Trwa ładowanie...

Znalazła dziwną paczkę pod skrzynką pocztową. W środku był noworodek

Pewna kobieta z Alaski szykując się na imprezę sylwestrową, zauważyła dziwny pakunek przy swojej skrzynce pocztowej. Natychmiast sprawdziła, co jest w środku. Okazało się, że w paczce znajdował się list, koce i... noworodek.

Zobacz film: "Rodzicie myśleli, że to ugryzienie komara. Okazło się, że dziewczynka choruje na białaczkę"

spis treści

1. Noworodek w paczce pocztowej

31 grudnia około godziny 14. Roxy Lane z Fairbanks na Alasce (Stany Zjednoczone) znalazła nietypową paczkę przy swojej skrzynce pocztowej. Kiedy otworzyła kartonowe pudełko, zobaczyła krótki list i zawinięte koce. Szybko odkryła, że pod nimi znajduje się noworodek.

"Proszę, pomóż mi. Urodziłem się 31 grudnia 2021 roku w 28. tygodniu ciąży. Moi rodzice i dziadkowie nie mają jedzenia ani pieniędzy, żeby mnie wychować. Nie chcieli mnie porzucić. Moja mama jest bardzo smutna, że musi to zrobić. Proszę, weź mnie i znajdź mi kochającą rodzinę. Nazywam się Teshawn" – napisano w liście.

Kobieta natychmiast wezwała odpowiednie służby na miejsce. Chłopiec został przetransportowany do szpitala, gdzie dokładnie go zbadano. Szczęśliwie jego zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

2. "Zawsze istnieje bezpieczniejszy, humanitarny sposób oddania dziecka"

Policja wszczęła śledztwo w sprawie porzucenia noworodka. Jego rodzice narazili go na utratę zdrowia lub życia zostawiając na mrozie w kartonowym pudle. Ponadto jak zaznacza Roxy Lane, młoda mama również może potrzebować pomocy, której rodzina nie może jej zapewnić.

"Proszę, jeśli ktoś zna tę kobietę, sprawdź, czy jest bezpieczna! Może być w rozpaczliwej sytuacji, czując się opuszczona. Nie wiemy, jaka historia kryje się za zamkniętymi drzwiami – pisze w poście na Facebooku. - Wyraźnie widać, że ktoś w naszej społeczności czuł się tak zagubiony i beznadziejny, że podjął prawdopodobnie najtrudniejszy wybór w swoim życiu, aby zostawić niewinne życie na poboczu drogi, jedynie z kocami i imieniem" - dodaje.

Kobieta przyznaje również, że nie może przestać myśleć o maluszku i jego rodzinie. Próbuje zrozumieć, dlaczego ktoś zdecydował się na porzucenie dziecka w takich warunkach pogodowych. Roxy zaznacza, że być może rodzice nie wiedzieli, że na Alasce istnieje coś takiego jak "okno życia", które pozwala zostawić niechciane dzieci w bezpiecznym miejscu.

"Zawsze istnieje bezpieczniejszy, humanitarny sposób oddania dziecka" – pisze.

Mimo że Roxy Lane nie rozumie decyzji rodziny, przyznaje, że ma nadzieję, iż zarówno dziecko, jak i jego matka otrzymają pomoc, której potrzebują.

"Wiem, że wszyscy mierzymy się z okropnymi problemami, rozumiem to. Rozumiem cię. Kocham was wszystkich i jestem tutaj – pisze Roxy. - Uratowałam dziecko i pewnie będę myślała o Teshawn do końca życia" – podsumowuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.