Trwa ładowanie...

Czy o TAKICH świętach marzy twoje dziecko?

Jak zepsuć atmosferę Bożego Narodzenia? Znana blogerka radzi: „Nie miej czasu dla dziecka. W każdej wolnej chwili daj się pochłonąć przedświątecznym obowiązkom. Sprzątaj, popędzaj, rób zakupy, gotuj, piecz! (…) Do roboty!”. Znasz ten scenariusz?

Zobacz film: "Ciekawe gry i zabawy dla całej rodziny"

Większość Polek go zna, nie ma się co oszukiwać. Chcemy, by nasze domy były czyste, pięknie udekorowane, a choinka ozdobiona zgodnie z najnowszymi trendami. To już wręcz tradycyjny kanon, przekazywany z pokolenia na pokolenie. – Czasy się jednak zmieniły. Żyjemy szybciej, intensywniej. Musimy nauczyć się wychodzić poza schemat, organizując święta na miarę swojego życia i własnych możliwości  – mówi Małgorzata Ohme, psycholog. I podpowiada: –Nie bierzmy wszystkich obowiązków na siebie. Nie bójmy sie przydzielać zadań i prosić o pomoc.

Przeczytaj koniecznie

1. Gorączka grudniowych dni

Na szczere wyznanie zdecydowała się Paulina Młynarska. Na swoim profilu na portalu społecznościowym napisała: "Przez dwadzieścia lat urządzałam wigilie i awantury. Pucowałam, wybierałam pincetą (!) ości z karpia w galarecie po nocy. W amoku, pocie czoła, w przedświątecznym szale. Uważałam, że o jakości mojego życia rodzinnego zaświadczą równo ułożone serwetki, świece pod kolor i dania, że kapcie spadają (…). Na koniec zaś, kiedy wszyscy już poszli, a wokół zostały już tylko zmięte papiery po prezentach, w których buszował kot i góra naczyń do mycia, ryczałam ze zmęczenia i poczucia winy, że nie potrafiłam przy tej całej robocie być miła i uśmiechnięta dla dziecka".

Na post aktorki zareagowało ponad 8 tysięcy osób, blisko 300 go skomentowało. Jedni dziękują za wylanie na ich głowy kubła zimnej wody, inni przyznają, że u nich właśnie trwa świąteczna gorączka. Widać ją zresztą na każdym kroku.

Zakupy w supermarkecie stanowią wyzwanie. Miejsce na parkingu przy centrum handlowym? Zapomnij! A w sklepie rybnym kolejka tak długa, że nic, tylko czasy PRL-u wspominać.

I to właśnie dostrzegła Karolina, autorka bloga Szafeczka. Jej wpis pod tytułem "Jak sp***rzyć dziecku święta" wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. – Patrząc po znajomych widzę, że to potrafi być nerwowy okres, który siłą rzeczy odbija się na dzieciach – przyznaje.

Na pytanie, z czego może to wynikać, odpowiada: – Myślę, że wiele osób kładzie akcent w złym miejscu. Chcą, żeby było idealnie, jak z obrazka, a zapominają o rodzinnej atmosferze. Zwłaszcza podczas przygotowań łatwo wpaść w ten wir, który patrząc z boku, wydaje się być zupełnie niepotrzebny.

Trudno nie przyznać blogerce racji. Zastanówmy się jednak, czy nasi bliscy siedząc przy wigilijnym stole będą oceniać czystość naszych okien? A może spodziewamy się, że Mikołaj (w domyśle: ciocie i dziadkowie) da prezenty dzieciom tylko wówczas, gdy zdamy test białej rękawiczki?

 

2. Nie przeszkadzaj!

Dzieci w czasie świątecznych przygotowań nam… przeszkadzają. Włączamy im bajki, odsyłamy do pokoju, zostawiamy na dłużej w przedszkolu, bo przecież tylko wtedy uda się na zrobić wszystko szybko, dokładnie i pięknie. A ono tak bardzo nas potrzebuje! Chce nam towarzyszyć, ale my nie mamy czasu. Chce nam pomóc! Dziecięca nieporadność nam jednak nie odpowiada.

– Wystarczy godzina spędzona z dzieckiem, by dać mu poczucie bezpieczeństwa, wsparcie, bliskość. I te kilkanaście minut warto znaleźć nawet wówczas, gdy przygotowujemy świateczną ucztę – mówi Anna Ingarden, psycholog. I dodaje: – Tak wiele rzeczy można robić wspólnie, choćby razem z dzieckiem przygotować świąteczne kartki lub łańcuch na choinkę. To nie tylko okazja do dobrej zabawy, ale i szansa na zdobycie zaufania naszej pociechy. 

 

Magia Bożego Narodzenia jest dla dzieci bardzo ważna
Magia Bożego Narodzenia jest dla dzieci bardzo ważna (123RF)

Nie chodzi o to, by rzucić wszystko i zapomnieć o tradycji. Pozwólmy jednak sobie na niedociągnięcia. Wykreślmy z naszego planu przedświątecznych obowiązków co najmniej trzy zadania, których niewykonanie i tak niczego nie zmieni. Zaprośmy dziecko do kuchni. Upieczmy razem pierniki i zróbmy ciasto na pierogi. Bałagan? Można go posprzątać wspólnie!

A same święta? Dorośli siedzą przy stole, dzieci bawią się znalezionymi pod choinką prezentami, towarzyszy wam włączony telewizor. A gdyby tak wstać, wyłączyć ekran, na który i tak nikt nie spogląda z zainteresowaniem, i pójść na spacer? Albo ułożyć z dzieckiem puzzle?

– Nie pozwólmy, by dzieci zapamiętały święta jako czas wypełniony domowymi obowiązkami, pełen napięcia i stresu – mówi Małgorzata Ohme.

Święta mają magiczny potencjał. Wielu z nas czeka na nie cały rok. Są to jednak najczęściej osoby, które wiedzą, co jest w nich najważniejsze. I dzieci, bo one Boże Narodzenie kochają. Warto o tym pamiętać i miłość tę pielęgnować.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.