Trwa ładowanie...

Matka porzuciła dziecko z zespołem Downa. Ojciec postanowił wychowywać je samodzielnie

33-letni Jewgienij Anisimow jest tatą małego Miszy, który urodził się z zespołem Downa. To właśnie przez diagnozę matka chłopca zdecydowała się opuścić rodzinę. Samotny ojciec postanowił podzielić się swoją historią, by wesprzeć innych rodziców, którzy borykają się z podobnymi trudnościami.

Zobacz film: "Zaszła w ciążę dzięki in vitro, urodziła dziecko z zespołem Downa"

spis treści

1. Niespodziewana diagnoza

Anisimowie nie mogli się doczekać narodzin swojego pierwszego syna. Jednak ich szczęście nie trwało długo. Po niecałych dwóch minutach od porodu położnik poinformował świeżo upieczonych rodziców, że prawdopodobnie ich pociecha ma zespół Downa.

Rodzice byli w szoku, ponieważ wcześniejsze badania nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Oboje zaczęli płakać. Zdezorientowany ojciec wybiegł ze szpitala, by pozbierać kłębiące się myśli.

"Byłem zrozpaczony, ale wiedziałem, że teraz moim zadaniem jest wspieranie żony. Kiedy przyszły wyniki badań, które potwierdziły diagnozę, wiedziałem, że teraz wszystko się zmieni. Jednak cały czas gdzieś tliła się radość, bo przecież urodził się mój syn" – mówi 33-letni Jewgienij.

Jewgienij z Mishą
Jewgienij z Mishą (Instagram)

Mężczyzna postanowił, że dowie się jak najwięcej na temat zespołu Downa. Jak przyznaje, wcześniej nie wiedział, jak naprawdę może wyglądać życie takich osób. Niestety jego żona nie była gotowa na wzięcie tak dużej odpowiedzialności i zdecydowała się opuścić rodzinę.

"Nasza relacja zawsze była dobra i oparta na wspólnym zaufaniu. Fakt, że to ona rządziła domem, ale w tym momencie byłem zdeterminowany i gotowy na konflikt. Jak się okazało, ten konflikt nas rozdzielił – mówi. – Teraz rozumiem, że sytuacja ją przerosła, była przerażona. I tak zostałem samotnym rodzicem".

2. Samotny ojciec

Mężczyzna musiał przeorganizować swoje życie i porzucić rozwijającą się karierę w Moskwie. Wiedział, że musi zająć się synem, który potrzebował miłości i ciepła. Dlatego też przeprowadził się z nim do domu rodzinnego.

"Straciłem żonę, ale jestem zadowolony ze zmian. Mój syn jest bardzo dobrym i otwartym dzieckiem" – mówi.

Mały Misha uczęszcza na cotygodniowe lekcje pływania, odkąd skończył pięć miesięcy. Rozpoczął także terapię logopedyczną. Jego tata stara się, by niczego mu nie brakowało.

Wspólne życie dokumentuje na Instagramie. W ten sposób chce zwiększyć świadomość na temat zespołu Downa i wesprzeć rodziców, którzy borykają się z podobnymi trudnościami. Jego konto obserwuje już ponad 55 tys. osób.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza