Trwa ładowanie...

Coraz więcej przypadków dwubiegunówki u dzieci. "Najmłodszy pacjent ma 12 lat"

Z roku na rok rośnie liczba przypadków choroby dwubiegunowej u dzieci i młodzieży. – Kiedyś to zaburzenie było diagnozowane głównie u osób po dwudziestym roku życia. Teraz pojawił się drugi wyraźny szczyt rozpoznania tej choroby. Dotyczy on dzieci w wieku 15-19 lat. Najmłodszy z pacjentów ma 12 lat - opowiada prof. Janas-Kozik.

Zobacz film: "Depresja u dzieci"
spis treści

1. "Rodzice niczego się nie domyślali, bo łatwo było schować blizny pod ubraniem"

Pierwsze objawy choroby pojawiły, kiedy Natalia miała 13 lat.

- Wystarczyła zła ocena w szkole czy błaha kłótnia z przyjaciółkami, a dla mnie było to jak koniec świata – opowiada dziewczyna. - Wtedy po lekcjach zamykałam się w pokoju, bo nie chciałam mieć z nikim kontaktu. Kiedy ogarniał mnie bezgraniczny smutek, biłam się z całej siły po udach ostrą drucianą szczotką do włosów albo drapałam się po ramionach do krwi - dodaje.

Rodzice Natalii niczego się nie domyślali, bo blizny po samookaleczeniach łatwo było ukryć pod ubraniem, a wahania nastojów wytłumaczyć okresem dojrzewania. Kiedy Natalia zaczęła chodzić do liceum, po okresach depresji zaczęły pojawiać się stany podwyższonego nastroju.

- Nigdy nie byłam osobą towarzyską i bliskie relacje utrzymywałam tylko z dwoma osobami z klasy. Ale kiedy miałam dobry nastrój i rozsadzała mnie energia, potrafiłam zadzwonić do wszystkich i w ciągu godziny zorganizować imprezę do rana – opowiada Natalia.

W takich okresach Natalia potrafiła przez wiele dni spać po 3 godziny, a przy tym nie czuła zmęczenia.

- Miałam tysiąc pomysłów na minutę i uśmiech 24 godziny na dobę. Potem nagle znowu przychodziła depresja. Przestawałam odbierać telefony, nie myłam się, brakowało mi siły, żeby wstać z łóżka. Dręczyła mnie myśl, że to wszystko nie ma sensu i że lepiej ze sobą skończyć. Wtedy też udoskonaliłam samookaleczanie: zaczęłam ciąć się żyletką na małej powierzchni na biodrze, bo w tym miejscu najłatwiej ukryć blizny – mówi Natalia.

Tuż po swoich 18. urodzinach Natalia nie spała przez 3 doby. Rodzice zabrali ją do lekarza, który postawił diagnozę i określił to jako epizod maniakalny i zasugerował chorobę afektywną dwubiegunową (ChAD)**.

2. Niemal co 3. osoba z ChAD popełnia samobójstwo

Według szacunków SWPS nawet 8 proc. populacji na całym świecie może cierpieć z powodu ChAD. Z czego 29 proc. popełnia samobójstwo, a 32 proc. popada w różne uzależnienia.

Statystyki pokazują, że w ostatnich latach ChAD coraz częściej jest diagnozowana u dzieci i młodzieży. W USA od lat 90. nastąpił 40-proc. wzrost przypadków choroby dwubiegunowej u dzieci. Z kolei w Niemczech w podobnym okresie odnotowano o 24,1 proc. więcej takich diagnoz wśród nastolatków w wieku 15–19.

W Polsce takie statystyki nie są prowadzone, ale jak podkreśla prof. Małgorzata Janas-Kozik, wzrost liczby młodych pacjentów z ChAD jest bardzo wyraźny.

- Obecnie na moim oddziale 50 proc. łóżek zajętych jest przez dzieci ze zdiagnozowaną chorobą afektywną dwubiegunową. Najmłodszy pacjent ma 13 lat - mówi prof. Janas-Kozik, która jest kierownikiem Oddziału Klinicznego Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu oraz pełnomocnikiem ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii dzieci i młodzieży.

- Wcześniej chorobę dwubiegunową najczęściej diagnozowano u osób po dwudziestym roku życia. Teraz pojawił się drugi wyraźny szczyt rozpoznawania ChAD. Dotyczy on dzieci w wieku 15-19 lat – opowiada ekspertka.

3. Im młodsze jest dziecko, tym trudniej postawić diagnozę

Zdaniem prof. Janas-Kozik wzrost liczby przypadków ChAD wynika z kilku czynników. - Po pierwsze, coraz więcej rodziców świadomie podchodzi do zdrowia psychicznego dzieci. Dzięki temu pacjenci trafiają do nas dużo wcześniej – opowiada profesor.

Oprócz tego obecnie lekarze mają dużo większą wiedzę na temat ChAD, dzięki czemu łatwiej jest postawić diagnozę.

- Wcześniej zaburzenia zachowania i emocji traktowano jako objawy, ale nie chorobę. W tej chwili lekarze potrafią dużo szybciej i trafniej zdiagnozować u pacjenta ChAD. Choć nadal wymaga to wielomiesięcznej obserwacji - wyjaśnia prof. Janas-Kozik.

Przy czym im młodsze jest dziecko, tym trudniej postawić diagnozę.

- Lekarz przed stwierdzeniem diagnozy musi mieć 100 proc. pewności, aby nie stygmatyzować chorobą młodego człowieka. Dlatego wstrzymujemy się z nią do pojawienia się kolejnych epizodów manii czy depresji. Czasami to może trwać pół roku, a czasem nawet rok lub nawet kilka lat - podkreśla prof. Janas-Kozik.

4. Antydepresanty tylko pogorszają sprawę

Inną trudnością w leczeniu ChAD jest to, że czasami bywa mylona z depresją, ponieważ to właśnie od niej u 90 proc. młodych osób zaczyna się choroba dwubiegunowa. Podanie antydepresantów może pogarszać sytuację, ponieważ wyzwalają one epizody maniakalne.

Dobranie odpowiednich leków potrafi być trudnym i czasochłonnym procesem. Natalia przyznaje, że odbyła konsultacje u co najmniej 5 psychiatrów.

- Zmieniałam lekarzy, a oni przepisywali mi za każdym razem inne leki, ale niezmiennie moje emocje balansowały na skrajnościach. Dopiero w wieku 20 lat trafiłam na 3-tygodniową obserwację do szpitala, co pozwoliło lekarzom dobrać leki tak, że z jednej strony nie przesypiałam kilkunastu godzin dziennie, a z drugiej nie popadałam w manię. Wreszcie czuję się bezpiecznie sama ze sobą i od dłuższego czasu jestem stabilna emocjonalnie. Jedyne, co mi troszkę przeszkadza, to że rodzina i przyjaciele lekko panikują i zaczynają mi się bacznie przyglądać, kiedy mam dobry humor albo kiedy jestem smutna – opowiada dziewczyna.

Oprócz tego psychiatra polecił Natalii ściągnąć aplikację dla osób z ChAD.

- W tej apce zapisuję każdego dnia, jak się czuję. Dzięki temu mogę monitorować, w którą stronę zmierza mój stan psychiczny – mówi Natalia.

Prof. Janas-Kozik podkreśla, że po tym, jak terapia farmakologiczna skutecznie wyhamuje emocjonalną huśtawkę, wskazane jest, aby młody pacjent podjął psychoterapię.

5. Objawy ChAD. Jak rozpoznać chorobę u dziecka?

ChAD ma biologiczne podłoże i statystyki wskazują, że ok. 60 proc. pacjentów miało co najmniej jednego bliskiego krewnego z zaburzeniem dwubiegunowym lub depresją.

- Dlatego wywiad pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi diagnostycznych. Wyłuskanie z rodzinnych historii takich zdarzeń, jak niewyjaśnione śmierci, samobójstwa, uzależnienia od alkoholu lub narkotyków znacząco ułatwiają postawienie diagnozy - opowiada prof. Janas-Kozik. Jak opowiada ekspertka, rodzice powinni zwrócić uwagę na wzmożoną drażliwość dziecka, która pojawia się w obydwu biegunach choroby afektywnej - pobudzeniu i depresji.

- Może to być nieadekwatna reakcja emocjonalna na prosty komunikat czy prośbę albo nieuzasadnione wybuchy złości, które pojawiają się równie nagle, jak znikają. Kolejnym objawem są zaburzenia snu. Może to być zwiększona potrzeba, kiedy dziecko przesypia kilkanaście godzin, a potem nadal czuje się niewyspane i zmęczone. Lub odwrotnie, kiedy dziecko normalnie zasypia, ale po 4 godzinach budzi się i przez następne kilkanaście godzin jest aktywne, nie wykazując przy tym oznak zmęczenia – wyjaśnia ekspertka.

Kolejnym symptomem mogą być nagle zmiany w zainteresowaniach.

- Przykładowo, kiedy dziecko z dnia na dzień przestaje interesować się ulubionymi zajęciami, porzuca swoją pasję czy hobby lub wycofuje się z życia towarzyskiego – mówi prof. Janas-Kozik - ChAD jest chorobą na całe życie, ale ścisłe przestrzeganie zaleceń przyjmowania leków, współpraca z psychiatrą, a także monitorowanie swojego stanu psychicznego pozwala pacjentom prowadzić w pełni normalne i aktywnym społecznie i zawodowo życie – dodaje prof. Janas-Kozik.

Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111 – ogólnopolski, bezpłatny i anonimowy telefon zaufania przeznaczony dla dzieci i młodzieży, czynny 7 dni w tygodniu przez całą dobę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie
Pomocni lekarze
Szukaj innego lekarza
Komentarze
Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.