Trwa ładowanie...

Zobacz ciekawy webinar dla rodziców. Zabawki dawniej i dziś

Kolorowe cymbałki, lalka w wózku i ulubiony pluszowy miś – przedmioty z naszego dzieciństwa kryją w sobie niezwykły urok. Czy to znaczy, że współczesne zabawki nie dorównują tym, które mieliśmy my sami? Przeciwnie! Każdy dorasta w innych czasach, ale cel pozostaje ten sam: odkrywanie świata poprzez zabawę. Jakie przedmioty wpływają na wyobraźnię malucha i z jakimi zabawkami dorastało pokolenie współczesnych rodziców? O tym opowiada dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy.

Z maluchem nie sposób się nudzić. Skończyło się monotonne leżenie i przyglądanie się światu – pora na pierwsze próby siadania i raczkowania. Dziecko staje się prawdziwym odkrywcą. Otwiera szafki, pudełka, sprawdza, co jest w środku. Potrafi rozpoznawać znajome przedmioty i samo chce używać telefonu czy pilota od telewizora, tak jak mama i tata. To zupełnie normalne, dlatego warto zachęcać pociechę do dalszej eksploracji świata.

Nie znaczy to oczywiście, że powinniśmy umożliwiać maluszkowi obcowanie ze smartfonem. Zdaniem psychologów ruchome obrazy pojawiające się na ekranie mogą nadmiernie pobudzać układ nerwowy. Dlatego co najmniej do 3. roku życia nie powinno się pokazywać dziecku urządzeń elektronicznych. Fakty faktami, ale rzeczywistość, jaka jest, każdy wie. Trudno zabronić latorośli korzystania z gadżetów elektronicznych, skoro sami nieustannie trzymamy je w ręku. Co zatem zrobić? Zamiast dawać szkrabowi swój telefon, możemy zaproponować mu dziecięcą wersję przypominającą wyglądem przedmioty dorosłych. Niezależnie od tego, jak wyglądają, zawsze warto wybierać zabawki, które pobudzą umysł malucha.

Kolorowe motywy kontra black & white

Wielu rodziców zastanawia się, czy zabawki dla noworodka i niemowlęcia mogą być kolorowe. Część z nich niemal całkowicie rezygnuje z barw, dekorując dziecięcy pokój wyłącznie białymi maskotkami, błękitną karuzelą czy bladoróżowymi grzechotkami. Tymczasem psychologowie są zgodni – noworodek widzi tylko wyraziste kolory. To właśnie one najlepiej stymulują jego wzrok i rozwój.

– Nie jest prawdą, że malutkie dziecko nie odróżnia barw. Już kilkutygodniowy maluch wykazuje pewne preferencje kolorystyczne. Chętnie wodzi wzrokiem za przedmiotami czerwonymi, niebieskimi lub pomarańczowymi. Oczywiście nie ma nic złego w pastelach, a kilka czarno-białych akcesoriów z pewnością spodoba się maluchowi. Dzięki kontrastującym barwom uczy się on koncentracji, zwłaszcza na krawędziach przedmiotów – mówiła dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy i ekspert marki Fisher-Price, podczas warsztatu online dla rodziców pt. "Zabawki wczoraj i dziś".

Jak zabawki wpływają na wyobraźnię malucha?

Między 7. a 9. miesiącem życia szkrab jest żywo zainteresowany pokonywaniem odległości. W tym okresie uczy się związków przyczynowo-skutkowych – wyrzuca przedmioty z łóżeczka, usuwa stojące na drodze przeszkody. Najlepsze będą dla niego proste zabawki, a także kolorowe gadżety z różnymi funkcjami.

– Dobrym wyborem są zabawki, które nie wyręczają malucha w aktywności. Nie tańczą samodzielnie ani nie recytują wierszyków, sprowadzając dziecko jedynie do roli obserwatora. Wybierajmy rzeczy, takie jak prosty sprzęt kuchenny, miski, sitka, łyżki. Tego rodzaju przedmioty będą pobudzały wyobraźnię dziecka. Również wciskanie przycisków uruchamiających różne dźwięki i muzykę wpływa korzystnie na rozwój pociechy. Maluch zaczyna rozumieć, że dzięki swoim działaniom wpływa na to, co dzieje się dookoła – podkreśla ekspertka.

Podróż w czasie: interaktywne zabawki w wersji retro

Czy zabawki z dawnych lat mają większą wartość? A może współczesne lepiej spełniają swoje zadanie? Zdaniem dr Aleksandry Piotrowskiej nie ma sensu dokonywać takich podziałów. Kiedyś bawiliśmy się cymbałkami, ale teraz też można je kupić, tyle że w nowszej wersji. Co więcej, mamy mnóstwo zabawek rozwojowych, przypominających przedmioty z naszego dzieciństwa. Choćby wspaniała seria zabawek retro od Fisher-Price. Znajdziemy w niej Retro Radiomagnetofon Szczeniaczka, czyli zabawkowy zestaw stereo z licznymi elementami aktywizującymi, światełkami, muzyką i dźwiękami.

Dzięki edukacyjnym wypowiedziom i piosenkom magnetofon pomaga w nauce literek, liczenia, kolorów i nie tylko. Za sprawą technologii "Poziomy nauki" dziecko będzie mogło odkrywać kolejne funkcje – przesuwać tuner, naciskać przełączniki lub rozpracowywać otwór na kasety. Uzupełnieniem zestawu będzie Retro Kaseta Szczeniaczka, która uczy piosenek i wypowiedzi. Mały meloman może wyciągnąć miękką taśmę i przewijać ją za pomocą kółeczka, tak samo jak w prawdziwej kasecie. A my możemy mu opowiadać o czasach, kiedy takie gadżety były na porządku dziennym.

– Najmłodsi nie muszą czerpać doświadczeń ze spędzania czasu tylko z rodzicami. Dajmy im poznać nową zabawkę. Z drugiej strony nie kupujmy rzeczy po to, by mieć spokój. Nie chodzi o to, by maluch ciągle bawił się sam. Zabawki powinny pomagać w budowaniu relacji między rodzicem a dzieckiem. Mają przypominać, że liczy się przede wszystkim radość ze wspólnie przeżywanych emocji i razem spędzonego czasu – dodaje ekspertka.

Skąd wiadomo, że dziecko jest gotowe na takie zabawki?

Psycholog Aleksandra Piotrowska zauważa, że dzieci często pytają rodziców, czym oni sami kiedyś się bawili. Według ekspertki na podstawie naszych wspomnień i opowieści pociechy kształtują w ten sposób swą własną postawę wobec świata. Z założenia rodzic ustala, jaki poziom złożoności treści edukacyjnych jest dla dziecka odpowiedni. W praktyce natomiast okazuje się, że maluchy same odkrywają różne funkcje. Aby lepiej dostosować zabawkę do wieku i możliwości dziecka, warto sprawdzać w sklepie, jak działa dana rzecz. Zanim kupimy grającą zabawkę, posłuchajmy jej. Pociechy mogą mieć różną wrażliwość słuchową.

W nowej serii Fisher-Price mamy również Retro Konsolę Szczeniaczka. Dzięki niej mali miłośnicy gier mogą wesoło bawić się i uczyć. Konsola do gier wygląda zupełnie jak prawdziwa – ma pad kierunkowy, przyciski A i B, "kartridż" i podświetlany ekran. Gdy dziecko naciśnie przyciski podczas "gry", usłyszy wesołą muzykę, dźwięki i wypowiedzi, które uczą kierunków, kolorów, cyfr oraz kształtów.

Pewne rzeczy jednak nie przemijają

Z jakimi zabawkami dorastało pokolenie współczesnych rodziców? Z tymi najprostszymi, które cieszyły wzrok i zachęcały do aktywności. Najczęściej były to lalki jeżdżące w wózeczkach, konie na biegunach, drewniane klocki czy zwykłe piłki do gry.

– Pamiętam, że będąc dzieckiem, uwielbiałam swój kij do hokeja i krążek. Ponieważ dorastałam z dwoma braćmi, którzy trenowali ten sport, sama też chętnie się w niego angażowałam. Zazwyczaj stałam na bramce – ktoś musiał. Miałam też przepiękną lalkę z długimi, bardzo sztywnym rzęsami. Pamiętam, że powieki lalki zamykały się, gdy kładłam ją spać – wspomina psycholog Aleksandra Piotrowska.

Dzieci mogą mieć wiele zabawek, ale i tak najchętniej wracają do tych ulubionych, np. klocków, instrumentów lub kolorowych piramid z kółek. To przedmiot niemal kultowy – najmniejsze kółko ma błyszczącą, odbijającą powierzchnię, a w jego wnętrzu widać kolorowe, wirujące kuleczki, które wydają dźwięki podobne do grzechotki.

Maluchy uwielbiają też przytulanki, zwłaszcza te, z którymi mogą nawiązać kontakt. Ich przyjaciółmi często są słodkie maskotki, jak choćby interaktywny Szczeniaczek Uczniaczek marki Fisher-Price. Uroczy piesek reaguje na dotyk piosenkami i wypowiedziami. Naciskanie łapek, noska lub serca sprawia, że dziecko poznaje alfabet, pierwsze słowa, kolory czy różne części ciała. Pozwala mu to odkrywać różne role i zapamiętywać nazwy. Siostrzyczka Szczeniaczka Uczniaczka jest równie sympatyczna i także uwielbia przytulanie. Ma te same funkcje co jej brat, czyli reaguje na dotyk radosnymi piosenkami i wypowiedziami, które uczą nowych słów, nazw części ciała, kolorów oraz kształtów. Zabawka oferuje całe mnóstwo wrażeń na każdym z trzech poziomów zabawy, jakimi są odkrywanie, zachęcanie oraz naśladowanie.

Ciekawość świata i nauka za pomocą zabawy to naturalny element dzieciństwa. Niezależnie od tego, czy sięgamy po klasyczne zabawki, czy też po te bardziej zaawansowane, najważniejsze jest to, by motywować pociechę do codziennego rozwoju. Dziecko, które dopiero co startuje w życie, powinno mieć od nas – rodziców – jak największe wsparcie. Aby miało równie piękne wspomnienia jak te, do których my – dorośli – często sięgamy pamięcią.

polecamy

Polecane dla Ciebie

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.