Trwa ładowanie...

Przerażające odkrycie rodziców. Ktoś podglądał dziecko przez kamerkę

Shannon i Jack od miesięcy próbowali przyzwyczaić synka do samodzielnego spania. By mieć na niego oko, zainstalowali w jego pokoju elektroniczną nianię z kamerką. Zauważyli, że chłopiec budzi się co noc o tej samej porze. Wkrótce okazało się, że urządzenie zostało zhakowane.

Zobacz film: "Disaster girl. Historia prawdziwa"
spis treści

1. Nauka samodzielnego spania

Shannon Richardson z Banbury (Wielka Brytania) niedawno została mamą. Kobieta od dłuższego czasu uczyła swojego synka samodzielnego spania w jego pokoju i podglądała, co robi przez elektroniczną nianię zainstalowaną na wprost łóżeczka.

Młoda mama przyznała, że początkowo uważała urządzenie za zbawienny prezent. Otrzymała je jeszcze podczas ciąży i używała od pierwszych chwil Freddiego – mogła mieć na niego oko przez cały czas.

Freddie
Freddie (Facebook)

Zauważyła jednak coś dziwnego.15-miesięczny Freddie w niewytłumaczalny sposób budził się każdej nocy około godziny drugiej i nie chciał dłużej spać. To zachowanie maluszka sprawiło, że jego rodzice byli koszmarnie zmęczeni i załamani, że nauka samodzielnego spania idzie tak opornie.

2. Elektroniczna niania zhakowana

Jednak pewnej nocy wszystko stało się jasne. Para usłyszała niski męski głos, który rozmawiał z małym Freddiem przez kamerkę elektronicznej niani. Rodzice byli przekonani, że ktoś jest w domu.

Kiedy Jack, tata chłopca, wbiegł do jego pokoju, zrozumiał, że głos dobiegał z urządzenia, które zostało zhakowane. Natychmiast wyrwał je ze ściany i wyrzucił.

"Nagle usłyszeliśmy ten naprawdę niski, męski głos i był tak wyraźny, że pomyśleliśmy, że ktoś jest jego pokoju. Mówił "dziecko" i "baba", jakby próbował obudzić Freddiego – powiedziała Shannon. – Jack wyrzucił kamerkę i zabrał Freddiego z jego pokoju. Weszliśmy do naszej sypialni i po prostu siedzieliśmy tam, nie wiedząc, co robić. Byliśmy w szoku. Nie wiedziałam co robić" – dodała.

3. Ataki hakerskie na elektroniczne nianie

Producenci niań elektronicznych z kamerkami zapewniają rodziców, że gdy dziecko zaśnie, będą mogli trzymać rękę na pulsie w każdej chwili. Jednak coraz częściej pojawiają się doniesienia o atakach hakerskich. Jak do tego dochodzi?

- Najczęściej kupujemy kamerę, która łączy się z pozostałymi urządzeniami za pomocą Wi-Fi. Sygnał przesyłany jest przez router naszego operatora. W najtańszych kamerach, by zobaczyć obraz, jaki rejestruje kamera, musimy zalogować się na stronę producenta. Polegamy w pełni na oprogramowaniu, które on nam daje. A skąd wiemy, gdzie znajduje się serwer firmy, z której urządzenia korzystamy? Jeśli jest to jakaś mała, tajwańska firma, a kupiliśmy kamerę za 50 zł na chińskim portalu, to nie oczekujmy, że ten sygnał będzie dostatecznie zabezpieczony – tłumaczy Tomasz Preisler, specjalista od zabezpieczeń sieciowych.

Ekspert tłumaczy, że hakerzy mogą dziać na zlecenie pedofilów, którzy wymieniają się później nagraniami z kamerek dziecięcych zrobionymi pod nieuwagę rodziców. Takie pliki zgrywane są na nośniki fizyczne i sprzedawane w różnych zakątkach świata.

- Hakera można namierzyć, ale jest w stanie to zrobić tylko właściciel. Jeżeli producent kamerki i właściciel oprogramowania pochodzi z Chin albo z Tajwanu, to musimy się zgłosić na policję, która zawiadomi Interpol. Niestety, szanse na złapanie sprawcy są wyjątkowo małe. Jeśli serwery są w Azji, to nasze służby nie mają możliwości skutecznie zmusić tamtejszą firmę, by sprawdziła, kto logował się do ich sieci - dodaje Anna Rymsza z serwisu dobreprogramy.pl.

4. Spokojny sen maluszka

Shannon była tak przerażona, że postanowiła przeprowadzić się do swojej mamy. Od tamtej pory kobieta nie spuszcza synka z oczu. Boi się, że mężczyzna, który rozmawiał z Freddiem co noc, jest w pobliżu ich miejsca zamieszkania i mógł obserwować ich syna tygodniami.

"Jesteśmy przerażeni, zdenerwowani i obrzydzeni jednocześnie. Jak długo ten dziwak obserwował pokój Freddiego? Przebieramy go po kąpieli i kładziemy tam do łóżka – powiedziała Shannon. - Nie wiemy, jak długo to trwało, ani co z tym dalej zrobić" - dodała.

Jednak jak przyznała, jedno jest pewne, od kiedy nie ma elektronicznej niani, Freddie śpi spokojnie. Gorzej z jego rodzicami.

Freddie
Freddie (Facebook)

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.