Trwa ładowanie...

36-latka przegrała walkę z rakiem trzy dni po ślubie. Osierociła czwórkę dzieci

 Maria Krasicka
13.04.2022 17:17
Mama czwórki dzieci zmarła trzy dni po ślubie
Mama czwórki dzieci zmarła trzy dni po ślubie (Facebook)

Kiedy Grainne zakończyła walkę z nowotworem w maju 2020 roku, była pewna, że najgorsze już za nią. Niestety rok później mama czwórki dzieci zaczęła skarżyć się na ból ramienia, a badanie na początku 2022 roku potwierdziło najgorsze przypuszczenia - rak powrócił, a guz osiągnął ponad 10 cm i nic już się nie dało zrobić. 36-latka zmarła trzy dni po swoim ślubie.

1. Nawrót nowotworu piersi

36-letnia Grainne Fogarty Clinch z Dublina (Irlandia) w 2019 roku rozpoczęła walkę z rakiem piersi. Wtedy też przeszła operację usunięcia guzka nowotworowego oraz chemioterapię. W maju 2020 roku zakończyła leczenie i od tamtej pory musiała się jedynie stawiać na kontrole.

Niestety w sierpniu 2021 roku ponownie zaczęła skarżyć się na ból ramienia. Podczas wizyty kontrolnej w szpitalu Beaumont poinformowała o tym lekarzy, ale nie zostało to należycie zbadane. Przepisano jej środki przeciwbólowe, twierdząc, że to uszkodzenie nerwów spowodowane chemioterapią.

- W końcu, kiedy doszła do etapu, w którym jej ręka spuchła i nie mogła nią poruszać z bólu, została wysłana na badanie. 7 stycznia otrzymała wyniki, które jednoznacznie wykazały, że w jej klatce piersiowej jest 10,5 cm nieoperacyjny guz owinięty wokół głównego nerwu w jej ramieniu – mówi jej mama Lorraine Sherlock w rozmowie z Irish Mirror. – Nie mogli nic zrobić, zostało jej kilka tygodni życia – dodaje.

2. Mama czwórki dzieci zmarła trzy dni po ślubie

Grainne została wysłana do Hospicjum św. Franciszka na ostatnie tygodnie życia, ale kiedy jej ból stał się nie do zniesienia, wróciła do szpitala. Wtedy też wraz z wieloletnim partnerem Paulem postanowili wziąć ślub. Chciała w ten sposób zabezpieczyć czwórkę swoich dzieci: 16-letniego Declana, 14-letniego Coreya, sześcioletnią Hannah i trzyletniego Kaidena.

Grainne poślubiła Paula w obecności dzieci
Grainne poślubiła Paula w obecności dzieci (Facebook)

Niestety 1 kwietnia zaledwie trzy dni po ceremonii Grainne zmarła w hospicjum. Teraz jej matka uważa, że gdyby jej córka została wcześniej poddana rezonansowi magnetycznemu, mogła kwalifikować się do leczenia, które dałoby jej więcej czasu.

- Przed odejściem powiedziała mi, że nie chce zostawiać swoich dzieci i wiem o tym. Była świetną mamą i teraz ciągle szlochają, szukając swojej mamy – mówi. – Dzieci powinny mieć mamę. Gdyby została zbadana od razu, kiedy się zgłosiła do lekarza, można było tego uniknąć – dodaje.

Grainne z córkami i siostrą
Grainne z córkami i siostrą (Facebook)

Babcia dzieci uważa, że można było wykryć nawrót, jeśli jej córka zostałaby zbadana od razu.

- Na tym etapie miała możliwość leczenia. Mogła mieć szansę na trochę więcej czasu z rodziną. Teraz jej dzieci i mąż zostali sami. Tak nie powinno się wydarzyć – podsumowuje Lorraine.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze