Trwa ładowanie...

Niepokojąca moda wśród matek. Piją i są z tego dumne

Macierzyństwo to nie sam lukier w kolorze różu lub błękitu. Dla wielu mam panaceum na troski dnia codziennego jest ta jedna chwila spokoju wieczorem z białym lub czerwonym, zawierającym procenty trunkiem w dłoni. Dzieci śpią, a ty się relaksujesz. Brzmi znajomo? Obecnie trend "wine mom" podbija media społecznościowe. Jednak normalizowanie takich postaw może być niebezpieczne. - Granica między umiarkowanym piciem a nadużywaniem alkoholu jest na tyle cienka, że bardzo łatwo ją przekroczyć - tłumaczy dr Anna Siudem, specjalistka w zakresie psychologii rodziny i psychologii społecznej.

Trend "wine mom"
Trend "wine mom" (Getty Images)
spis treści

1. Piją i są z tego dumne

Trend na filmiki czy posty z hasztagiem "wine mom" pojawił się w internecie w czasie pierwszego lockdownu.

"Wine mom" to termin używany do opisania stereotypowej kobiety z klasy średniej lub wyższej, posiadającej dzieci, która regularnie pije alkohol, najczęściej wino, by poradzić sobie ze zmęczeniem i rodzicielstwem.

@deenanicolebuckner Sunday funday 🍷 #momsoftiktok #momlife #fyp #fypシ #foryou #winemom #wineo #parents #parentsoftiktok #laundry #multitasking ♬ original sound - DeenaNicoleBuckner

Zamknięcie w domach niewątpliwie zmieniło nawyki społeczne związane ze spożywaniem alkoholu. Potwierdzają to badania - w zeszłym roku w Polsce zanotowano najwyższe od kilkudziesięciu lat spożycie wysokoprocentowych trunków. A trend na picie "relaksującej" lampki wina zyskuje coraz więcej fanów. A właściwie fanek, bo to kobiety są głównymi bohaterkami i odbiorczyniami przekazu, który brzmi - "Trudno ci? Jesteś mamą i masz dość? Rzeczywistość cię przytłacza? Napij się wieczorem wina. Przecież jeden kieliszek jeszcze nikomu nie zaszkodził".

No i z tym ostatnim stwierdzeniem można już polemizować.

Do niedawna mówiono, że kieliszek wina wypijany każdego dnia działa zbawiennie na organizm. Nowe badania dowodzą, że nawet taka ilość alkoholu szkodzi.

Co jakiś czas pojawiają się badania sugerujące, że umiarkowane spożywanie czerwonego wina może korzystnie wpływać na pracę serca i układu krążenia. Niestety granica między umiarkowanym piciem a nadużywaniem alkoholu jest na tyle cienka, że bardzo łatwo ją przekroczyć. Co się może stać, gdy to zrobimy? Codzienne picie wina może przyczyniać się do powstania nadciśnienia, zwiększa też ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory. Nadużywanie czerwonego trunku może również powodować osłabienie układu odpornościowego i zwiększenie podatności na łapanie infekcji.

2. Kieliszek wina "dla zdrowotności"

- Systematyczne picie alkoholu może stać się zachowaniem problemowym. Naturalne jest, że zmęczona i zestresowana mama potrzebuje chwili dla siebie. Jednak sięganie w takich momentach po środki psychoaktywne nie jest najlepszym wyjściem. Dlaczego? Gdyż bardzo łatwo można się od nich uzależnić. Ponadto opiekę nad dzieckiem powinna sprawować osoba, która nie jest pod wpływem takich środków - tłumaczy w rozmowie z WP Parenting dr Anna Siudem, specjalistka w zakresie psychologii rodziny i psychologii społecznej.

- Mieszanka zmęczenia z alkoholem może doprowadzić do problemów w ocenie sytuacji, do zaburzeń poznawczych. Alkohol działając na ośrodkowy układ nerwowy, zmniejsza np. jasność myślenia i utrudnia podejmowanie szybkich decyzji - dodaje ekspertka.

