Depresja poporodowa dotyka nie tylko kobiety. Coraz więcej mężczyzn zmaga się z tym problemem

Depresja poporodowa to w Polsce wciąż temat tabu. Matki, które nie potrafią cieszyć się z posiadania dziecka, ani zmusić do karmienia i przytulania, są piętnowane i krytykowane. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że depresja poporodowa może dotknąć też świeżo upieczonych ojców. Nie są to odosobnione przypadki. Szacuje się, że 1 na 10 mężczyzn odczuwa jej objawy. Tak było w przypadku Adama, który nie chciał nawet wziąć syna na ręce. - Czułem, że jestem złym ojcem - mówi.

Zobacz film: "Czym jest depresja poporodowa?"

1. Ciąża – czas na oswojenie

Ciąża to dla przyszłych par czas na oswojenie się z myślą, że życie we dwójkę się skończyło i nigdy nie będzie wyglądać tak, jak dotychczas. O ile proces adaptacji łatwiej przebiega u mamy, która przez 9 miesięcy nosi pod sercem wciąż rozwijające się dziecko, to tacie dużo trudniej poczuć jest instynkt tacierzyński i pogodzić się z myślą, że ich partnerka czy żona już nigdy nie będzie tylko ich.

Marzenia o graniu z synem w piłkę czy spacerach z córką to w ciąży norma. Problemy zaczynają się, gdy mama z dzieckiem przychodzą ze szpitala do domu. Ojciec, który musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, często nie nie daje sobie z tym rady. Jeśli ten stan trwa tygodnie, a nawet miesiące od narodzin dziecka to znak, że winna może być depresja poporodowa.

Gwiazdy, które przeszły depresję poporodową
Gwiazdy, które przeszły depresję poporodową [10 zdjęć]

Gwiazda przeżyła ciążę bardzo euforycznie, lecz po porodzie córki Frankie przeszła depresję poporodową....

zobacz galerię

2. "Kuba płakał, ona płakała i płakałem ja"

- Zaczęło się od tego, że jak żona przyszła do domu z Kubą, wzięcie małego na ręce, czy zmienienie mu pieluchy wydawało mi się nie do przejścia - mówi Adam, tata półrocznego Kuby.

- Nie chciałem trzymać go na rękach dłużej niż minutę. Potem było jeszcze gorzej. Kuba płakał, żona trzymała go na rękach i płakała, a ja siedziałem naprzeciwko nich i też płakałem - dodaje.

To właśnie poczucie niemocy i braku umiejętności zajmowania się własnym dzieckiem są najczęściej pierwszymi objawami depresji poporodowej u mężczyzn. Często dochodzi nawet do sytuacji, w których młodzi ojcowie celowo unikają kontaktów z własnym dzieckiem, wykręcając się pracą lub innymi obowiązkami.

- Niechętnie wracałem do domu. Zdarzało się, że kończyłem wcześniej, ale wolałem kilka godzin błąkać się po mieście, niż wracać do domu i zajmować się Kubą - mówi Adam.

3. Nieczęsty, ale poważny problem

Czy depresja poporodowa u mężczyzn to częsty problem? Według psycholog Magdaleny Golicz, trudno powiedzieć.

- Narodziny to duża zmiana w rodzinie, zmiana trybu życia, funkcjonowania - zaczynając od tak prostych spraw jak sen, po wspólne spędzanie czasu, wyjścia i hobby czy nawet życie intymne. Ponadto kobieta staje się bardziej odległa mężczyźnie, co też wpływa na jego stan. Wszystkie zmiany związane z pojawieniem się dziecka mogą wywołać reakcję adaptacyjną, która często utożsamiana jest z depresją poporodową.

Objawami depresji są też sytuacje, w których mężczyźni nie tylko unikają kontaktu z dzieckiem, ale też ze swoją partnerką.

- Niechęć narzeczonej do zbliżeń była mi na rękę. Wolałem wyjść z kolegami na piwo niż leżeć z nią w jednym łóżku. Wracałem nad ranem. Po kilku godzinach szedłem do pracy, zanim ona i syn się obudzili - wspomina Karol, ojciec 15-miesięcznego Ksawerego.

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Często niechęć do zajmowania się dzieckiem wynika ze strachu ojca i obawy o to, że może zrobić swojemu dziecku krzywdę.

- Nie nosiłem Ksawerego, gdy miał kilka miesięcy, bo bałem się, że go upuszczę. Nie kąpałem, bo bałem się, że go utopię. Takie myśli ciągle krążyły po mojej głowie, dlatego wolałem go w ogóle nie dotykać - wspomina Karol.

Obok niechęci do zajmowania się dzieckiem i strachu o jego bezpieczeństwo, u mężczyzn z depresją poporodową pojawia się też brak apetytu, bezsenność, a nawet myśli samobójcze.

4. Szukając pomocy

- Czułem, że jestem złym ojcem, ale nie mogłem się do niczego zmusić. Żona zagroziła, że odejdzie, jeśli nie poszukam pomocy. Co tydzień chodzę do psychologa, lepiej sypiam, czasem nawet karmię Kubę. Chyba więc to pomaga. Chodzę na terapię, bo chcę nauczyć się kochać własne dziecko - mówi Adam.

Adam należy do grupy nielicznych mężczyzn, którzy zdecydowali się poszukać pomocy u specjalisty. W większości przypadków świeżo upieczeni ojcowie nie chcą przyznać się do tego, że coś jest nie tak.

- Weź się w garść, bądź mężczyzną – to zazwyczaj słyszą młodzi ojcowie. Sami raczej nie zgłaszają się po pomoc, bo nie chcą przyznać się do problemu. Według moich obserwacji, po pomoc wysyłani się przez bliskich, którym brakuje ich opieki i pomocy, a także widzą narastającą frustrację i smutek u swoich partnerów czy synów - twierdzi Magdalena Golicz.

Często też mężczyźni nie widzą swojego problemu myśląc, że takie problemy dotyczą każdego ojca. W tych przypadkach to często bliscy są ich motorem do działania.

- To, że coś jest nie tak, spostrzegła moja siostra. Umówiła mnie na spotkanie ze swoją koleżanką, psychologiem. Byłem kilka razy, ale niewiele mi to daje, więc więcej tam nie pójdę. Dam sobie radę sam - podsumowuje tata Ksawerego. Czy rzeczywiście?

- To zależy. Jeśli objawy depresji rzeczywiście się pojawiły, to skonsultowanie ich ze specjalistą rzeczywiście pomoże i przyspieszy proces adaptacji mężczyzny do zmian związanych z narodzinami dziecka - mówi psycholog Magdalena Golicz.

Faktem jest, że depresja poporodowa jest stosunkowo nowo zdiagnozowanym zjawiskiem, o którym mówi się od niedawna. I choć zazwyczaj pochylamy się nad tym problemem u kobiet, to nie możemy ignorować jego objawów u mężczyzn. Pomoc bliskich i specjalistów, zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet, pomoże nauczyć cieszyć się pięknem bycia rodzicem.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!