Trwa ładowanie...

Trzecia fala koronawirusa atakuje ciężarne. "Całe szczęście noworodki rodzą się zdrowe"

Trzecia fala koronawirusa dotyka coraz młodsze osoby. Niestety w tej grupie znajdują się również kobiety w ciąży. Jak zaznaczył prof. Mariusz Zimmer, specjalista z zakresu ginekologii i położnictwa, to właśnie grono przyszłych mam chorych na COVID-19 się powiększa. "Całe szczęście noworodki rodzą się zdrowe" - mówił.

Zobacz film: "Moderna testuje szczepionki przeciw COVID-19 na dzieciach"

spis treści

1. Ciężarne coraz bardziej zagrożone COVID-19

27 marca PAP opublikował wywiad z prof. Mariuszem Zimmerem z Kliniki Ginekologii i Położnictwa we wrocławskim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, który ostrzega, że zbliżamy się do "apogeum przypadków covidowych kobiet w ciąży". Według eksperta w wyniku trzeciej fali, na COVID-19 chorują coraz młodsze osoby, w tym ciężarne kobiety. Jak zauważa przebieg zakażenia i choroby jest taki sam jak u kobiet niebędących w ciąży.

"Do tej pory od roku mówiliśmy, że właściwie ten COVID-19 omija wręcz ciężarne, bo były pojedyńcze przypadki. Zastanawialiśmy się, czy jest sens tworzyć oddzielne oddziały covidowe. Absolutnie dzisiejsza sytuacja udowadnia, że wirus również atakuje młode kobiety - mówił prof. Zimmer. - Trzy pacjentki po porodzie walczą o życie. W bardzo ciężkim stanie zapalenia płuc walczą na oddziale intensywnej terapii. Przerażająca liczba przypadków, a poza tym wstrząsające przypadki i wstrząsający przebieg".

Prof. Zimmer zaznaczył jednak, że we wrocławskiej klinice nie dochodzi do zakażenia noworodków, których mamy są nosicielkami SARS-CoV-2 lub walczą z rozwiniętą już chorobą COVID-19.

"Całe szczęście noworodki rodzą się zdrowe – dodaje prof. Zimmer. - Całe szczęście barierę łożyskową utrzymujemy. Jeśli łożysko funkcjonuje prawidłowo, nie jest uszkodzone, ogólnie rzecz biorąc, to wirus nie przechodzi na noworodka. Czyli rodzimy dzieci zdrowe. I wszystkie nasze działania są skierowane na to, aby noworodek nie zakaził się po porodzie. Mamy ustalone procedury i to działa".

Jednak jak dodał, sytuacja położnictwa może się pogorszyć, jeśli okres szczytu zachorowań będzie się przedłużał, dodając kolejne przypadki zakażonych osób.

2. Ciąża a koronawirus

Od początku pandemii specjaliści apelowali do przyszłych mam o wzmożoną czujność i ostrożność. Ze względu na zmiany hormonalne oraz obciążenie organizmu, kobiety w ciąży mają osłabiony układ odpornościowy, co sprawia, że są narażone na większe ryzyko infekcji wirusowych i bakteryjnych. W wyniku zakażenia SARS-CoV-2 kobiety te są bardziej narażone na ciężki przebieg COVID-19.

"Ciąża to stres dla ciała zdrowej kobiety - powiedział dr Alan Fishman, dyrektor medyczny Obstetrix Medical Group w San Jose w Kalifornii w rozmowie z "Healthline". - Kobiety w ciąży, które zarażają się COVID-19 są ponad pięć razy bardziej narażone na hospitalizację, niż kobiety niebędące w ciąży".

Dlatego tak ważne jest, by kobiety spodziewające się dziecka, przestrzegały wszelkich środków ostrożności i w miarę możliwości unikały kontaktu z potencjalnymi nosicielami koronawirusa. W tym celu Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników opublikowało rekomendacje, które jasno zaznaczają, jakie kroki powinna podjąć przyszła mama podczas pandemii COVID-19.

Wytyczne dotyczą również organizacji na oddziałach ginekologiczno-położniczych. Przed przyjęciem na oddział pacjentka musi wypełnić ankietę epidemiologiczną, a każdy szpital z oddziałem położniczym powinien mieć wydzieloną specjalną izbę przyjęć.

"Proponujemy, aby była ona stworzona na wzór istniejących tzw. działów szybkiej diagnostyki prenatalnej. Takie pomieszczenia mają możliwość wykonania USG, KTG, zbadania pacjentki, z zachowaniem reżimu epidemiologicznego i zadecydowanie czy dana pacjentka jest na tyle zdrowa, że może udać się do domu. Kontakt z lekarzem prowadzącym powinien zostać ograniczony do kontaktu mailowego, telefonicznego, SMS-owego itp." - pisze PTGiP.

Według specjalistów w tym czasie najbezpieczniejsze dla pacjentki są teleporady, o ile nie dzieje się nic poważnego. Ciężarne powinny stawiać się na planowe wizyty jedynie w celu przeprowadzenia niezbędnych badań.

"Nie bójmy się, że jeżeli ciąża przebiega prawidłowo i mijają już trzy tygodnie od ostatniej wizyty, że nie będzie badania za tydzień. Po kontakcie wirtualnym z położną lub lekarzem można i trzeba wizytę przełożyć, nic nie powinno się stać" - dodają eksperci.

Jeżeli przyszła mama ma objawy zakażenia, powinna jak najszybciej wykonać test na koronawirusa, by potwierdzić lub wykluczyć COVID-19. Po trafieniu z objawami zakażenia do szpitala musi zostać umieszczona w wyznaczonym, bezpiecznym miejscu.

"Przy dużym podejrzeniu infekcji wirusowej, nawet przy braku wyniku testu, taką ciężarną jako potencjalnie zakaźną, transportem sanitarnym, przekazujemy do szpitala położniczego tzw. dedykowanego - ustalonego przez Ministerstwo Zdrowia. Jeżeli ustalimy, że ta ciężarna, wymagająca hospitalizacji z przyczyn położniczych, nie ma infekcji COVID-19 – może być przekazana na oddział szpitala "białego" – proponujemy na salę separacyjną, wzmożonego nadzoru epidemiologicznego do ustąpienia objawów" - pisze PTGiP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.