Zbliża się okres świątecznych wizyt rewizyt i wszelkiej maści towarzyskich spotkań. Co zrobić, gdy w domu od niedawna pojawiło się malutkie dziecko? Czy jesteście zmuszeni nie wyściubiać nosa za próg i nikogo za niego nie wpuszczać? Wszystko zależy od wieku latorośli, waszych oczekiwań i chęci. Jest jednak jedna zasada, która obowiązuje zawsze: Jeżeli planujecie wizytę musicie być pewni, że wszyscy goście są w pełni zdrowi. To, co dla wujka jest małym katarkiem, dla maluszka może skończyć się znacznie poważniej. Nie warto ryzykować. Ze zdrowiem wiąże się jeszcze jedna kwestia. Mając maluszka w domu nie znacie dnia ni godziny. Małe dzieci potrafią zachorować w najmniej odpowiednich momentach, np. w święta. A wtedy plany trzeba na gorąco zrewidować, bowiem chory maluch nie jest towarzysko usposobiony.