Prezentami na komunię chwalą się na youtube

Nie dla wszystkich sakrament pierwszej Komunii świętej jest w tym dniu najważniejszy. Liczy się też zamówiona miesiącami wcześniej sala, auto jakim jedziemy do kościoła i prezenty. A jeżeli już są, to czemu by nie pochwalić się nimi w sieci?

Haul, czyli co?

Haul zakupowy to trend krążący w sieci od dawna. Przyszedł do nas z USA. To wszystkie filmiki, na których youtuberzy prezentują zawartość swoich zakupowych toreb. Niektóre z video mają nawet po kilkaset tysięcy wyświetleń. Po co ludzie to robią? Nie tylko, by się pochwalić. W ten sposób szukają swoich sponsorów.

Badania nad tym fenomenem przeprowadziło nawet Google. Wynika z nich, że 40 proc. oglądających haule zakupowe daje się na nie nabrać. Produkty prezentowane przez youtuberów kupujemy coraz częściej.

"Haul" to z języka angielskiego "zdobycz", czyli nie tylko produkty kupione, ale i otrzymane od innych. Moda opanowała również kilkuletnie dzieci. W sieci znajdziemy np. filmiki, na których uczniowie szkoły podstawowej pokazują prezenty otrzymane na komunię świętą. To tzw. haul komunijny. Przyjął się też w naszym kraju.

A na komunię dostałam...

Na czym polega? Dzieci nagrywają moment rozpakowywania komunijnych prezentów. Po kolei pokazują wszystkie kartki z pieniędzmi, biżuterię, drony, książki, a nawet niezliczone ilości bombonierek. Dzielnym, małym youtuberom nie przeszkadzają chodzący po pokoju domownicy, bałagan czy przejęzyczenia. Ma być na bogato.

Kiedyś temat prezentów musiał poczekać do pierwszych poniedziałkowych lekcji. Tego dnia z wypiekami na twarzy wbiegaliśmy do sali zajęć. Każdy z nas chwalił się przecież koleżankom i kolegom z klasy, co dostał i od kogo.

Współcześni kilkulatkowie nie tracą czasu. Ich zdaniem, prezentami należy pochwalić się jak najszybciej.

Prezenty na I Komunię Świętą sprzed lat

Wiele osób myśli już o zakupie prezentu na I Komunię Świętą. Obecnie hitem są laptopy, tablety, smartfony, elektroniczne zegarki i konsole do gier. Rodzice...

Dostałam biblię, normalną biblię

Jedna z kilkuletnich youtuberek – Emilka, w swoim haulu komunijnym pokazuje "Biblię dla minecraftersów. Historie biblijne opowiedziane blok po bloku".

Następnym prezentem dziewczynki jest... kolejna Biblia. Z tej jednak nie jest do końca zadowolona. Emilka twierdzi, że to jest "zwykła, normalna Biblia". Czyli dla większości współczesnych dzieci, które właśnie przeżyły pierwszy sakrament pierwszej komunii świętej - nic specjalnego.

Potem przychodzi czas na pokazanie cukierków z alkoholem. To prezent od sąsiadki. Mała dziewczynka pytająco patrzy w kamerę, mówiąc: "Sąsiadko, naprawdę?". Na szczęście inni goście byli bardziej hojni. Świadczy o tym sześć bombonierek, które Emilka ledwo trzyma przed komputerem. Byłoby siedem, ale dziewczynka informuje wszystkich, że jedna z nich została już zjedzona.

Za youtuberką na szafie wisi jej komunijna alba. Dziewczynka pokazuje ją, mówiąc, że teraz codziennie musi w niej chodzić do kościoła. Dodaje, że jest to "trochę głupie".

Na książkach i bombonierkach się jednak nie kończy. Na końcu Emilka prezentuje wszystkim swojego nowego, białego smartfona. I bawi się nim przez kolejne kilka minut. Pokazuje też różaniec. Ten również podoba się dziewczynce. Ma koraliki w kształcie serduszek i ładnie się błyszczy.

Komunijny haul to przesada?

Haul Emilki jest tylko jednym z wielu. Dzieci, w zależności od portfela zaproszonych gości, pokazują też inne urządzenia elektroniczne, złotą biżuterię i grube pliki banknotów.

Co na temat komunijnych hauli sądzą rodzice? - Dla mnie nagrywanie takich filmików przez dzieci to głupota. Rozumiem, że się cieszą. Fajnie jest przecież dostać nowy telefon czy pierwszą złotą bransoletkę. Sama bym się cieszyła! Ale po co chwalić się tym całemu światu? Nie wystarczy rozmowa z koleżankami z klasy? Moja córka idzie do komunii za rok. Chyba odetnę jej wtedy dostęp do internetu – mówi dla WP parenting Klaudia, matka ośmioletniej Izy.

Na temat hauli rozmawiałam również z Pauliną, której syn właśnie w tym roku przyjmował po raz pierwszy komunię świętą. - W naszej rodzinie sam sakrament jest ważny. Nie prezenty, nie goście ani nie biała limuzyna. Owszem, Michał dostał prezenty. Był też uroczysty obiad i odświętnie ubrani wujkowie z ciotkami. Ale jestem przekonana, że to nie było dla syna najważniejsze. Po coś chyba jest ta msza i roczne przygotowania, prawda? - dodaje dla WP parenting matka Michała.

Bądźmy szczerzy. Dla większości najmłodszych, komunia święta kojarzy się tylko z prezentami. Tego uczą ich rodzice. Pozostaje więc pytanie – skoro dzieci nie rozumieją przesłania związanego z sakramentem, po co to wszystko?

Podczas tworzenia materiału, staraliśmy się skontaktować z rodzicami dzieci nagrywającymi komunijne haule. Niestety, nie udało nam się to. Nie mamy więc potwierdzenia, czy kilkulatkowie nagrywają je za ich zgodą. W związku z tym postanowiliśmy nie pokazywać twarzy dzieci.

Magdalena Bury

O autorze

Magdalena Bury

Zdobywczyni prestiżowego tytułu Dziennikarz Medyczny 2016 Roku w kategorii Publicystyka Internetowa. Członek Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia oraz Dziennikarskiego Klubu Promocji Zdrowia. Absolwentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej oraz Pedagogiki o sp. przedszkolnej i wczesnoszkolnej. W mediach od 2012 roku.

Magdalena Bury, około miesiąca temu

Źródła zewnętrzne

  • youtube.com

Wychowanie i psychologia ucznia

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM