Rodzice masowo "przemycają" chore dzieci do żłobków. Wychowawcy rozkładają ręce: "nie możemy nic zrobić"
Wychowawcy twierdzą, że chore dzieci w żłobkach i przedszkolach to już plaga. Wydawać by się mogło, że pandemia uświadomi rodzicom, iż przyprowadzanie niedysponowanego malucha do takiej placówki jest, delikatnie mówiąc, nieodpowiedzialne. Niestety, takie praktyki wciąż mają miejsce. "Personel jest bezradny, wycieńczony, narażony na przewlekłe infekcje" - możemy przeczytać w liście, jaki wpłynął do naszej redakcji od pracowników żłobka, którzy chcą pozostać anonimowi.