Zatrzymałbyś się, gdybyś zobaczył samotną sześciolatkę w centrum miasta?
Osoby brudne, nawet dzieci, wzbudzają odrazę i wstręt. Znacznie częściej pomagamy tym dobrze wyglądającym – takie wnioski płyną z eksperymentu UNICEF. Organizacja postanowiła zbadać reakcje przechodniów na widok sześcioletniej dziewczynki.
Sześciolatka kontra dorośli
Anano stoi na placu w centrum Tbilisi w Gruzji, ma na sobie elegancką sukienkę i płaszcz, jest czysta i zadbana, ale wygląda na to, że się zgubiła. Nie odzywa się do nikogo, czeka aż ktoś do niej podejdzie. I tak tęż się dzieje. Po chwili zaczepiają ją obce osoby i oferują pomoc.
Chwilę później dziewczynka pojawia się na tym samym placu po raz kolejny. Tym razem przebrana w podarte ubrania i z makijażem imitującym brud. Nikt do niej nie podchodzi.
Podobną akcję UNICEF przeprowadził w restauracji. Ta sama dziewczynka miała za zadanie podejść do osób siedzących przy stolikach. Gdy jej ubrania sugerowały zamożność – osoba, do której podchodziła chętnie nawiązywała rozmowę.
Natomiast po przebraniu w brudną odzież odsyłano ją, nawet jeśli na jej twarzy pojawiał się smutek, a w oczach łzy.
Na szczęście to tylko eksperyment UNICEF, który przeprowdzono w ramach kampanii Faight Unfair. Organizacja zajmująca się ochroną dzieci na świecie chciała w ten sposób zwrócić uwagę na różnice w traktowaniu i podkreślić nierówności.
- Każde dziecko ma prawo do sprawiedliwej szansy w życiu. Jednocześnie miliony dzieci są zaniedbane, zagrożone wykluczeniem i pozbawione tego, co jest im potrzebne do życia – podkreślają organizatorzy.
A różnice te powodujemy my sami, oceniając dzieci bezpodstawnie, często opierając się ocenie wyglądu lub stereotypach.
Brak empatii wobec dzieci
Eksperyment UNICEF nie jest jedynym, który pokazuje obojętność społeczeństwa wobec najmłodszych. W styczniu polski bloger o pseudonimie Reżyser Życia, wrzucił do sieci filmik inspirowany eksperymentem przeprowadzonym w Norwegii.
Na filmiku widać kilkuletniego chłopca, siedzącego na ławce. Dziecko nie ma na sobie kurtki, rękawiczek, szalika ani czapki, a na dworze panuje mróz. Jak reagują na niego przechodnie?
Większość osób nawet nie zwróciło na dziecko uwagi, przy czym niemalże każdy zapatrzony był w monitor telefonu. Z ust starszej kobiety pada znaczące: „nie jest ci za ciepło?”
Kilka osób popatrzyło na chłopca z przerażeniem, ale poszło dalej. Zatrzymały się jednostki.
Podobny eksperyment w Norwegii, przeprowadzony dwa lata wcześniej, wyglądał zupełnie inaczej. Tam kilkulatkowi pomagali i dorośli, i dzieci. Młody mężczyzna oddał mu nawet własną kurtkę. W Polsce – zabrakło tej empatii.
Dziewczynka w Gruzji również tej empatii nie doświadczyła. Tam jednak ukazano dodatkowy problem – dzieci z dobrze sytuowanych rodzin są mile widziane w społeczeństwie. Natomiast te żyjące w biedzie lub ubóstwie – są dyskryminowane.
Jak takie zachowanie dorosłych rzutuje na dziecko? Przekonała się o tym sama Anano. Organizatorzy już po krótkim czasie zdjęć w restauracji musieli przerwać nagrania, ponieważ sześciolatka rozpłakała się i nie potrafiła zrozumieć dlaczego dorośli odsyłali umorusane dziecko od stolika, a to ubrane ładnie - traktowali niemalże jak swoje.