Badania
Zespół naukowców pod kierownictwem Jormy Virtanena z Uniwersytetu w Oulo postanowił przeprowadzić ankietę wśród matek. Eksperci zapytali kobiety między innymi o ich nawyki dotyczące zdrowia jamy ustnej u dzieci.
Zadawali m.in. pytania o to, czy matki kiedykolwiek piły z jednego kubka z dzieckiem lub jadły tą samą łyżką lub całowały dzieci w usta. Poruszane były także kwestie dotyczące szczotkowania zębów, palenia przez nie papierosów. Kobiety pytano także o to, czy sądzą, że wymienione nawyki mogą szkodzić dzieciom.
Okazało się, że aż 38 proc. matek daje dzieciom buziaki w usta, a 14 proc. jadło tą samą łyżką. Jedynie 11 proc. kobiet było przekonanych, że bakterie z jamy ustnej matki nie mogą przenieść się do jamy ustnej dziecka.
WIDEO"Survival rodzicielski". Lekarz mówi, jak rozpoznać RSV
Tymczasem właśnie takie nawyki zwiększają u dziecka ryzyko zachorowania na próchnicę. To choroba bakteryjna, która powszechnie występuje w społeczeństwie. Chorują na nią i dorośli, i dzieci. Stomatolodzy przestrzegają, że nieleczona może prowadzić do poważnych problemów, w tym do utraty uzębienia.
Inne powody
Jednak nie tylko próchnica jest powodem, dla którego nie powinniśmy całować dzieci w usta. W ten sposób przenosić się może także wirus opryszczki.
Co w tym groźnego? Dzieci nie mają jeszcze wykształconej odporności, każde zetknięcie z wirusem opryszczki może u nich prowadzić do powikłań. W drastycznych przypadkach jest to opryszczkowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.
To niebezpieczna choroba, którą na początku trudno zdiagnozować. Objawia się wysoką gorączką, bólem głowy, ogólnym złym samopoczuciem. To mało charakterystyczne objawy, mogą więc uśpić uwagę rodzica.
Naukowcy z Finlandii przestrzegają rodziców także przed oblizywaniem smoczków dziecięcych czy dmuchaniem na potrawy, by je wystudzić.
Swoje badania opublikowani w czasopiśmie "BioMed Central Oral Health".