Dziewczynka zmarła po miesiącu walki. W chwili śmierci był z nią pies

Nora Hall miała zaledwie cztery miesiące, gdy doznała rozległego udaru mózgu. Był tak silny, że zniszczył obie półkule mózgowe i zdegradował układ nerwowy. Na początku maja jej rodzice podjęli dramatyczną dla nich decyzję.

Nora przyszła się jako wcześniak - 6 tygodni przed terminem porodu. Była zdrowa, udaru doznała nagle. Natychmiast też trafiła pod intensywną opiekę medyczną specjalistów ze Szpitala Dziecięcego w Minneapolis w Stanach Zjednoczonych. Niestety, po wielu badaniach, lekarze doszli do wniosku, że obrażenia są ogromne i dziewczynka nie przeżyje.

Facebook.com
Facebook.com

Zobacz film: "Wyznaczanie daty porodu"

Każdy dzień pod utrzymującą funkcje życiowe specjalistyczną aparaturą przybliżał ją do kolejnego dramatu – zawału serca.

2 maja rodzice pięciomiesięcznej Nory podjęli dramatyczną decyzję. Polecili odłączyć ją od aparatury medycznej. Dziewczynka zmarła. Wcześniej odeszła także jej prababcia.

Podczas przebywania Nory w szpitalu, lekarze zrobili dla niej pewien wyjątek. Pozwolili na przebywanie na oddziale dwóch psów. Jeden z nich leżał przy nogach niemowlęcia w momencie śmierci.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!