Dlaczego młodzi ludzie odbierają sobie życie?

W Polsce samobójstwa są drugą, zaraz po wypadkach, przyczyną zgonów wśród dzieci i młodzieży. W obliczu tragedii każdy zadaje sobie pytanie: dlaczego człowiek, który dopiero wchodził w dorosłe życie, zdecydował się je zakończyć?

W grudniu na terenie jednego z bydgoskich osiedli dwóch młodych mężczyzn popełniło samobójstwo, skacząc z okna. Życie odebrali sobie 20-letni chłopak oraz 22-letni student Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego.

Osoby z ich najbliższego otoczenia były zszokowane. Koledzy studenta, który wyskoczył z okna akademika, mówili, że był osobą spokojną i rozważną. Nic nie wskazywało na to, że ma jakieś problemy.

Zobacz film: "Ciekawe gry i zabawy dla całej rodziny"

Ale młodzi ludzie nie zawsze chcą otwarcie o nich mówić. Nie wiedzą też, gdzie i do kogo mogą się zgłosić po pomoc.

– Na II roku studiów miałam sporo trudności. Brakowało mi pieniędzy, mieszkałam z dala od domu, bałam się o mamę, bo tata lubił się awanturować. Wpadłam w depresję. Wstydziłam się powiedzieć o tym koleżance, chciałam więc iść do psychologa. Okazało się, że do specjalisty potrzebuję skierowanie. Musiałam więc opowiedzieć o swoich problemach lekarzowi pierwszego kontaktu, który nie był pewien, czy powinien wysłać mnie na konsultację ze specjalistą. Powiedział, że każdy ma w życiu trudne chwile i gdyby tak każdemu musiał pisać skierowanie do psychologa, to by nic innego nie robił – wspomina Marta studiująca na jednej z bydgoskich uczelni.

A na prywatną wizytę nie każdego stać, zwłaszcza że w przypadku nerwicy, zaburzeń lękowych czy depresji konieczne są regularne spotkania ze specjalistą.

1. Wybór między życiem a śmiercią

Samobójstwo należy traktować jako drogę, którą obrała ofiara. Pewne czynniki skłoniły ją do tego, by podjąć decyzję o odebraniu sobie życia. Wybitny znawca tematu, prof. Brunon Hołyst, wskazuje, że młodzi dorośli często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swojego działania. Nie są do końca świadomi tego, że samobójstwo oznacza wybór pomiędzy życiem a śmiercią. W ich ocenie to sposób rozwiązania problemu, ucieczka od rzeczywistości.

– W Polsce prawie co piąty zgon osób od 14 do 25 roku życia spowodowany jest samobójstwem – dla WP parenting mówi dr n. med. Justyna Holka-Pokorska, psychiatra. I dodaje: – Na poziomie psychologicznym u młodzieży oraz młodych dorosłych często zauważa się przejawy buntu wyrażanego wobec świata oraz zastanego porządku. Jeśli na silne dążenie do manifestacji własnej odrębności nałoży się poczucie osamotnienia oraz braku możliwości uzyskania pomocy w sytuacji trudnej, może to prowadzić do zachowań impulsywnych, a w tym, także zachowań samobójczych.

W Polsce samobójstwa są drugą, zaraz po wypadkach, przyczyną zgonów wśród dzieci i młodzieży.
W Polsce samobójstwa są drugą, zaraz po wypadkach, przyczyną zgonów wśród dzieci i młodzieży.

Skutki samobójstw ludzi młodych mają wymiar społeczny. Po tragedii niemal każda osoba z najbliższego otoczenia ofiary zadaje sobie pytanie, dlaczego niczego nie zauważyła. W sumieniach wielu rodzą się wyrzuty. Przyczyn, z powodu których młodzi ludzie decydują się zakończyć swoje życie, jest jednak wiele.

Psychiatra Kazimierz Dąbrowskipodzielił samobójstwa ze względu na przyczyny ich popełnienia na pośrednie i bezpośrednie.

Za przyczyny pośrednie uznał predyspozycje ogólne i indywidualne (uwarunkowania biologiczne, ekologiczne czy socjologiczne). I choć mają one ogromny wpływ na podjęcie decyzji o zakończeniu życia, nie są jej przyczyną samą w sobie. Decydujący wpływ w tym zakresie mają bowiem przyczyny bezpośrednie, do których należą między innymi choroby psychiczne czy stosowanie używek.

2. Samotny wśród tłumu

Człowiek jest istotą społeczną. By funkcjonować, potrzebuje kontaktu z drugą osobą. Zdarza się jednak, że mimo przebywania w towarzystwie, czuje się samotny. Ma poczucie, że nie pasuje do otoczenia i nie jest rozumiany. Ma problem z nawiązywaniem kontaktów lub też bardzo łatwo wchodzi w konflikty. Cierpi na tym jego zdrowie społeczne i psychiczne. A to z kolei pierwszy krok do depresji.

Ostatecznie jednak decyzja o podjęciu samobójstwa dokonywana jest pod wpływem jakiegoś problemu. Dla osób dorosłych może być on błahy, wręcz łatwy do rozwiązania, dla osoby młodej jednak, której brakuje życiowego doświadczenia, może on przybrać rozmiar życiowej tragedii.

Światowa Organizacja Zdrowia w jednym ze swoich raportów wskazuje, że osoby podejmujące próbę samobójczą mają bardzo niski próg odporności na stres. A zatem nawet błahe zdarzenie może ostatecznie przyczynić się do podjęcia decyzji o odebraniu sobie życia.

Najczęstsze przyczyny samobójstw wśród ludzi młodych to: dysfunkcje i niestabilność rodziny (nadużywanie alkoholu przez jednego z rodziców, przemoc, brak zrozumienia ze strony opiekunów, rozwód), niepowodzenia szkolne, rozstanie z osobą bliską, rozpad związku, konflikty z prawem, rozczarowanie wynikami w nauce, chęć zemsty, * niechciana ciąża.

– Poza młodym wiekiem, wyższe ryzyko samobójstwa łączy się również z płcią męską, występowaniem zaburzeń psychicznych, nadużywaniem alkoholu i substancji psychoaktywnych czy cierpieniem z powodu chorób przewlekłych (zwłaszcza związanych z długotrwałym doświadczaniem bólu). Ryzyko samobójstwa wzrasta także w przypadku różnego rodzaju stresujących wydarzeń życiowych. Do nich zaliczane jest między innymi pokonywanie kluczowych etapów życia (jak właśnie okres dojrzewania i wczesnej dorosłości). Za traumatyczne wydarzenia życiowe uważane są również wszelkiego rodzaju straty, jak śmierć osoby bliskiej czy rozwód. Ale stratę może stanowić także niekorzystna zmiana warunków życia, utrata autonomii, zatrudnienia, problemy zdrowotne, finansowe czy niepowodzenia edukacyjne podczas studiów – wyjaśnia dr n. med. Justyna Holka-Pokorska.

Przeczytaj koniecznie

Aleksandra Bąbik i Dominik Olejniczak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w pracy „Uwarunkowania i profilaktyka samobójstw wśród dzieci i młodzieży w Polsce” podkreślają związek między zachowaniami samobójczymi młodzieży a występowaniem zaburzeń psychicznych. Badacze przywołują dane, z których wynika, że u ok. 50–98 proc. osób młodych, które podejmują próbę odebrania sobie życia występują zaburzenia psychiczne, z których najczęstszymi są zaburzenia depresyjne (60–80 proc.) i zaburzenia zachowania (50–80 proc.).

3. Efekt Wertera

Samobójstwom osób młodych sprzyjają również środki masowego przekazu. Kilka dni temu świat obiegła informacja o 12-letniej Katelyn Nicole Davis, która na portalu społecznościowym przyznała, że była wykorzystywana seksualnie i z tego powodu chce odebrać sobie życie. I zrobiła to na oczach internautów.

W latach 70. XX wieku socjolog David Philips z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego opracował teorię zjawiska, które określił mianem ‘efektu Wertera’, nawiązując do książki Johanna von Goethego i efektu masowych samobójstw, jakie miały miejsce po wydaniu romantycznego dzieła.

David Philips dowodzi, że człowiek, który dowiaduje się ze środków masowego przekazu o samobójstwie osoby znanej, może dojść do wniosku, że to dobry sposób rozwiązania problemu (reguła społecznego dowodu słuszności).

Nagłośnienie samobójstwa, nawet osób anonimowych, może przyczynić się do wywołania fali zamachów. Decyzja o odebraniu sobie życia może być podjęta po usłyszeniu historii ofiary i utożsamieniu się z nią.

4. Jak pomóc młodym ludziom pokonać depresję?

Kilka lat temu dr Hanna Malicka-Gorzelańczyk przeprowadziła badanie, które obejmowało 700 uczniów w wieku 16-20 lat. Płynące z niego wnioski nie napawały optymizmem: blisko 73 proc. ankietowanych uznało, że działania profilaktyczne prowadzone przez szkołę, które miałyby zapobiegać samobójstwom, są nieskuteczne. Połowa z badanych stwierdziła, że zachowaniem autodestrukcyjnym mogłoby zapobiec wsparcie ze strony rodziców (rozmowa, okazanie zrozumienia i miłości, spokojna atmosfera w domu).

– Z badań wynika, że przed realizacją chęci odebrania sobie życia mogą uchronić osoby młode takie czynniki jak: wsparcie społeczne, umiejętność sięgania po pomoc w trudnych sytuacjach, pełnienie funkcji opiekuńczych wobec innych osób czy religijność – podpowiada dr Justyna Holka-Pokorska.

W Bydgoszczy współpracujące ze sobą publiczne uczelnie zdecydowały się stworzyć program walki ze stresem w środowisku akademickim. Inicjatywa postała w celu niesienia pomocy studentom, którzy nie radzą sobie z emocjami i problemami oraz zmagają się z zaburzeniami depresyjnymi.

Organizację „Akademickiego Centrum Walki ze Stresem” powierzono prof. Aleksandrowi Araszkiewiczowi, kierownikowi Kliniki Psychiatrii w Szpitalu Uniwersyteckim nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy.

Na uruchomienie regularnych dyżurów psychologów czekają studenci. – Chciałabym skorzystać z pomocy specjalisty. Studiuję bardzo trudny kierunek, jestem bardzo ambitna, z trudem znoszę porażki. I jestem przekonana, że z podobnymi problemami zmaga się wielu moich znajomych. Bierzemy udział w „wyścigu szczurów”, martwimy się o przyszłość, jesteśmy zmęczeni i sfrustrowani. Nie radzimy sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nami rzeczywistość. Trzeba tylko w odpowiednim momencie zdać sobie z tego sprawę i zgłosić się po pomoc – podsumowuje Aleksandra, studentka farmacji.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!