Odwiedziny noworodka

Gdy nadejdzie ten czas, że swoje wyczekane maleństwo zabierasz ze szpitala do domu, do twoich drzwi zaczynają stukać goście, spragnieni zobaczenia maluszka. Czy warto godzić się na takie wizyty? Kiedy jest najlepsza pora na odwiedziny? Czy zgadzać się na całowanie maluszka przez rzesze cioć i wujków?

1. Odwiedziny w szpitalu

Były niegdyś czasy, gdy maleństwa w szpitalach pokazywano tylko przez szybę. I z niektórych względów było to dobre. Wchodząc do „świeżo” urodzonego maluszka, goście przynoszą nie tylko gratulacje, ale również szereg wirusów, bakterii i niestety hałasu. Maleństwo może być rozdrażnione i niespokojne. Czas w szpitalu niech będzie momentem przywitania dla najbliższej rodziny. Odsuń w czasie spotkania z ciociami, koleżankami i kuzynostwem. Niech maluszek zapozna się ze swoimi rodzicami.

Zobacz film: "Codzienna pielęgnacja zdrowej skóry niemowląt i małych dzieci"

Przez pierwszy miesiąc połogu masz prawo nie czuć chęci do odwiedzin. Jest to naturalne, za tobą poród, jesteś teraz w okresie przyzwyczajania się do nowych realiów, zapewne jesteś zmęczona, niewyspana i nie w głowie ci wizyty rodziny oraz znajomych. Również względy zdrowotne powinny osunąć w czasie spotkania maleństwa z resztą familii. Nawet drobny katar lub kaszel może zainfekować bezbronne i nieodporne maleństwo. Niech przez pierwszy miesiąc do dziecka zbliżają się tylko najbliżsi – rodzice, dziadkowie, rodzeństwo. Pozwoli to uniknąć niechcianych wirusów w otoczeniu bobaska, a tobie zagwarantuje czas, podczas którego nowa rzeczywistość przestanie płatać ci niespodzianki. Po prostu będziesz przyjmować gości, gdy z organizacją będziesz już za pan brat.

Są mamy, którym to absolutnie nie przeszkadza i pozwalają ciociom obcałowywać swoje dziecko, natomiast są i takie, które w takich całusach dostrzegają zagrożenie. I w sumie mają rację. Układ immunologiczny maluszka, gdy ten ma około miesiąc, może nie obronić się nawet przed najmniejszym katarem, dlatego unikajmy raczej pozwalania na całowanie naszej pociechy przez osoby trzecie. Buziaka niech tylko serwują mama i tata (bez kataru oczywiście).

2. Higiena przy noworodku

Gdy już goście zawitają do naszej pociechy, poprośmy, by… umyli ręce. I nie mają oni prawa się o to obrazić! To po prostu zapobieganie nieprzyjemnym konsekwencjom. Zanim do nas dotarli, dotykali na pewno klamek, uchwytów w autobusie, pieniędzy. Siedlisko bakterii. Po co fundować maluszkowi takie urozmaicenia? Mycie rąk powinno być podstawą, gdy wchodzi się do domu, gdzie przebywa nowo narodzone dziecko.

Często ciocie, zwłaszcza starsze, obsypują młode mamy tyglem dobrych rad. Co wtedy robić? Wysłuchać i czynić swoje. Nikt tak dobrze nie zajmie się kruszynką, jak jego własna mama. Cioci wypada wysłuchać, podziękować i, jeśli uznamy, że wcale nie trzeba naszemu dziecku owych „złotych środków”, wypuścić drugim uchem. Pamiętaj, mamo, że nikt nie ma prawa mówić ci, co masz robić. Twój instynkt jest najlepszym doradcą, a o ewentualną pomoc poproś swoją mamę lub osobę, która twoim zdaniem najlepiej ci doradzi.

Rozwój
Prawdy i mity o noworodku

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.