekarza.

2. Taka procedura trwa od lat

Swoje obawy dotyczące zmian w rozporządzeniu wyraził także Rzecznik Praw Obywatelskich. Dzięki jego ingerencji, Ministerstwo Zdrowia wprowadziło poprawki, dzięki którym lekarze będą wpisywać do Systemu Informacji Medycznej jedynie te dane, które uzyskali w związku z udzielaniem świadczenia zdrowotnego. Jeżeli więc kobieta nie poinformuje w czasie wizyty np. o stosowanej antykoncepcji, to dane te nie będą zarejestrowane w systemie.

Położnik z wieloletnim doświadczeniem profesor dr hab. n. med. Krzysztof Czajkowski zwraca uwagę na fakt, że informacja o ciążach oraz o zdrowiu pacjentów są od dawna rejestrowane w systemie, do którego dostęp mają lekarze, a każda wizyta, nie tylko u ginekologa, jest odnotowana.

Stosowane przez lekarzy kody informują medyków o chorobach oraz o ciąży pacjentki. Najważniejsza zmiana, która wchodzi od 1 października, dotyczy tego, że do danych tych dostęp będą mieli również ratownicy medyczni.

- Wprowadzenie zmiany ma uzasadnienie w tych wyjątkowych sytuacjach, gdy ciężarna kobieta jest nieprzytomna i nie może poinformować personelu medycznego o ciąży. Dzięki zawarciu informacji w Systemie Informacji Medycznej, w takich sytuacjach będzie można podać pacjentce leki, które nie zagrażają ciąży - mówi położnik.

Profesor Czajkowski uspokaja również i uważa, że zmiany nie będą ingerowały w prywatne życie pacjentek, a wprowadzenie rejestru nie ma na celu pociągania do odpowiedzialności kobiet, które ciąże utraciły.

- Gdyby chciano walczyć z nielegalnymi aborcjami, pociągnięto by do odpowiedzialności osoby, które w gazetach lub w sieci proponują "bezbolesne przywracanie miesiączki". Nikt nie będzie sprawdzał, czy pacjentka jest w ciąży, dopóki nie będzie to konieczne z medycznego punktu widzenia - wyjaśnia.

Profesor Czajkowski zgadza się, że wprowadzenie rejestru ciąży będzie dla lekarzy kolejnym obowiązkiem i zajmie im czas, który poświęcić mogliby pacjentom.

Warto zauważyć, że w wielu krajach Europy funkcjonują podobne rejestry. Dzięki nim kobiety ciężarne mogą liczyć na najwyższej jakości opiekę medyczną, nie muszą na każdą wizytę zabierać dokumentów z poprzednich wizyt, a lekarze w każdej chwili mogą sprawdzić potrzebne im informacje na temat zdrowia pacjentki.

Jednak wprowadzenie rejestru w Polsce, widziany przez pryzmat zmian w ustawie aborcyjnej, zamiast cieszyć Polki, wzbudza w nich strach. Kobiety boją się, że zmiana ta jest jedynie krokiem do jeszcze większej inwigilacji i ingerencji państwa w prywatne życie.

Małgorzata Banach, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.