Coraz więcej kontroli w żłobkach

Nieodpowiednio wykształcona kadra, za dużo dzieci w grupach, za długi czas opieki – to tylko niektóre z nieprawidłowości wykrytych podczas gminnych kontroli w żłobkach i klubach dziecięcych. Chociaż inspekcje się odbyły, placówki nie otrzymały żadnych kar. Samorządy zwracają uwagę, że przepisy są zbyt ogólne, przez co zdarza się, że niektóre instytucje opiekujące się małymi dziećmi działają nielegalnie.

Aktem regulującym sprawowanie nadzoru nad żłobkami, klubami dziecięcymi i dziennymi opiekunami jest Ustawa z 11 lutego 2011 roku o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3. Według niej organem, który monitoruje warunki i jakość opieki w żłobkach jest wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Owy nadzór wykonywany jest w oparciu o plan, jaki przyjmują radni uchwałą rady gminy.

Kontroli podlegają wszystkie placówki – nie ma znaczenia, czy ich organem prowadzącym jest samorząd, osoba prywatna, fundacja czy stowarzyszenie. Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", inspekcji w żłobkach i klubach dziecięcych z roku na rok przybywa, ponieważ rośnie także liczba tych placówek (szczególnie niepublicznych).

Zobacz film: "Wybór odpowiedniego przedszkola"

Jak to wygląda w liczbach? W Poznaniu w 2013 roku urzędnicy prezydenta odbyli 18 wizytacji, dwa lata później już 41. W Szczecinie dwa lata temu odbyły się cztery kontrole, ale już w 2015 – 28. Natomiast w Krakowie – liczba ta z 37 w 2013 roku wzrosła do 109 w roku ubiegłym.

Skąd taki wzrost? Samorządy niemalże jednym głosem twierdzą, że prywatne żłobki nie zawsze zapewniają podopiecznym odpowiednie warunki sanitarne, lokalowe czy opiekuńcze wynikające z przepisów ustawy.

Problemów tych nie można uogólniać. W niektórych miastach zalecenia pokontrolne otrzymuje kilka placówek, w innych – kilkanaście. Taka sytuacja miała miejsce np. we Wrocławiu, gdzie każdy żłobek został zobligowany do naprawienia lub usunięcia uchybień.

Co należy do najczęściej występujących nieprawidłowości? Urzędnicy najczęściej spotykają się z sytuacją, że pod opieką przebywa więcej dzieci niż zezwalają na to dokumenty niezbędne do rejestracji placówki. Oprócz tego zdarzało się, że w klubach dziecięcych maluchy przebywały dłużej niż zezwalają na to przepisy (ponad 5 godzin).

Z kontroli wynikało też, że niektórzy pracownicy nie posiadają odpowiednich kwalifikacji do nauczania tak małych dzieci. Często w placówkach jest też za mało opiekunów. Zauważono także korzystanie z pomieszczeń nie dopuszczonych do użytku przez sanepid czy straż pożarną.

Jak do tych danych odnoszą się rodzice?

  • Jeśli dla mojego dziecka brakuje miejsca w publicznym żłobku, to szukam go w placówce prywatnej. Płacę tam większą kwotę, bo aż 800 złotych (nasz żłobek nie otrzymał dofinansowania), a więc też wymagam. Dlatego dziwi mnie fakt, że te placówki pozwalają sobie na takie wpadki – mówi Elwira, mama dwuletniego Alana.

Samorządy, choć widzą potrzebę zmian w niektórych żłobkach i klubach, mają związane ręce. Z obecnych przepisów wynika, iż w przypadku niezastosowania się do zaleceń pokontrolnych, placówce grozi wykreślenie z rejestru. Ale w wielu przypadkach żłobki działają nielegalnie. Dlatego gminy chcą, żeby w sytuacji, gdy opieka sprawowana jest w sposób nieodpowiedni, samorząd mógł natychmiastowo zamknąć działalność.

  • I co by się stało w takim przypadku z moim dzieckiem? Z dnia na dzień miałabym go zabierać do innego przedszkola? - pyta Elwira.

Gminy przekonują, iż ustanowienie odgórnych standardów kontrolnych pozwoliłoby na ochronę przed zbyt dużymi wymaganiami ze strony samorządów.

Koszt dziennej opieki nad dzieckiem do lat trzech w żłobku jest bardzo żróżnicowany. W dużej mierze zależy od wysokości dofinansowania, jakie otrzyma od organu nadzorującego dana placówka.

W żłobkach państwowych rodzic z własnej kieszeni płaci za opiekę około 200-300 złotych. Resztę (czyli około 500 złotych) pokrywa dotacja z organu prowadzącego lub programu rządowego "Maluch" (jeśli placówka ją otrzymała).

Inaczej sytuacja wygląda w żłobkach niepublicznych. Tam rodzice płacą więcej, ponieważ samorządy ograniczają dotacje dla takich placówek ze względu na brak funduszy. Miesięczna kwota opieki nad małym dzieckiem, łącznie z zajęciami dodatkowymi, może sięgnąć nawet 2000 złotych.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!