Ale przecież wino nie szkodzi, pijemy je "dla zdrowotności". Jest też bardziej akceptowalne społecznie i kojarzone z komfortowym spędzaniem czasu wolnego w gronie przyjaciół lub na kanapie przed ulubionym filmem. Ten mityczny kieliszek czerwonego płynu jakoś tak odstresowuje i sprawia, że się rozluźniamy. Jednak pamiętajmy, że nie ma znaczenia, jaki rodzaj alkoholu pijemy. Czy robimy to na wystawnym przyjęciu, czy na kanapie w domu. Jeśli trzymamy procenty w dłoni, zastanówmy się, dlaczego ich potrzebujemy.

3. Gdy dziecko śpi - mama pije

Na TikToku znajdziemy mnóstwo filmików z milionami polubień, żartujące z sytuacji mam, spragnionych lampki wina. Na Instagramie po wpisaniu #winemom naszym oczom ukaże się kilka tysięcy postów.

Kobiety piszą w nich, że tylko czekają na moment, kiedy ich dzieci pójdą spać. Gdy ta chwila nastanie, przychodzi czas na relaks! Wtedy słyszą kojący dźwięk otwieranej butelki i raczą się czerwonym lub białym trunkiem. Niby się z takich postaw śmieją, ale publikując w sieci nagrania, normalizują problem.

- Zgodnie z prawami psychologii społecznej publikowanie jakichkolwiek treści w mediach daje przyzwolenie innym osobom na powielanie zachowań, które oglądają. Wzmacnia również przekonanie, że prezentowane postawy są "normalne", robi tak większość osób. Daje to poczucie fałszywej normalizacji. Publikowanie takich treści może również wynikać z tego, że osoby, które sięgają po alkohol i mają problem z tym, by go odstawić, starają się promować takie zachowanie, by usprawiedliwić swoje działanie. To jest bardzo niebezpieczne zjawisko - przestrzega dr Anna Siudem.

@thisfamilytree mommy wine culture 😌🍷 #winemom #momsoftiktok #comedy #parentsoftiktok #momcomedy ♬ Monkeys Spinning Monkeys - Kevin MacLeod & Kevin The Monkey

Wiemy, że bycie mamą bywa wyczerpujące, przytłaczające i stresujące, wymaga też dużych poświęceń. Rodzicielstwo jest pełne wzlotów i upadków, z jednej strony jest słodkie niczym tort bezowy, a z drugiej gorzkie jak mocna, czarna kawa. Czasami, gdy nie możemy liczyć na wsparcie od rodziny czy partnera to też ogromna samotność. Dla wielu mam lampka wina jest nagrodą za trud włożony w wychowanie dzieci i codzienne poświęcenie swoich potrzeb na rzecz innych.

4. Trend "wine mom"

Autorkami macierzyńskich TikToków są najczęściej osoby, które chcą po prostu powiedzieć - "Ej, mam tak jak ty. Też jestem zmęczona".

Potwierdzają to również komentarze, które znajdziemy pod nagraniami czy postami z hasztagiem "wine mom":

"Potrzebuję wsparcia",

"Jestem mamą. Z piciem wina nie czekam do piątku",

"Robią to, co każda mama, gdy jej dzieci śpią - pije wino",

"Kocham dźwięk otwieranego wina",

"Tylko czekam na wieczór i seans z kieliszkiem" - czytamy pod viralowymi nagraniami i zdjęciami.

Trend "wine mom"
Trend "wine mom" (Facebook)

- Zastanówmy się, w jakiej sytuacji są mamy, które sięgają po alkohol? Może nie otrzymują wystarczającego wsparcia od partnera, ojca dziecka, rodziny. Istnieją inne formy odstresowania się. Jeśli taki "wieczór z kieliszkiem" zdarza się raz na kilka dni, to nie ma w tym nic złego. Natomiast jeśli zmienia się to w rytuał, to może być to już ryzykowne. Granica między umiarkowanym piciem a nadużywaniem alkoholu jest na tyle cienka, że bardzo łatwo ją przekroczyć - zaznacza dr Anna Siudem.

A gdy ją przekroczymy, kieliszek zamienia się w butelkę lub dwie, a to już krok do uzależnienia.

Anna Klimczyk, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polecane

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.