Trwa ładowanie...

Mali wegetarianie i weganie. Uczniowie podstawówki przestają jeść mięso, ale zamiast tego sięgają po śmieciowe jedzenie

Zamiast hummusu - zupka chińska. Tak dziś wygląda wegetarianizm w wydaniu uczniów podstawówki. Coraz więcej dzieci postanawia nie jeść mięsa, co akurat eksperci uważają za pozytywny trend. Problem polega na tym, że rodzice często nie zdają sobie sprawę z tego, jak powinna wyglądać dieta wege dziecka.

Zobacz film: "Projekt penalizacji edukacji seksualnej. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski komentuje"

1. Kiedy mięso zaczyna być "be"

Hania chodziła do czwartej klasy podstawówki, kiedy rodzice zauważyli, że przestały jej smakować ulubione dania. Gołąbki nagle zaczęły być "be", szynka w kanapce nie pasowała, masło było "niesmaczne". Jeśli na talerzu lądowało mięso, Hania potrafiła znaleźć tysiąc powodów, żeby tylko go nie jeść. Nigdy nie kończyła posiłku. Chwilę po obiedzie znowu kręciła się w kuchni, to prosząc o "mały deserek", to szukając jakichś przekąsek. W końcu powiedziała rodzicom, że nie będzie już jadła czerwonego mięsa, a po kilku miesiącach zrezygnowała również z drobiu.

Jak powinni zareagować rodzice, kiedy dziecko chce przejść na wegetarianizm?
Jak powinni zareagować rodzice, kiedy dziecko chce przejść na wegetarianizm? (Getty Images)

- Przyjęliśmy to z niepokojem, ale uszanowaliśmy decyzję córki — wspomina Janek, ojciec Hani. Kolejny rok minął pod znakiem walki o ustalenie menu dla dziewczynki. Wydawałoby się, że wystarczy zamienić mięso na ryby, ale okazało się, że prawie wszystkie jej nie smakują. Za roślinami strączkowymi dziewczyna też nie przypadała. Najchętniej jadłaby tylko tofu i makaron z sosem pomidorowym. Zrezygnowała nawet z ulubionych żelek, ponieważ zawierają wieprzową żelatynę.

Poważnie się zrobiło, kiedy Hania zaczęła odmawiać jedzenia jajek i sera. - Nagle uświadomiłem sobie, że córka jest zainteresowana tylko jedzeniem mąki, kukurydzy i cukru. Rano najchętniej jadła płatki kukurydziane, na obiad albo makaron, albo ryż z tofu, na kolacje prosiła o słodki jogurt albo naleśniki. Zrozumiałem, że to powoli dąży w kierunku weganizmu — opowiada Janek. Wtedy wytłumaczył córce, że to już jest za dużo. Razem ustalili, że jeśli chce nadal być wegetarianką, musi jeść dużo więcej ryb, jajek oraz roślin strączkowych.

Dopiero później okazało się, że grupa wegetarian w prywatnej szkole Hani rośnie z dnia na dzień. Najbardziej "postępowe" dzieci w ogóle nie jadły żadnych produktów zwierzęcych, a największa w klasie propagatorka weganizmu przekonywała inne dzieci, że jajka to też mięso, a warzywa cierpią, kiedy je się zrywa.

Podobną historie opowiadają rodzice 12-letniego Michała. Rok temu w jego szkole odbyła się pogawędka na temat wegetarianizmu. Chłopak wrócił do domu i oznajmił, że już nie będzie jadł mięsa. Iwona, matka Michała, przyznaje szczerze, że nie zdawała sobie sprawę, z czym to się będzie wiązać. Szybko się okazało, że nie ma pomysłu, czym karmić dziecko, bo cała rodzina niemal codziennie jada mięso. Michałowi natomiast nie smakowały typowe wegetariańskie dania. O roślinach strączkowych nawet słyszeć nie chciał, ryby jadał tylko w panierce. Coraz chętniej natomiast sięgał po makarony, kanapki oraz słodycze.

Po roku takiej diety, ze szczupłego chłopaka, Michał stał się nastolatkiem z nadwagą, a z twardym przekonaniem, że postępuje słusznie. Iwona przyznaje, że się poddała, bo na tym etapie cofnięcie decyzji o niejedzeniu mięsa oznaczałoby wojnę z synem.

2. Moda na wegetarianizm wśród dzieci

Jacek Staniszewski, dyrektor Akademii Dobrej Edukacji, prywatnej szkoły w Warszawie, potwierdza, że istnieje taka tendencja.

- Faktycznie obserwujemy, że coraz więcej dzieci przestaje jeść mięso. Dzieci młodsze, czyli do 3-4 klasy, najczęściej wegetarianizm wynoszą z domu. Z kolei u starszych uczniów jest to forma typowego dla tego wieku buntu, rodzaj ideologii, którą zaczynają wyznawać. Jest to też swojego rodzaju moda, albo jeszcze trafniej to ujmując - postawa, którą dzieci zaczynają przejawiać w odpowiedzi na to, co się dzieje na świecie. Są świadome zmian klimatycznych, często działają na rzecz ochrony praw zwierząt, prowadzą zbiórki na schroniska. Trzymają się zazwyczaj w swoim gronie. Często są to dzieci z bardzo niezależną postawą — opowiada Jacek Staniszewski.

Staniszewski przytacza szkolną historię o tym, jak dwie czwartoklasistki dokonały "aktu terroru". - W akcie buntu przeciwko jedzeniu mięsa, zakradły się do kuchni i wsypały wiaderko piasku do garnka, w którym było danie mięsne. Oczywiście była z tego afera, ponieważ pozostawiły całą klasę bez obiadu i musiały zwrócić koszty. Mówiły, że są prześladowane, ale jednocześnie były bardzo dumne ze swoich poczynań — opowiada Staniszewski.

Zdaniem dyrektora świadomość ekologiczna dzieci jest bardzo ważna i jest to dobry trend, problem jednak polega na tym, że wegetariańskie dzieci częściej sięgają po niezdrowe jedzenie.

- Często odbywa się to w ten sposób, że dziecko po prostu przestaje jeść mięso, ale niekoniecznie idzie za tym zdrowa i zbilansowana dieta wegetariańska. Te dzieci rzeczywiście częściej widuję ze śmieciowym jedzeniem, jak na przykład zupki chińskie — opowiada Staniszewski i dodaje, że w przypadku swoich uczniów nie zauważył, aby wegetarianizm przyczynił się do wystąpienia nadwagi u uczniów.

Zobacz także: Niezdrowa żywność wpływa na mózg dziecka. Producenci śmieciowego jedzenia mogą trafić pod sąd

3. Co robić, kiedy dziecko chce przejść na wegetarianizm?

Lek. Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, również zauważa trend wegetarianizmu wśród dzieci.

- Są to zazwyczaj 10, 11-letnie dzieci, które zaczynają samodzielnie myśleć o sobie i o swoim ciele. To są to też pierwsze przejawy buntu przeciwko stylowi życia dorosłych — opowiada lek. Sutkowski. - Problem powstaje, kiedy dziecko chwyta się rzeczy najprostszych, czyli zamiast zbilansowanych wege posiłków sięga po śmieciowe jedzenie — bułki, słodycze, słodkie napoje gazowane. Niestety, w Polsce dzieci nie są uczone podstaw zdrowego żywienia — podkreśla.

Jak powinni zareagować rodzice, kiedy dziecko chce przejść na wegetarianizm?

- Nie ma nic złego w diecie wegetariańskiej. Jeśli dziecko nie jest obciążone żadnymi chorobami przewlekłymi, to nie ma żadnych przeciwwskazań. Decyzja ta jednak pociąga za sobą odpowiedzialność. Po pierwsze, rodzice powinni docenić, że dziecko pyta ich o zdanie. Po drugie, powiedzieć dziecku, że nie są fachowcami i muszą skonsultować to z lekarzem i dietetykiem. Pediatra sprawdzi, czy waga dziecka oraz parametry kwi są odpowiednie. Z kolei dietetyk wytłumaczy wszystkie szczegóły, a jest ich w tym przypadku wiele — opowiada lek. Sutkowski.

Zdaniem lekarza nie każda pora roku jest odpowiednia do zmiany diety na wegetariańską. Lepszym jest okres wiosenno-letni niż zimowo-jesienny.

- Dodatkowo rodzice powinni wiedzieć, jak odpowiednio zamieniać białko zwierzęce na roślinne i jak uzupełniać żelazo, witaminę B12 oraz wapń, których najczęściej brakuje u osób niejedzących mięso. Nie wystarczy tylko wiedzieć, że strączkowe produkty powinny być podstawą diety wegetariańskiej. Trzeba też rozumieć, że pory, w jakich spożywamy posiłki, mają wpływ na wchłanianie się witam i mikroelementów. W przypadku dzieci te wszystkie aspekty są bardzo istotne — podkreśla Sutkowski.

Czasami dzieci, które nagle i z własnej woli postanawiają przejść na wegetarianizm, mogą potrzebować konsultacji psychologicznej.

- Często ten wegetarianizm ma drugie dno. Czasami łączy się to z chęcią odchudzania się czy poszukiwaniem sposobu na życie. Odradzałbym od razu prowadzić dziecko na konsultację psychologiczną, ale po kilku miesiącach może to być wskazane — podkreśla lek. Michał Sutkowski.

Zobacz także: W tym przedszkolu dziecko mięsa nie dostanie. Pierwsza placówka wprowadza wyłącznie wegetariańskie posiłki

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.