Trwa ładowanie...

Nazwali ją leniwą matką. Wszystko przez to, jak karmi dzieci

Ta mama podzieliła się w sieci swoją metodą na dzieci, które w ciągu wakacji wciąż proszą o coś do zjedzenia. Jak się okazało, jej dzieci jedzą, kiedy chcą. Dlaczego internauci nazwali ją "leniwą matką"?

Dzieci kobiety same decydują, kiedy i co chcą zjeść między posiłkami
Dzieci kobiety same decydują, kiedy i co chcą zjeść między posiłkami (Twitter)

1. Wolne od szkoły

30-letnia Shannon Morris jest mamą z Walii. Podzieliła się swoim sposobem na przekąski dla dzieci w czasie wakacji. Nazywa to "zestawem przetrwania na sześć tygodni" i po raz pierwszy podzieliła się nim w sieci w 2019 roku.

Kobieta w oryginalnym poście opowiada o tym, że dla niej "Jednym z najtrudniejszych momentów w czasie wakacji są dzieci proszące co 5 minut o napoje i przekąski, więc dzięki takiemu pomysłowi, radzą sobie same."

2. Sposób na zachłanność

Shannon ma trójkę dzieci i pracuje w niepełnym wymiarze godzin. By w ciągu sześciotygodniowych wakacji móc pogodzić pracę zawodową z opieką nad dziećmi, wkłada im do koszyczków przekąski i przygotowuje zapas soku, po który dzieci mogą sięgać w każdej chwili. Każde dziecko ma swój koszyczek, z którego korzysta w dowolnym momencie w ciągu dnia.

Co znajduje się w koszyczku? Porówka, chipsy, słodycze, orzechy i czekolada.

Kobieta wspomina również, że kosze uzupełnia przekąskami każdego ranka. To, co zostanie zjedzone, może znów trafić do koszyczka dopiero następnego dnia. Chce nauczyć w ten sposób swoje dzieci, by nie były zachłanne i nie zjadały wszystkiego od razu.

Przyznaje również, że sama zyskała przy tym więcej spokoju, a pociechy dostają potrzebną im niezależność. "Oczywiście oprócz przekąsek, dzieci mają zapewnione śniadanie, obiad i kolację. Ponadto dzieci cały czas mogą jeść dowolną ilość owoców."

3. Nazwali ją leniwą

Internautom nie spodobał się ten pomysł. Jedni krytykują kobietę za wybór przekąsek i sugerują, że kobieta nie powinna zostawiać jedzących dzieci samych, bo potrzebują one rodziców.

Inni twierdzą, że kobieta jest leniwa, bo nie chce jej się nawet przygotowywać zdrowych przekąsek, a posiłkuje się tzw. gotowcami.

4. Po trzech latach broni swojego pomysłu

Minęły trzy lata odkąd Shannon pokazała w internecie swoje koszyczki z przekąskami. Dziś nadal musi bronić swojego pomysłu i podkreślać, że to nie jedyne rzeczy, jakie jej dzieci jedzą w ciągu dnia. Kobieta twierdzi, że maluchy jedzą dużo owoców i domowe posiłki.

Dodaje także, że nie wszystkie przysmaki znajdują się na raz w koszyczku i włożyła tam tyle rzeczy jednorazowo, by zrobić zdjęcie, gdy wyciągnęła koszyczki po zrobieniu zapasów na kilka dni.

Dziś uważa, że koszyczki to szereg ułatwień dla niej i dla dzieci. Ona nie musi wciąż wysłuchiwać, że jej potomstwo ma ochotę na jakąś przekąskę, a dzieci doskonale wiedzą, co i w jakich ilościach mogą zjeść w ciągu dnia między posiłkami.

Maluchy uczą się, że jeżeli zjedzą wszystko na raz, to więcej słodkości w ciągu dnia nie dostaną, więc jedzenie z koszyczków znika systematycznie przez cały dzień.

"Nie przejmuję się niektórymi komentarzami, zwłaszcza tymi, które nazywają mnie leniwą mamą" - mówi kobieta.

"To w naszym przypadku świetne rozwiązanie i będziemy nadal z niego korzystać. Niezależnie od tego, co myślą o tym ludzie" - dodaje.

Rezolutna mama nie spodziewała się, że jej post będzie tak popularny w sieci. Nigdy wcześniej nie przypuszczałaby również, że ktoś mógłby ją nazwać leniwą mamą.

Małgorzata Banach, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.